- Zbigniew Ziobro ma 26 zarzutów w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, ale prokuratura nie może ich postawić, bo nie został objęty międzynarodowymi poszukiwaniami i mógł swobodnie podróżować po UE.
- Rzecznik Prokuratury Krajowej podkreśla, że od miesięcy próbowano uruchomić procedury.
- Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenia, że system został wcześniej „rozmontowany”, co dziś utrudnia szybkie działania.
Prokuratura nie kryje rozgoryczenia
Były minister sprawiedliwości jest podejrzanym w prowadzonym śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Ciąży na nim 26 zarzutów dotyczących nieprawidłowości w wydatkowaniu środków. Ale postawienie ich jest niemożliwe. – Zbigniew Ziobro nie jest osobą poszukiwaną międzynarodowo. (…) Mógł swobodnie podróżować po krajach UE, tam gdzie nie jest potrzebny polski paszport – powiedział rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Dodał, że prokuratura zrobiła „wszystko, aby tego rodzaju poszukiwania międzynarodowe zostały uruchomione”. Tak się jednak nie stało, gdyż sąd od dawna nie był w stanie wydać dla posła PiS Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Tomasz Adamek wierzy w uczciwość Ziobry i zaprasza go do domu w New Jersey!
Żurek: Latami niszczono system
– Zbigniew Ziobro tak rozwalił system, jakby przewidywał, że gdy trafi przed oblicze Temidy, sprawa będzie trwała latami – powiedział „Super Expressowi” minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Robimy wszystko, by to zmienić. Każdy ma prawo do bezstronnego sądu, ale w rozsądnym terminie. Latami niszczono system, więc dlatego tak trudno go naprawiać – podsumował w rozmowie z nami Waldemar Żurek.