- Nie milkną echa afery w Szpitalu Południowym.
- Według "Rzeczpospolitej" sprawa może doprowadzić do rekonstrukcji rządu.
- Dziennik przekonuje, że stanowisko może stracić minister zdrowia.
- Jeden z rozmówców, zarazem polityk KO, wystawił jej koszmarną ocenę.
Od jakiegoś czasu spekulowało się, że w nadchodzących tygodniach premier Donald Tusk przeprowadzi drobną rekonstrukcję rządu. Teraz, jak przekonuje "Rzeczpospolita", afera w warszawskim Szpitalu Południowym może znacząco przyspieszyć decyzję o takowej. Co więcej, zapowiadane roszady nie będą miały charakteru wyłącznie kosmetycznego. Jedną z osób, które mogą stracić stanowisko, jest minister zdrowia. Brak silnej pozycji politycznej oraz niedostateczne doświadczenie w zarządzaniu kryzysowym to główne zarzuty, jakie rozmówcy dziennika stawiają Jolancie Sobierańskiej-Grendzie. Właśnie z tych powodów, wewnątrz partii rządzącej, spotyka się ona z największą krytyką, a działacze Koalicji Obywatelskiej nazywają ją "nieudanym wyborem personalnym" Donalda Tuska.
Zobacz: Popłoch w KO! "Tusk się przejął"! Poleci ważna głowa? Są dwa nazwiska!
Jeden z polityków KO ocenił szalenie bezkompromisowo:
- Sobierańska-Grenda to osobista decyzja kadrowa premiera. Widzi, że politycznie jest ona beznadziejna, a w partii panuje frustracja, że nas nie broni.
Według informacji gazety premier nie zdymisjonuje ministrę od razu, żeby ruch ten nie został wykonany jakoby pod dyktando mediów, ale w czasie planowanej rekonstrukcji zmiana na tym stanowisku jest praktycznie rzecz biorąc przesądzona.
Zobacz: Karol Nawrocki opublikował poruszający wpis. Takiego jego zdjęcia z tatą jeszcze nie widziałeś!
Inni czołowi politycy obozu władzy na razie unikną poważniejszych konsekwencji. Jednakże szef MSWiA, Marcin Kierwiński, który promował Dawida Kacprzyka (choć potem zablokował jego start w wyborach), może ponieść konsekwencje. Rozmówcy "Rzeczpospolitej" przewidują, że szef MSWiA może stracić kontrolę nad stołecznymi strukturami partyjnymi. Z kolei prezydent stolicy Rafał Trzaskowski ma dokończyć obecną kadencję, po czym – jak twierdzi działacz z jego otoczenia - zajmie się polityką międzynarodową.
Galeria poniżej: Konferencja posłów PiS przed Szpitalem Południowym z udziałem Mateusza Morawieckiego