- Aleksander Kwaśniewski potwierdza, że Stany Zjednoczone nadal stanowią gwarancję bezpieczeństwa dla Polski, podkreślając fundamentalne znaczenie art. 5 NATO, ale zaznacza, że obecna sytuacja obarczona jest "zbyt wieloma znakami zapytania", zwłaszcza w kontekście stosunku Donalda Trumpa do Sojuszu.
- Były prezydent wyraża zaniepokojenie "chaosem" informacyjnym wokół doniesień o potencjalnym wstrzymaniu rotacji około 4 tysięcy żołnierzy amerykańskich do Polski, podkreślając brak jasności co do tej decyzji.
- Kwaśniewski ocenia, że wewnętrzny "chaos" i brak współpracy między prezydentem a rządem w Polsce stanowi "największą słabość" i "osłabienie polskiego potencjału bezpieczeństwa", apelując o rezygnację z języka agresji.
Aleksander Kwaśniewski został zapytany, czy Stany Zjednoczone nadal stanowią gwarancję bezpieczeństwa dla Polski. Odpowiedział twierdząco, zaznaczając jednocześnie, że obecna sytuacja obarczona jest "zbyt wieloma znakami zapytania". Podkreślił jednak fundamentalne znaczenie członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim.
- Generalnie jesteśmy w NATO, Ameryka jest liderem Sojuszu Północnoatlantyckiego, art. 5 jest w mocy, nikt go nie wypowiedział, więc trzymajmy się faktów, tym bardziej, że traktaty są dużo bardziej długotrwałe, niż kadencje kolejnych prezydentów - powiedział w rozmowie z Radiem Zet.
Mimo to, Kwaśniewski zwrócił uwagę na "chaotyczną praktykę" i stosunek Donalda Trumpa do NATO.
- Wiemy jedno: Donald Trump nie ceni specjalnie NATO, bo mówił to wielokrotnie. Ale myślę, że jest ciągle jednak na tyle świadomy, że wyjście z NATO działałoby przeciwko interesom amerykańskim - powiedział. - Z polskiej strony nie ma żadnego powodu, a nawet sensu, żeby podważać wagę i siłę tych zapisów - dodał.
Wojska USA w Polsce
Były prezydent odniósł się również do niedawnych doniesień medialnych dotyczących potencjalnego wstrzymania rotacyjnego przemieszczenia około 4 tysięcy żołnierzy amerykańskich do Polski. Informacje te, podane przez agencję Reuters i stację CNN, sugerowały, że decyzja Pentagonu mogła być częścią szerszych działań mających na celu ograniczenie liczby wojsk USA w Europie.
- Ja nie wiem, czy ta decyzja została podjęta, czy nie i mało tego - mam wrażenie, że nawet bardzo poważni generałowie amerykańscy nie wiedzą, czy ta decyzja jest podjęta, czy nie. Więc byłoby istotne wiedzieć - uznał.
Kwaśniewski bezlitośnie ocenił Nawrockiego! Jedno zachowanie nie mieści mu się w głowie
Dopytywany o argumenty, które mogłyby skłonić wojska amerykańskie do pozostania w Polsce, Kwaśniewski zalecił umiar.
- Ja bym tu nie dramatyzował, najważniejsze jest utrzymanie jedności NATO, bo tak naprawdę polski problem zacznie się - na szczęście na to są małe szanse - gdyby spełniła się ta idea Trumpa, że NATO jest nic niewarte, to papierowy tygrys. Bo NATO dzisiaj bez Stanów Zjednoczonych jest oczywiście bardzo słabe i jest łatwym łupem dla agresora, czyli dla Władimira Putina i putinowskiej Rosji - wyjaśnił.
Sytuacja polityczna Polski
W kontekście bezpieczeństwa państwa, Aleksander Kwaśniewski zwrócił uwagę na wewnętrzną sytuację polityczną w Polsce. Stwierdził, że "w tym chaosie, który niewątpliwie ma miejsce, bardzo istotne jest, żeby była współpraca głównych ośrodków władzy w Polsce". Ocenił, że brak takiej współpracy stanowi "naszą największą słabość".
- Jeżeli obóz prezydencki mówi jedno, a rządowy drugie, w sposób otwarty się nie znoszą i mamy 'nawalankę publiczną', to to jest osłabienie polskiego potencjału bezpieczeństwa - mówił.
Zapytany o to, co by radził prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, Aleksander Kwaśniewski podkreślił potrzebę zmiany retoryki.
- Przede wszystkim zrezygnować z języka agresji, z codziennych napaści przy każdej okazji na premiera Tuska i rząd. Rządowi też bym proponował z językiem bardziej koncyliacyjnym, gotowym do współpracy, występować wobec prezydenta, a jednocześnie stworzyć jakiś mechanizm konsultacji – doradził.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Aleksander Kwaśniewski: