W poniedziałek, 12 stycznia, odbyła się druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem i wyników nie ogłoszono. Głosowanie online wystartowało o godzinie 16:00, a miało trwać do 22:00, jednak pojawiły się kłopoty. - Z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 w dniu 12 stycznia zostało unieważnione - poinformowało biuro prasowe Polski 2050. Termin przeprowadzenia drugiej tury wyznaczy - jak dodano - niezwłocznie Rada Krajowa partii (WIĘCEJ: Unieważnili głosowanie na szefa Polski 2050. Internauci turlają się ze śmiechu [MEMY]).
O fotel przewodniczącego ubiegały się dwie prominentne polityczki: minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Teraz, po tym niespodziewanym obrocie spraw, przyszłość kierownictwa partii stanęła pod znakiem zapytania, a na horyzoncie pojawił się nieoczekiwany kandydat – sam Szymon Hołownia!
Zobacz: Tak gorzkich słów o Kaczyńskim nie było już dawno. Tylko dzięki temu wciąż jest w polityce?!
Były Marszałek Sejmu we wtorek odniósł się do zaistniałej sytuacji, nie kryjąc zaskoczenia. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że sprawa jest wnikliwie badana. - Wszystko wskazuje na to, że doszło do zewnętrznej próby zakłócenia naszego procesu wyborczego – oświadczył Hołownia, sugerując, że za problemami technicznymi może stać celowe działanie.
Hołownia ujawnił również, że wystosował do członków partii list, w którym przedstawił dwa możliwe scenariusze dalszego postępowania. Pierwszy z nich zakłada powtórzenie jedynie drugiej tury głosowania, co oznaczałoby, że dotychczasowe kandydatki ponownie zmierzyłyby się w rywalizacji. Drugi scenariusz jest znacznie bardziej radykalny i przewiduje powtórzenie całych wyborów, co otwiera drogę dla nowych kandydatów, w tym potencjalnie dla samego Hołowni. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w piątek, podczas posiedzenia Rady Krajowej ugrupowania, która jest najwyższą władzą w partii.
Sprawdź: NATO pomoże Polsce, jeśli Rosja zaatakuje? Te wyniki mocno dają do myślenia
Pytany przez dziennikarzy o to, czy w przypadku powtórzenia całych wyborów zdecydowałby się na kandydowanie na przewodniczącego Polski 2050, Szymon Hołownia nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Stwierdził, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Dopytywany, podkreślił, że najpierw musi poczekać na decyzję Rady Krajowej. Jego słowa, choć ostrożne, pozostawiły jednak otwartą furtkę dla spekulacji. - Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się uchylał nie będę – oznajmił enigmatycznie.