Ziobro stracił dietę i 90 proc. uposażenia
Były minister sprawiedliwości od października przebywa na Węgrzech, gdzie dostał azyl polityczny. W ten sposób unika polskiego wymiaru sprawiedliwości, który chce osądzić Zbigniewa Ziobrę za nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Ale poseł PiS dostawał cały czas sejmowe wynagrodzenie. 10 marca prezydium Sejmu zdecydowało jednak o odebraniu politykowi diety i 90 proc. uposażenia. Z 18 tys. zł zostało Ziobrze tylko 1350 zł miesięcznie.
– Sprawa jest bardzo prosta: kto nie pracuje, ten nie zarabia. Zbigniew Ziobro nie pojawia się na posiedzeniach Sejmu i uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości jak zwykły opryszek. Nie ma żadnego powodu, by otrzymywał pełne wynagrodzenie z pieniędzy podatników – powiedział Włodzimierz Czarzasty „Super Expressowi”. – Regulamin jasno mówi, że poseł, który nie wykonuje swoich obowiązków i unika odpowiedzialności, ponosi finansowe konsekwencje. Dlatego jego wynagrodzenie zostaje obniżone do 10 procent uposażenia – to maksymalne obcięcie, jakie dopuszcza regulamin Sejmu – wyjaśnia marszałek Sejmu.
Komentarz posła z Budapesztu
Sprawę skomentował dla nas też poseł PiS. - Włodzimierz Czarzasty chce odwrócić uwagę od nieudolności rządu Donalda Tuska. Robi tanią szopkę, to jego kompromitacja. Od listopada 2025 r. nie mam dostępu do żadnych środków pieniężnych na koncie – mówi Ziobro.