- Minister Waldemar Żurek zapowiedział pilne wystąpienie o ekstradycję, podkreślając, że nikt nie stoi ponad prawem.
- Mecenas Bartosz Lewandowski wskazuje na polityczne naciski w śledztwie, co dla Departamentu Sprawiedliwości USA może być kluczowym powodem do odmowy wydania polityka.
- Zbigniew Ziobro będzie walczył teraz z procedurą, którą sam bezskutecznie próbował wykorzystać w 2006 roku w sprawie Edwarda Mazura.
Żurek: Wystąpimy o ekstradycję
– Chciałbym poznać kulisy tego wyjazdu i status Ziobry w USA – stwierdził minister Waldemar Żurek. – Wystąpimy pilnie o ekstradycję. Będziemy go ścigać na całym świecie – zadeklarował szef resortu sprawiedliwości. Determinacja rządu zderza się jednak z chłodną kalkulacją prawną obrońców polityka. Mecenas Bartosz Lewandowski ocenia plany MS jako „ryzykowny ruch”, punktując liczne nieprawidłowości w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, które zdaniem obrony miały podłoże polityczne.
Szłapka chce ściągnąć Ziobrę do Polski. „Nie ma świętych krów”
Prawnik ostrzega
Według Lewandowskiego, amerykański Departament Sprawiedliwości oraz tamtejsze sądy będą wnikliwie badać, czy sprawa nie ma charakteru prześladowania opozycji. Jeśli amerykańscy sędziowie dopatrzą się naruszeń standardów demokratycznego państwa prawa lub nacisków politycznych na prokuraturę, wniosek o ekstradycję może zostać odrzucony. – Strona polska może złożyć wniosek, ale jego skutek jest niepewny – dodaje mecenas, zapowiadając twardą batalię prawną za oceanem.
Pilna nota do USA w sprawie Ziobry. MSZ żąda wyjaśnień
Paradoksalna sytuacja b. ministra
Sytuacja jest o tyle paradoksalna, że Zbigniew Ziobro doskonale zna realia współpracy prawnej z USA. W 2006 roku, będąc u szczytu władzy, osobiście i bezskutecznie zabiegał o ekstradycję biznesmena Edwarda Mazura w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały. Wówczas amerykański wymiar sprawiedliwości uznał polskie dowody za niewystarczające i niewiarygodne. Dziś to Ziobro może wykorzystać tę samą drogę, by uniknąć powrotu do kraju i konfrontacji z polskim sądem.