Władimir Putin oszczędza na armii. Zmusiły go dwa wydarzenia

Władimir Putin (72 l.) zdecydował się na oszczędzanie. Nie postanowił jednak wstrzymać inwestycji, czy zablokować wypłaty na programy socjalne, ale zaoszczędzić na wojsku. Rosyjski dyktator zrobił to w trakcie trwającego zażartego konfliktu z Ukrainą. Władimira Putina do takiej decyzji skłoniły w zasadzie dwa wydarzenia.

Putin rozwścieczony! Kolejny kraj na celowniku Rosji
Autor: AP Photo/Alexander Zemlianichenko/ East News

Władimir Putin oszczędza na armii! Rzecznik prasowy ukraińskiego lotnictwa wojskowego Jurij Ihnat podczas konferencji prasowej ujawnił bowiem, że Rosjanie zdecydowali się na oszczędzanie nowoczesnej broni w walce z Ukrainą. Jeszcze na początku konfliktu chętnie wysyłali do walki chociażby pociski manewrujące Ch-101 oraz Kalibr. Teraz obrońcy Ukrainy widzą jednak całkiem inną broń.

Władimir Putin drogo już nie strzela

Wspomniane pociski Ch-101 i Kalibr czy też Iskandery były zdaniem Ihnata znacznie częściej używane na początku inwazji oraz w trakcie pierwszych kilkudziesięciu dni wojny. To wówczas zwłaszcza Iskandery wzbudzały niekłamany strach. Później przyszła jednak zmiana, zdaniem rzecznika ukraińskiego lotnictwa wojskowego, spowodowana przez dwa wydarzenia.

Z jednej strony były to sankcje, jakie zaczęła na Rosję nakładać Unia Europejska oraz reszta świata. Z drugiej zatopienie krążownika "Moskwa" w połowie kwietnia, co ograniczyło możliwości ostrzału Ukrainy od strony morza. - Wydano rozkaz o oszczędzaniu tych pocisków i używaniu ich tylko na najważniejszych kierunkach - tam, gdzie jest to niezbędne - konkluduje Ihnat.

- Rosjanie zorientowali się, że zasoby zaawansowanych rakiet kończą się. Przemyśleli sprawę i doszli do wniosku, że z powodu sankcji może w końcu zabraknąć podzespołów do produkcji tych rakiet. Podzespoły pochodzą natomiast z wysoko rozwiniętych państw - mówi rzecznik.

Poniżej galeria z potencjalnymi następcami kremlowskiego dyktatora

Sowiecka Rosja się trzyma za rządów Władimira Putina

Podczas gdy Iskandery, Kalibry i Ch-101 czekają na swój czas w magazynach wojskowych, do walk z Ukraińcami wykorzystywane są przestarzałe pociski produkcji sowieckiej. Ch-22 oraz Ch-59 to również śmiercionośna broń, ale jak wskazuje Jurij Ihnat - "przestarzała i bardzo mało precyzyjna".

Jedyną zaletą tej broni jest jej ogromna dostępność. Dlatego też w ostatnim czasie rosyjska taktyka w walce z Ukrainą opiera się na totalnym zniszczeniu. Władimir Putin, który od kilku tygodni bezpośrednio ma kierować Rosją w wojnie, miał zadecydować o maksymalnym ostrzale Ukrainy. Choć daje to Rosjanom przewagę na polu walki, strategia ta równa wszystko z ziemią.

Denysenko daje Rosjanom góra 2 miesiące

- Putin żąda od swoich dowódców, by terytorium Ukrainy było ostrzeliwane w maksymalny możliwy sposób, z różnych kierunków i różnymi typami pocisków. To jest ich aktualna strategia - zarzucić Ukrainę wszystkim, czym się da - podsumowuje doradca szefa ukraińskiego MSW Wadym Denysenko.

Na szczęście niszczycielska praktyka nie może trwać długo. Wadym Denysenko ocenił w czwartek, że Rosjanie są w stanie kontynuować ostrzał przez maksymalnie miesiąc do dwóch. Rosja już teraz ma problemy z utrzymaniem siły rażenia, na co dobitnie wskazują zamówienia na broń z Białorusi.

Sonda
Czy Putin powinien być dopuszczony do udziału w szczycie G20?
UkrAlina 29.06 - Volodia Melymuka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki