Przebywa na Węgrzech, dostaje przelewy z Polski
Nieobecność Ziobry w Polsce jest interpretowana jako próba unikania wymiaru sprawiedliwości, co stawia pod znakiem zapytania status polityka, który wciąż formalnie sprawuje mandat poselski.
Mimo stałego pobytu poza granicami kraju i braku aktywnego udziału w życiu politycznym w Polsce, Zbigniew Ziobro w dalszym ciągu korzysta ze świadczeń finansowych przysługujących parlamentarzystom. Dostaje zatem uposażenie poselskie i dietę poselską. Warto jednak podkreślić, że wypłacane mu kwoty nie są przekazywane w pełnej wysokości. Ze względu na notoryczną nieobecność na obradach Sejmu jego świadczenia zostały odpowiednio zmniejszone.
Ziobro z żoną dostali azyl u Orbana. Wcześniej polityk twierdził, że o to nie zabiega
Koniec diety dla Ziobry
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty od dawna zapowiadał, że zgodnie z przepisami doprowadzi do odebrania politykowi PiS 90 proc. jego dochodów. Sprawa jest już przesądzona. 10 marca na prezydium Sejmu został pozytywnie przegłosowany wniosek o ostateczne odebranie byłemu ministrowi sprawiedliwości diety oraz 90 proc. wynagrodzenia. Będzie nadal dostawał środki, ale tylko 1350 zł.
– Sprawa jest bardzo prosta: kto nie pracuje, ten nie zarabia. Zbigniew Ziobro nie pojawia się na posiedzeniach Sejmu i uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości jak zwykły opryszek. Nie ma żadnego powodu, by otrzymywał pełne wynagrodzenie z pieniędzy podatników – powiedział Włodzimierz Czarzasty „Super Expressowi”. – Regulamin jasno mówi, że poseł, który nie wykonuje swoich obowiązków i unika odpowiedzialności, ponosi finansowe konsekwencje. Dlatego jego wynagrodzenie zostaje obniżone do 10 procent uposażenia – to maksymalne obcięcie, jakie dopuszcza regulamin Sejmu – wyjaśnia marszałek Sejmu.