- Kiriłł Dmitrijew, wysłannik Putina ds. Ukrainy, został zauważony w Paryżu dzień po szczycie "koalicji chętnych".
- Jego obecność w pobliżu amerykańskiej ambasady budzi spekulacje na temat tajnych spotkań z przedstawicielami USA.
- Dowiedz się, co oznacza ta tajemnicza wizyta dla przyszłości konfliktu na Ukrainie i zakulisowych działań dyplomatycznych.
Kreml w sercu Paryża? Tajemnicza obecność Dmitrijewa
Dziennik „Le Monde” ujawnił, powołując się na dobrze poinformowane źródło, że Kiriłł Dmitrijew, wysłannik Władimira Putina odpowiedzialny za negocjacje ze stroną amerykańską w sprawie Ukrainy, był widziany 7 stycznia w Paryżu. Dmitrijew miał pojawić się na prestiżowej ulicy Faubourg-Saint-Honoré, gdzie mieści się między innymi Pałac Elizejski, oficjalna rezydencja prezydenta Francji.
Ta wizyta nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ zaledwie dzień wcześniej, 6 stycznia, w Pałacu Elizejskim odbyło się spotkanie "koalicji chętnych" – państw wspierających Ukrainę. W szczycie uczestniczyli również przedstawiciele prezydenta USA Donalda Trumpa: Steve Witkoff i Jared Kushner. Ukrainę reprezentował prezydent Wołodymyr Zełenski, choć jego delegacja pozostała w Paryżu 7 stycznia, sam Zełenski poleciał na Cypr.
Co działo się w amerykańskiej ambasadzie?
Według informacji, na które powołuje się „Le Monde”, Kiriłł Dmitrijew miał być widziany w położonej niedaleko amerykańskiej ambasadzie w Paryżu. Ten szczegół wzbudza najwięcej spekulacji. Czy wysłannik Kremla spotkał się tam z amerykańskimi dyplomatami lub przedstawicielami Trumpa, którzy dzień wcześniej brali udział w szczycie poświęconym wsparciu Ukrainy?
Pałac Elizejski kategorycznie zaprzeczył, by Dmitrijew udawał się do siedziby prezydenta Francji. To jednak nie wyklucza jego obecności w innych miejscach Paryża i ewentualnych, nieoficjalnych kontaktów. Tego typu zakulisowe spotkania, zwłaszcza w tak napiętej sytuacji międzynarodowej, są niezwykle rzadko potwierdzane oficjalnie.
Duda i Nawrocki ramię w ramię! Co ujawnili? Niespodziewane spotkanie w Belwederze
Dyplomatyczna intryga czy zbieg okoliczności?
Obecność kluczowego wysłannika Kremla w Paryżu, dzień po szczycie poświęconym Ukrainie i w czasie, gdy w mieście przebywali przedstawiciele USA, rodzi wiele pytań. Czy Rosja próbowała wysondować stanowisko Stanów Zjednoczonych poza oficjalnymi kanałami? Czy były to próby wpłynięcia na przyszłe decyzje dotyczące wojny w Ukrainie?
Bez oficjalnych potwierdzeń, cała sytuacja pozostaje w sferze domysłów. Jednak sam fakt, że tak wpływowy przedstawiciel Rosji znalazł się w Paryżu w tak newralgicznym momencie, świadczy o intensywności zakulisowych działań dyplomatycznych, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości konfliktu.
Poniżej galeria zdjęć: Toksyczna przyjaźń Trumpa z Putinem