- Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o potrzebie wspólnego kandydata w Krakowie.
- Prezes PSL podkreślał, że miasto zasługuje na „odważnego prezydenta”.
- RMF24 podał, że wspólnym kandydatem KO i PSL może zostać Rafał Sonik.
- Sonik w rozmowie z PAP przyznał, że rozważa start w przedterminowych wyborach.
- Wybory odbędą się po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w referendum.
Kosiniak-Kamysz o Krakowie. „Zasługuje na odważnego prezydenta”
Władysław Kosiniak-Kamysz został w poniedziałek zapytany o wybory prezydenckie w Krakowie. Wicepremier, szef MON i prezes PSL przebywał z wizytą w Świnoujściu, ale nie uciekł od tematu miasta, z którym jest osobiście związany. Polityk nie wskazał jeszcze nazwiska kandydata. Dał jednak do zrozumienia, że PSL widzi możliwość szerszego porozumienia kilku środowisk.
– Dziś jestem w Świnoujściu. O tym, co w Krakowie, będę mówił w Krakowie. Myślę, że tutaj dobra współpraca jest potrzebna. Kraków zasługuje na odważnego prezydenta, na poważną prezydenturę. I wierzę, że takiego kandydata jesteśmy w stanie wspólnie, w kilka środowisk wystawić. Mam przekonanie, że taki kandydat ma wielkie szanse, jeżeli będzie miał ogromną determinację, aby wygrać wybory – powiedział Kosiniak-Kamysz.
To może być istotny sygnał przed rozpoczęciem kampanii. Z wypowiedzi PSL wynika, że partia nie zamierza za wszelką cenę wystawiać własnego kandydata. Bardziej chodzi o znalezienie osoby, która miałaby szansę zdobyć szersze poparcie różnych środowisk i dzięki temu wejść do wyścigu z mocniejszą pozycją.
„Jestem tam bardzo zakorzeniony”
Prezes PSL podkreślał też swój osobisty związek z Krakowem. Kosiniak-Kamysz urodził się w tym mieście i wielokrotnie wracał do krakowskich wątków w swojej politycznej biografii. Teraz również zaznaczył, że mówi o sprawie nie tylko jako lider partii, ale także jako osoba związana z miastem.
– Poważna i odważna prezydentura dla Krakowa się należy. Mówię to jako osoba, która urodziła się w Krakowie, wychowała się w Krakowie, chodziłem tu do szkoły, studiowałem. Długą część życia mieszkałem w Krakowie. Jestem tam bardzo zakorzeniony. Wierzę, że zbudujemy dobrą propozycję, którą ocenią krakowianie i będą podejmować dobrą decyzję – mówił prezes PSL.
W słowach lidera PSL widać wyraźną ostrożność, ale też sygnał, że ewentualna kampania miałaby wykraczać poza zwykły partyjny podział wpływów. Mówiąc o „dobrej propozycji” i współpracy „kilku środowisk”, Kosiniak-Kamysz sugeruje, że rozmowy o wspólnym kandydacie mogą być już na zaawansowanym etapie.
Rafał Sonik wspólnym kandydatem KO i PSL?
W tle tych deklaracji pojawiło się nazwisko Rafała Sonika. Portal RMF24.pl podał, że pochodzący z Krakowa przedsiębiorca i rajdowiec może zostać wspólnym kandydatem Koalicji Obywatelskiej i PSL na prezydenta miasta. Według portalu pomysł, by postawić na rozpoznawalną osobę spoza bieżącej polityki partyjnej, ma preferować Donald Tusk. Sam Sonik w rozmowie z PAP przyznał, że propozycja startu rzeczywiście się pojawiła. Zaznaczył jednak, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.
– Rozważam start w wyborach, ale potrzebuję tygodnia do dwóch, żeby podjąć decyzję rozsądną, wyważoną, odpowiedzialną. Władza to służba, a do tego, jeśli chce się to robić, trzeba się przygotować – powiedział Rafał Sonik.
Sonik dodał, że propozycję starania się o urząd otrzymał od otoczenia Koalicji Obywatelskiej, ale pozostałby kandydatem niezależnym. Taki wariant mógłby być próbą wyjścia poza twardy elektorat partyjny i zawalczenia o wyborców, którzy po referendum oczekują nowego otwarcia w mieście.
Coraz dłuższa lista kandydatów
Kosiniak-Kamysz wskazał Nawrockiemu „zadanie numer 1”. Chodzi o Zełenskiego
Przedterminowe wybory w Krakowie zapowiadają się na jeden z najciekawszych samorządowych pojedynków ostatnich miesięcy. Kandydowanie zapowiedzieli już m.in. Aleksandra Owca z Razem, Michał Drewnicki z PiS, Daria Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy, Grażyna Zofia Świat z Bezpartyjnych Samorządowców Małopolski, Bartosz Bocheńczak z Konfederacji, Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej, były prezes NIK Marian Banaś oraz Marianna Schreiber.
Startu nie wyklucza również Łukasz Gibała, który w wyborach na prezydenta Krakowa w 2024 roku był głównym konkurentem Aleksandra Miszalskiego. Na tym tle ewentualna kandydatura Rafała Sonika byłaby ruchem nietypowym, ale politycznie czytelnym. KO i PSL mogłyby postawić na osobę spoza ścisłego partyjnego obiegu, znaną w Krakowie i kojarzoną bardziej z aktywnością biznesową oraz społeczną niż z codzienną sejmową walką.
Kraków wybierze prezydenta po referendum
Przedterminowe wybory odbędą się po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w referendum. Data głosowania nie jest jeszcze znana. Zgodnie z Kodeksem wyborczym wybory powinny odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum.
Kraków wchodzi więc w kampanię przyspieszoną, nerwową i pełną niewiadomych. Partie oraz kandydaci niezależni mają niewiele czasu, by zbudować rozpoznawalność, zebrać poparcie i przekonać mieszkańców, że są w stanie przejąć miasto po politycznym trzęsieniu ziemi. Słowa Kosiniaka-Kamysza pokazują, że PSL chce grać w tej układance o więcej niż tylko obecność na liście kandydatów. Ludowcy mówią o wspólnej propozycji i „odważnym prezydencie”, a nazwisko Rafała Sonika może być pierwszym poważnym testem tego planu.
Poniżej galeria zdjęć: Władysław Kosiniak-Kamysz - Wybory 2025.