- Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP, ostro skrytykował Radosława Sikorskiego przed jego expose, zarzucając mu brak wiarygodności, "intelektualne oszustwo" oraz skłonność do obrażania innych.
- Współpracownik prezydenta kwestionuje wiarygodność Sikorskiego, wskazując na rozbieżność między jego słowami a czynami. Podkreśla, że Sikorski "mówi pewne rzeczy, a później robi zupełnie coś innego".
- Polityk sugeruje, że Sikorski, ze względu na ambicje prezydenckie, może w Sejmie sięgnąć po argumenty i retorykę typową dla prawicy, co określa jako "intelektualne oszustwo". Przydacz wątpi, by prezydent Nawrocki angażował się w słowne potyczki z Sikorskim.
Marcin Przydacz w swojej wypowiedzi skupił się na rozbieżności między słowami a czynami Radosława Sikorskiego. Podkreślił, że "Z Sikorskim problem nie polega na tym, co on mówi, tylko co on robi i czy jest wiarygodny. Pewne rzeczy mówi, a później robi zupełnie coś innego". Te słowa padły w kontekście zbliżającego się expose szefa MSZ, w którym ma przedstawić priorytety polskiej polityki zagranicznej. Nie szczędził ostrych słów.
- My go czytamy jak otwartą księgę. On nie jest specjalnie skomplikowany. Wiadomo, co powie, gdzie będzie się wyzłośliwiał - stwierdził. - Ma krótki lont, więc można go bardzo łatwo podpalić - dodał.
Trwa exposé Sikorskiego 2026. "Nie możemy być frajerami". Mocne słowa o Rosji, USA i UE
Gość RMF FM wyraził opinię, że prezydent Karol Nawrocki raczej nie będzie angażował się w słowne potyczki z szefem dyplomacji po jego wystąpieniu. Przydacz uzasadnił to stwierdzeniem, że "Nie jest to poziom prezydencki. Minister Sikorski się lubuje w obraźliwych słowach. Wszyscy pamiętamy, że chciał dożynać watahy".
Sikorski a przyszłe wybory prezydenckie
W dalszej części rozmowy, Marcin Przydacz zasugerował, że Radosław Sikorski, ze względu na chęć startu w przyszłych wyborach prezydenckich, może w Sejmie sięgnąć po argumenty i retorykę typową dla prawicy. Skrytykował to podejście,.
- Z Sikorskim problem nie polega na tym, co on mówi, tylko co on robi i czy jest wiarygodny. Pewne rzeczy mówi, później robi zupełnie coś innego. Jest przedstawicielem środowisk liberalno-lewicowych, a nie prawicowych. Myślę, że elektorat prawicowy rozumie, że to jest po prostu intelektualny oszust - ocenił.
w naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Radosław Sikorski: