- Skarbnik PiS Henryk Kowalczyk poinformował, że spośród europosłów regularne, miesięczne składki po 5 tys. zł opłacają Joachim Brudziński, Tobiasz Bocheński i Marlena Maląg.
- Jarosław Kaczyński ponownie zaapelował w kwietniu do sympatyków partii o wsparcie finansowe, co – jak twierdzi Kowalczyk – przełożyło się na wyraźny wzrost wpłat.
- Wśród posłów najhojniejsi są Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki, który – według skarbnika – wpłaca więcej, niż wynosi wymagane minimum.
Prezes PiS poprosił o datki
W połowie kwietnia z ponownym apelem do wyborców zwrócił się prezes PiS. – Mamy bardzo dużo wydatków i stąd moja bardzo serdeczna prośba do zwolenników Prawa i Sprawiedliwości i szerzej do zwolenników prawicy, do całego obozu patriotycznego, do tych wszystkich, którzy chcą, by Polska wróciła na właściwe tory, żeby pozostała państwem suwerennym, o wpłaty na konto naszej partii – powiedział Jarosław Kaczyński (77 l.).
Najhojniejsi posłowie i europosłowie
Skarbnik partii potwierdza nam, że apel poskutkował. – Po naszej kwietniowej konferencji, na której prezes Jarosław Kaczyński apelował o wsparcie, sytuacja z wpłatami się poprawiła – mówi Henryk Kowalczyk. A co z wpłatami od członków? – Różnie bywa, trzeba niektórym politykom o tym przypominać. Na pewno spośród europosłów, którzy co miesiąc powinni przelewać 5 tys. zł, sumienni są Joachim Brudziński, Tobiasz Bocheński czy Marlena Maląg. Z kolei spośród posłów najhojniejsi są oczywiście Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki (58 l.), który wpłaca więcej, niż potrzeba – opowiada Kowalczyk.