- Mocne spięcie w programie Agnieszki Gozdyry w Polsat News.
- Poszło o wypowiedź Sławomira Mentzena.
- Senator Wojciech Konieczny przedstawił szokującą opinię.
Kontrowersyjna wypowiedź Sławomira Mentzena
Punktem wyjścia dla gorącej dyskusji, która rozgorzała na antenie Polsat News, był fragment wypowiedzi jednego z liderów Konfederacji, Sławomira Mentzena. W swoim materiale wideo polityk odniósł się do osoby generała Wiesława Kukuły, pełniącego od 2023 roku funkcję szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Mentzen w ostrych słowach zakwestionował kompetencje generała, stwierdzając, że nie nadaje się on do piastowania tak odpowiedzialnego stanowiska. Największe oburzenie wzbudził jednak bezpośredni, obraźliwy epitet. Sławomir Mentzen nazwał gen. Kukułę „nienormalnym człowiekiem”.
Zobacz: To on został nowym szefem BBN! Kim jest Bartosz Grodecki? Kariera, majątek, rodzina
Burza w studiu
W programie „Debata Gozdyry” doszło do konfrontacji przedstawicieli różnych opcji politycznych, którzy oceniali słowa Mentzena. Dyskusja szybko przerodziła się w otwarte spięcie. Jako jeden z pierwszych głos zabrał Piotr Woźniak, były minister gospodarki. – Nic nie upoważnia polityka, nawet szefa partii, obojętnie czy z lewej, czy z prawej strony politycznej do takich wypowiedzi. Nawet w sytuacji kiedy byłby pokój. Nie można hańbić polskiego munduru, a te wypowiedzi hańbią polski mundur. Są skandaliczne – grzmiał, dodając, że za takie słowa należą się natychmiastowe i bezwarunkowe przeprosiny.
Sprawdź: Syn posłanki PiS prawomocnie skazany! Taką karę otrzymał za brutalne pobicie
W podobnym tonie wypowiedział się poseł Prawa i Sprawiedliwości, Marcin Warchoł. – Sprawa jest jasna. Słowa skandaliczne, niedopuszczalne. W polskiej tradycji takie nie powinny mieć miejsca. Murem za polskim mundurem. Polacy powinni mówić w tej kwestii jednym głosem. Te słowa dowodzą, że na czele jednego ze skrzydeł Konfederacji stoi chłopiec w krótkich spodenkach – stwierdził Warchoł.
Obecny w studiu przedstawiciel Konfederacji, Michał Urbaniak próbował bronić stanowiska swojej formacji, jednocześnie dystansując się od formy wypowiedzi swojego lidera. – Krzysztof Bosak powiedział, że forma takiej wypowiedzi jest absolutnie nieadekwatna – zaznaczył na wstępie. Szybko jednak przeszedł do kontrataku, próbując odwrócić uwagę od sedna problemu. – Proszę jednak nie uciekać od odpowiedzialności, bo to wy za te problemy odpowiadacie (...) W takim razie to też dobra okazja do tego, żeby pan przeprosił za swoich kolegów z PO, którzy przeszkadzali wykonywać swoje zadania na granicy - mówił.
Najmocniejsze słowa padły jednak z ust senatora Lewicy, Wojciecha Koniecznego. Nawiązał on do tradycji i honoru oficerskiego z okresu II Rzeczypospolitej, by zobrazować, jak dalece niestosowna była wypowiedź Sławomira Mentzena. Jak stwierdził, zwracając się do Urbaniaka:
- Uważam, że pan Mentzen ma to szczęście, że nie żyjemy w Polsce międzywojennej i nie wypowiedział się tak o np. gen. Wieniawie-Długoszewskim, bo by dostał w pysk! (...) Taki standard wystawiliście nam w wyborach i teraz niech się pan wstydzi