- Zandberg podkreśla, że zbrodni wołyńskich nie wolno relatywizować, ale nie można wrzucać Ukraińców pracujących w Polsce do jednego worka ani przenosić konfliktu na zwykłych ludzi.
- Krytykuje Przemysława Czarnka, zarzucając mu „odklejenie” i retorykę zbliżoną do Grzegorza Brauna, która szkodzi relacjom i bezpieczeństwu.
- Ostrzega przed narracją prawicy, która przedstawia zwykłych pracowników jako „wrogów”, oraz przed obwinianiem milionów Polaków za słowa polityków pokroju Mateckiego czy Czarnka.
"Czarnek zapędził się w udawaniu Brauna"
Trwa dyskusja o konflikcie Polski i Ukrainy w kwestii postrzegania sprawców rzezi wołyńskiej. O tę sprawę został zapytany Adrian Zandberg w programie „Poranny Ring”. Lider Partii Razem zauważył, że zbrodnie nie mogą być relatywizowane. – Odrębną sprawą są relacje ludzi, którzy przyjechali do Polski z Ukrainy i tu pracują. Wrzucanie ich do jednego worka kończy się jak z panem Czarnkiem – powiedział Zandberg, wskazując na kandydata PiS na premiera. – On chce teraz odciąć logistykę i dostawy wojskowe dla wojska ukraińskiego, bo się tak zapędził w udawaniu Grzegorza Brauna, że zaraz założy przepaskę na oko, zapuści brodę i zacznie mówić „szczęść Boże” na początku spotkań – stwierdził poseł Partii Razem. – Liczy, że wyborców odzyska, a naprawdę tylko nagania wyborców Braunowi. Głupoty, które słyszymy, pokazują poziom „odklejenia” polskiej prawicy – dodał w „Porannym Ringu”.
Aleksandra Leo: Przemoc i agresja wobec Ukraińców rodzi się na sejmowej mównicy
"Polacy też nie odpowiadają za głupy Mateckiego"
W dalszej części rozmowy z Karoliną Pajączkowską lider Partii Razem stwierdził, że nie podobają mu się politycy opowiadający „ponure głupoty o tym, że są narody, które są naszymi wrogami”. – Ci, którzy opowiadają te bzdury, mówią, że facet, który przywozi przesyłkę pocztową albo pani, która pracuje w Żabce, są naszymi wrogami, bo urodzili się pod Lwowem. Trzeba dać temu odpór. Nie wolno przenosić konfliktu na zwykłych, bogu winnych ludzi. Tak samo nie można winić milionów Polaków za to, że jakieś głupoty albo podłości wygaduje pan Matecki albo inny pan Czarnek – dodał Zandberg.