- Spotkanie u prezydenta Nawrockiego z udziałem Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Glapińskiego w sprawie programów SAFE.
- Prezydencki "polski SAFE 0 proc." jako alternatywa dla unijnej pożyczki na obronność.
- Argumenty za i przeciw obu programom: koszty, rezerwy NBP i deficyt budżetowy.
- Brak decyzji prezydenta w sprawie weta dla unijnego SAFE do 20 marca.
Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz na spotkaniu u prezydenta w sprawie "polskiego SAFE 0 proc."
Temat "polskiego SAFE 0 proc." pojawił się na wspólnej konferencji prasowej prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego. Projekt miałby być alternatywą dla unijnych pożyczek na zbrojenia SAFE. Szef KPRP, Zbigniew Bogucki, już w piątek zaprosił premiera, szefa MON i prezesa NBP na wtorkowe spotkanie.
Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, w rozmowie z RMF FM potwierdził, że zarówno premier Donald Tusk, jak i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz prezes NBP Adam Glapiński wezmą udział w spotkaniu
Leśkiewicz: rząd powinien się głęboko zastanowić nad propozycją prezydenta
Leśkiewicz zaznaczył, że rząd powinien głęboko zastanowić się nad propozycją prezydenta, ponieważ unijny SAFE to pożyczka oprocentowana na około 3 proc. Z kolei rozwiązanie prezydenckie pozwala na wykorzystanie rezerw NBP bez ich uszczuplenia, co oznacza, że finansowanie polskiej armii nie będzie kosztowało Polski nic. Rzecznik prezydenta wyraził obawę, że rząd chce sięgnąć po unijną pożyczkę, aby zasypać deficyt budżetowy, czemu prezydent się sprzeciwia.
Zapytany, czy prezydent dopuszcza istnienie „dwóch SAFE-ów”, Leśkiewicz odpowiedział, że Karol Nawrocki rozważa różne opcje. Nie ma jeszcze decyzji w sprawie ewentualnego weta dla europejskiego SAFE, a czas na podjęcie decyzji upływa 20 marca.
Szczegóły Propozycji „SAFE 0 proc.”
Leśkiewicz podkreślił, że „SAFE 0 proc.” to konkretna propozycja, która nie uszczupli rezerw złota ani walutowych. Finansowanie polskiej armii ma być oparte na procesie inwestycyjnym, który opiera się na tych rezerwach.
Rzecznik prezydenta ujawnił, że prace nad propozycją trwały kilka miesięcy, a kancelaria prezydenta zgłaszała swoje rozwiązania w czasie prac nad rządowym programem SAFE. Część z tych rozwiązań nie została uwzględniona w końcowej wersji ustawy, co skłoniło do równoległych analiz i prac nad projektem „SAFE 0 proc.”. Ostateczna koncepcja, gotowa do przedstawienia opinii publicznej, powstała niedawno.
Leśkiewicz poinformował, że „architektem” koncepcji „SAFE 0 proc.” jest wspólny pomysł prezydenta i prezesa NBP, z inicjatywą po stronie Adama Glapińskiego, który wskazał na możliwość wykorzystania rezerw.
Pytany, czy o przygotowywanej propozycji wiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, rzecznik prezydenta uznał to za nieistotne. Podkreślił, że istotne jest, iż informacja pojawiła się publicznie w środę, a wcześniej koncepcja nie była przedstawiana, ponieważ chciano mieć pewność co do jej skuteczności.
Unijny program SAFE zakłada możliwość skorzystania przez polski rząd z ok. 43,7 mld euro. Zgodnie z deklaracjami rządu, 89 proc. środków ma trafić do polskich firm zbrojeniowych na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Prezydent ma czas do 20 marca na podjęcie decyzji w sprawie ustawy wdrażającej program SAFE.