- W wieku 76 lat zmarł Mieczysław Czerniawski, były prezydent Łomży i wieloletni poseł SLD.
- Jego karierę naznaczyła afera "na cztery ręce" z 2003 roku, która wstrząsnęła Sejmem i doprowadziła do usunięcia go z klubu SLD.
- Poznaj szczegóły incydentu, który stał się symbolem nieuczciwych praktyk w polskim parlamencie
Od nauczyciela do polityka: Burzliwa kariera Mieczysława Czerniawskiego
Urząd Miejski w Łomży poinformował o śmierci Mieczysława Czerniawskiego, który w latach 2010-2014 pełnił funkcję prezydenta miasta. Jego kariera polityczna rozpoczęła się w latach 70. XX wieku, gdy jako nauczyciel zaangażował się w działalność Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Po 1989 roku kontynuował swoją drogę w Socjaldemokracji RP oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej, będąc posłem na Sejm X, II, III i IV kadencji (1989–1991, 1993–2005).
„Jest Nawrocki, Dudy ni ma”. Były prezydent stawia sprawę jasno
Czerniawski był cenionym samorządowcem i politykiem, który miał znaczący wpływ na rozwój Łomży i reprezentację regionu na forum ogólnokrajowym. Prezydent Łomży, Mariusz Chrzanowski, złożył rodzinie i najbliższym wyrazy współczucia, podkreślając jego zasługi dla miasta.
Afera „na cztery ręce”: Incydent, który wstrząsnął Sejmem
Mimo długiej i zasłużonej kariery, nazwisko Mieczysława Czerniawskiego najbardziej utkwiło w pamięci Polaków za sprawą incydentu z 2003 roku, który przeszedł do historii jako afera głosowania „na cztery ręce”. Okazało się wówczas, że jego kartą posłużył się inny poseł SLD. Za dwóch posłów, Czerniawskiego i Alfreda Owoca, zagłosowali wtedy posłowie Jan Chaładaj i Stanisław Jarmoliński.
To skandaliczne wydarzenie wywołało falę oburzenia i poważne konsekwencje. Za złamanie zasad etyki poselskiej i naruszenie regulaminu Sejmu, Mieczysław Czerniawski został usunięty z klubu parlamentarnego SLD. Incydent ten na długo zaważył na wizerunku nie tylko jego samego, ale i całej partii, stając się symbolem nieuczciwych praktyk w polskim parlamencie.
Śmierć Mieczysława Czerniawskiego to moment na wspomnienie zarówno jego zasług dla Łomży i polskiego parlamentaryzmu, jak i kontrowersji, które towarzyszyły jego karierze. Afera „na cztery ręce” pozostaje ważną lekcją o przejrzystości i etyce w życiu publicznym.