- Paweł Zalewski opuścił Polskę 2050, tłumacząc to odejściem partii od wartości Trzeciej Drogi i brakiem możliwości wypełniania obietnic wyborczych.
- Powodem odejścia Zalewskiego była m.in. obrona przez kierownictwo partii kolegi Romowicza, skazanego za znieważenie radnej.
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przewodnicząca Polski 2050, skomentowała falę odejść, podkreślając, że partia idzie drogą "wyrazistego centrum".
Paweł Zalewski poinformował o swojej decyzji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Stwierdził, że nie jest w stanie wypełniać obietnic złożonych w 2023 roku, ponieważ Polska 2050 odeszła od wartości głoszonych w ramach Trzeciej Drogi.
- Jestem wierny obietnicom z 2023 r. Niestety po odejściu Polski2050, od wartości, które głosiliśmy w Trzeciej Drodze, nie jestem w stanie ich wypełniać – przekazał na X.
Polityk podkreślił, że skupia się na pracy w Ministerstwie Obrony Narodowej, uznając bezpieczeństwo i obronę za priorytet.
- Skupiam się na służbie w MON w rządzie K15X, uważając, że bezpieczeństwo i obrona są dziś najważniejsze. Pozostanę niezrzeszonym – dodał.
Motywy decyzji
Paweł Zalewski już wcześniej sygnalizował swoje niezadowolenie, przyznając, że zgadza się z motywami odejścia Michała Koboski z partii. W rozmowie z Onet Rano wiceminister ujawnił, co przelało czarę goryczy.
- Szczególnie muszę powiedzieć, że szalę przelała obrona kolegi Romowicza, który tworzył plany tak naprawdę zablokowania demokratycznych wyborów przewodniczącego partii. One zostały opublikowane przez media. Teraz dodatkowo został skazany wyrokiem za znieważenie i zniesławienie radnej w Ustrzykach Dolnych. Niestety jest bardzo silnie broniony przez kierownictwo partii i klubu – mówił wiceszef MON.
Dodał, że nie wyobraża sobie dalszego funkcjonowania w takich warunkach, choć podkreślił, że podjęcie decyzji było dla niego poważnym krokiem.
Reakcja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
Przewodnicząca Polski 2050, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, skomentowała falę odejść z ugrupowania. Oprócz Zalewskiego, partię opuścili w ostatnich dniach m.in. posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, europoseł Michał Kobosko oraz była wiceminister Anna Radwan-Röhrenschef. Nie wyklucza tego również Ryszard Petru. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że partia idzie "drogą wyrazistego centrum", co zostało zadecydowane przez jej członków.
Politycy opuszczają Polskę 2050. Posłanka Cwalina-Śliwowska czeka na kolejne odejścia
- Idziemy w Polsce 2050 drogą wyrazistego centrum. Tak zadecydowali członkowie naszej partii. Ta droga wymaga odwagi, kręgosłupa i gotowości walki o dobro polskiej klasy średniej. To droga Rzeczpospolitej przeciwko Rzecz-lobbystów – wskazała minister funduszy.
Wskazała również na kluczowe wartości, które mają charakteryzować Polskę 2050:
- Tak dla ochrony praw mieszkańców, a nie wielkich firm nieruchomościowych. Tak dla rozwoju Polski Lokalnej, a nie tylko wielkich metropolii. Tak dla dostępnych mieszkań, przeciw dopłatom do banków i deweloperów. To tak dla podatków od gigantów cyfrowych i banków, a nie dla przerzucania obciążeń na pracowników, małych i mikroprzedsiębiorców. To tak dla ochrony polskiej przyrody, a nie do niszczenie jej w imię szybkich zysków. To też postawienie do pionu milionerów uciekających od finansowania Polski do fundacji rodzinnych - wyliczyła.
Na koniec skrytykowała byłych członków, sugerując, że ich droga jest inna niż ta, którą obiera partia.
- To jest nasze żółte DNA. Michał Kobosko i Ryszard Petru dawno idą inną drogą. I nie jest to droga obrońców spraw zwykłych ludzi – podsumowała szefowa Polski 2050.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: