We wtorek do Sejmu trafił wniosek o uchylenie immunitetu jednego z czynnych posłów, jak poinformowała Europejska Prokuratura Generalna. Nazwisko polityka nie zostało jeszcze ujawnione, jednak sprawa jest powiązana z podejrzeniem płatnej protekcji w ramach śledztwa Prokuratury Europejskiej. Śledztwo to koncentruje się na modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, przedsięwzięciu finansowanym ze środków Unii Europejskiej.
Gigantyczna afera korupcyjna
W grudniu funkcjonariusze katowickiej delegatury CBA zatrzymali cztery osoby, w tym osobę publiczną, podejrzane o udział w procederze korupcyjnym i zmowie przetargowej. Podczas tamtych działań zabezpieczono około 38 tysięcy euro w gotówce oraz sztabkę złota. Kolejne przeszukania przyniosły jeszcze bardziej szokujące odkrycia – zabezpieczono milion złotych w gotówce.
Sprawdź: Pyrrusowe zwycięstwo Donalda Tuska. Te wyniki mogą przyprawić go o mdłości
W ostatnich tygodniach CBA nie próżnowało. Agenci tej samej delegatury przeprowadzili przeszukania w prywatnych mieszkaniach posła oraz w jego biurze poselskim. W efekcie tych działań zatrzymano sześć kolejnych osób, którym postawiono zarzuty przestępstw korupcyjnych. Przeszukania objęły również kilka lokalizacji na terenie województw śląskiego i małopolskiego. Jak podało Centralne Biuro Antykorupcyjne, „zabezpieczono nośniki pamięci oraz obszerną dokumentację”, co świadczy o skali prowadzonego śledztwa.
Prokuratura Europejska ma dowody. Poseł brał łapówki?
Prokuratura Europejska jasno deklaruje, że posiada dowody, iż w kilku przypadkach poseł miał przyjmować korzyści finansowe. To kluczowy element całej sprawy, który może zaważyć na politycznej przyszłości parlamentarzysty. W komunikacie CBA czytamy, że śledztwo dotyczy „sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia szkody majątkowej ok. 1 mln euro spółce odpowiedzialnej za infrastrukturę tramwajową w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii”. W ramach postępowania pojawiają się podejrzenia o „korupcję czynną i bierną, nadużycie uprawnień, wywieranie bezprawnego wpływu na wynik postępowania przetargowego oraz działanie na szkodę interesu publicznego”.
Sprawdź: Kaczyńska smaży się na plaży w towarzystwie męża i syna. Miała ze sobą wielkiego krokodyla
- Z ustaleń śledztwa wynika, że w spółce funkcjonował układ korupcyjny. W ramach powiązań osobowych i korporacyjnych dochodziło do przekazywania poufnych informacji faworyzowanej firmie z branży inżynierii budowlanej. Takie działanie miało zapewnić jej przyznanie kontraktu – przekazało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ten proceder trwał od 2021 roku, a zatrzymana w 2025 roku osoba „pełniąca wysoką funkcję publiczną” (która pozostaje w areszcie tymczasowym) jest podejrzana o przekazywanie poufnych informacji, aby zapewnić faworyzowanej firmie kontrakt.
Łapówki za fikcyjne prace i zawyżone koszty
- Zebrane dotychczas dowody wskazują, że łapówki zostały wypłacone w zamian za zatwierdzenie zawyżonych kosztów lub rozliczenie fikcyjnych prac. Dzięki dochodzeniu Prokuratury Europejskiej (EPPO) udało się zapobiec dalszym przestępstwom, a przetarg został unieważniony – informuje Prokuratura Europejska. Śledczy oszacowali, że łączna wartość korzyści przyjmowanych przez osoby uczestniczące w korupcyjnym procederze wynosi blisko 2,7 miliona złotych.
Prokuratura Europejska podkreśla, że toczące się śledztwo „dotyczy podejrzeń o korupcję czynną i bierną w związku z działalnością podmiotu odpowiedzialnego za infrastrukturę tramwajową w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, finansowaną przez UE kwotą 1,9 mld PLN (448,3 mln euro) w latach 2007–2027”.
Rzecznik Tramwajów Śląskich, Robert Walczak, już w grudniu uściślił, że CBA poprosiło spółkę o przekazanie dokumentacji związanej z postępowaniem dotyczącym wyboru inżyniera kontraktu. Walczak zaznaczył, że „postępowanie dotyczące wyboru inżyniera kontraktu nie jest finansowane ze środków unijnych. Sam projekt jest finansowany ze środków europejskich, natomiast postępowanie dotyczące wyboru inżyniera kontraktu jest finansowane ze środków własnych spółki”. To ważne rozróżnienie, które jednak nie umniejsza wagi zarzutów dotyczących korupcji.