- Szef Kancelarii Prezydenta RP opublikował w czwartkowy poranek ważne oświadczenie.
- Chodzi o ślubowanie sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.
- Zbigniew Bogucki zagroził poważnymi konsekwencjami przed ew. zaprzysiężeniem ich w Sejmie.
Czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego ma złożyć w czwartek ślubowanie w Sejmie. W uroczystości udział weźmie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i byli prezesi TK, natomiast, jak deklarował szef KPRP Zbigniew Bogucki, na pewno nie odbędzie się ono "wobec prezydenta Karola Nawrockiego". W czwartkowym oficjalnym oświadczeniu zaznaczył on, że decyzja o organizacji uroczystości bez porozumienia z prezydentem stanowi "zlekceważenie obowiązku". Dodał także, że sędziowie, którzy złożyli ślubowanie przed Karolem Nawrockim, nie podjęli obowiązków, choć w jego ocenie powinni to zrobić.
Jak napisał, działa "w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w odniesieniu do wyrażonej na piśmie zapowiedzi pani Anny Korwin–Piotrowskiej, pana Krystiana Markiewicza, pana Macieja Taborowskiego i pana Marcina Dziurdy, podjęcia działań pozbawionych podstawy prawnej, mających w istocie doprowadzić do zlekceważenia obowiązku złożenia ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskie".
Galeria poniżej: Nawrocki na stadionie oglądał mecz Polska-Albania
Bogucki przytoczył serię przepisów i wcześniejszych orzeczeń TK, które, jak argumentował, potwierdzają bezprawność decyzji nowowybranych sędziów, a także działania koalicji rządzącej, która przez długi czas nie dokonywała wyboru. - Zasady te zostały naruszone przez większość sejmową w sposób całkowicie zamierzony, poprzez niedokonywanie - w najbardziej skrajnych przypadkach przez ponad rok i trzy miesiące - wyboru osób na funkcje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co miało na celu paraliżowanie działalności Trybunału Konstytucyjnego i było intencjonalnym niszczeniem tego konstytucyjnego organu - czytamy.
Sprawdź: Afera Tomasza Lenza. Senator Grodzki stanął w obronie kolegi z partii. Mówi o "niewielkim grzechu"
Podkreślił przy tym, że ślubowanie "nie może zostać zastąpione jednostronnym oświadczeniem osoby wybranej, choćby złożonym publicznie", a taka próba stanowi naruszenie Konstytucji. - Działanie polegające na świadomym i ostentacyjnym obejściu ustawowego trybu złożenia ślubowania godziłoby nie tylko w ustawowo określony tryb postępowania, lecz również w podstawy ustroju Rzeczypospolitej Polskiej - dodał.
Bogucki zaznaczył w oświadczeniu, że złożenie ślubowania w Sejmie, a nie wobec prezydenta RP, stanowi "świadome i jawne naruszenie prawa", które musiałoby być brane pod uwagę w ocenie, czy dana osoba powinna sprawować funkcję sędziego TK. Jak ocenił bezpardonowo:
- Nie można bowiem godzić się na sytuację, w której osoba aspirująca do sprawowania urzędu sędziowskiego demonstracyjnie odrzuca wiążący porządek prawny i podejmuje próbę wykreowania własnego, pozbawionego podstawy ustawowej trybu objęcia urzędu
Szef Kancelarii Prezydenta stwierdził na koniec, że "tego rodzaju ostentacyjne i świadome działania sprzeczne z ustawą powinny być traktowane jako odmowa złożenia ślubowania", która jest "równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego".
Całe oświadczenie TUTAJ.