Wildstein a Pełczyńska-Nałęcz
- Pani Katarzyna Pełczyńska- Nałęcz jest współodpowiedzialna za ten rząd. Ona go krytykuje, a jednocześnie jest współodpowiedzialna w związku z tym, no można zadać pytanie, no to co za tymi słowami? No przecież jeżeli widzimy, że ten rząd rządzi tak fatalnie jak rządzi, że jedynym jego osiągnięciem jest finansowanie in vitro. Rozumiem, że to ma być ta odpowiedź na polskie problemy demograficzne. Wprawdzie likwiduje się oddziały położnicze. Kobiety akurat umierają, bo na czas nie zostały dokonane zabiegi, ale cieszymy się, że in vitro będzie. Ja rozumiem, że in vitro ma zastąpić nam naturalne - mówił Bronisław Wildstein w kontekście ostatniej, głośnej wypowiedzi liderki Polski 2050.
Zobacz: Wojciech Mann dotarł z balkonikiem na pogrzeb Andrzeja Olechowskiego. Przyjaźnili się 60 lat
Wildstein a SAFE
- Czy twoim zdaniem osoby, które dzisiaj decydują się o wzięciu pożyczki SAFE, z ominięciem wcześniejszego trybu konstytucyjnego tego, w którym prezydent miał ją zaakceptować, ale jak wiemy zawetował, czy ponoszą odpowiedzialność karną i czy poniosą odpowiedzialność karną? Czy to może zrodzić realny skutek, czy to jest realne w postaci tego, że ktoś pójdzie do więzienia - zapytał Wiktor Świetlik. - To jest realne złamanie prawa, to jest jak już mówiłem, to jest złamanie Konstytucji. To można jeszcze rozwijać, że prawda, że nie tylko to, że w tej chwili podejmując te pożyczki uderza się w Konstytucję, narusza się Konstytucję, ale to, że wcześniej była projekt ustawy, która została zawetowana przez prezydenta, a więc właściwie sprawę to wyczerpuje, a tutaj Donald Tusk gwiżdże, no to ja to sobie podpiszemy w inny sposób. No to może w ogóle wyrzućmy tą Konstytucję do kosza, co zresztą de facto realnie ten rząd w dużej mierze robi - ocenił bezkompromisowo publicysta.
Sprawdź: Poseł pod lupą prokuratury! Jest wniosek o uchylenie immunitetu. Milionowe łapówki w tle!
- Biorąc pod uwagę liczbę i ilość naruszeń, złamania Konstytucji, przecież ten co, ten rząd nie uznawał Trybunału Konstytucyjnego, bo mu się ten Trybunał Konstytucyjny nie podobał, nie publikował jego orzeczeń. W pewnym momencie zadecydował, że skoro teraz się pojawia możliwość przejęcia tego samego Trybunału Konstytucyjnego, no to można go zacząć uznawać. Prawda? No to też pokazuje stosunek do wymiaru sprawiedliwości. Przecież ten rząd przyjmował pewne orzeczenia sądów i tych samych sądów innych orzeczeń nie przyjmował. Tych samych sądów. A więc są ten rząd uznał się za władzę, taki super sąd, który decyduje jakie wyroki są akceptowane, a jakie nie. No to większego łamania Konstytucji trudno sobie wyobrazić. I można kontynuować to dalej. Ten sąd uczynił z wymiaru sprawiedliwości narzędzie do atakowania swoich przeciwników politycznych. Usiłuje penalizować, usiłuje kryminalizować opozycję, więc narusza fundament demokracji. I ilość tych spraw, tych naruszeń jest naprawdę niezwykle, niezwykle duża. I teraz jest pytanie, czy ten czy ta władza za to odpowie. Oczywiście nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że tak się stanie, bo jeśli nie, no to będzie znaczyło, że w Polsce rządzi siła, a nie prawo. Więc, że w ogóle to państwo jako pewien twór, który jest reprezentantem wspólnoty, przestaje działać - dodał.
Wildstein a prof. Zoll
- Jestem bardzo przerażony tym, co się zaczyna w Polsce dziać. No ja myślę, że pójście w kierunku prezydenckiego systemu, no to jest taki zbliżenie się do systemu panującego w Rosji. Putin jest właśnie prezydentem, który ma bardzo szeroką władzę, można powiedzieć absolutną, więc chyba nie powinniśmy dążyć do tego, żeby w tym kierunku pójść - powiedział były prezes TK w kontekście propozycji zmian w konstytucji, jakie proponuje Karol Nawrocki. Zapytany o nie Wildstein podzielił się bezkompromisową opinią.
No właśnie, to że panu profesorowi Zoll system prezydencki kojarzy się wyłącznie z Putinem, świadczy o jego takim ograniczeniu wiedzy w sensie prawa międzynarodowego. Wymieniłeś i Stany Zjednoczone powiedzieli semiprezydencki system we Francji. Gdyby w Polsce w taki semi-prezydencki system, jak jest we Francji, no to rzeczywiście prezydent ma bezwzględnie większe uprawnienia niż ma obecnie. Naprawdę duże uprawnienia ma prezydent Francji. Natomiast Andrzej Zoll, ja uważam, że ten człowiek w ogóle nie powinien się wypowiadać. Ten człowiek już wielokrotnie ostentacyjnie zaprzeczał temu, co sam mówi. Konfrontowano go z jego wypowiedziami poprzednimi i on o 180 stopni zmieniał te wypowiedzi. A więc mamy autorytet prawny, który prawo interpretuje w zależności od tego co jest na rękę jego sympatykom. Prawda? Tym, których on popiera. No taki prawnik, to jest ten autor prawny, powinien zostać usunięty w ogóle z palestry i powinien się schować do mysi nory i powinno się go wspominać wyłącznie jako przejaw hańby polskiego wymiaru sprawiedliwości.