- Dominik Tarczyński z impetem wkracza na amerykańską scenę polityczną, inaugurując Polsko-Amerykańską Koalicję Republikanów w New Jersey.
- Podczas gdy Wielka Brytania niedawno odmówiła mu wjazdu, za oceanem Tarczyński buduje silne więzi z amerykańską prawicą i Polonią.
- Odkryj, jak ten zaskakujący zwrot akcji wpływa na jego karierę i co oznaczają jego rosnące wpływy w USA.
W Europie nie wszędzie jest mile widziany. Za oceanem sytuacja wygląda zupełnie inaczej. 15 sierpnia Dominik Tarczyński pojawił się w Wallington w stanie New Jersey. Polski europoseł był głównym gościem spotkania, podczas którego oficjalnie zainaugurowano działalność Polish-American Republican Coalition. Nowa organizacja działa przy strukturach Partii Republikańskiej w New Jersey.
To nie był przypadkowy przystanek. Tarczyński od lat konsekwentnie rozwija kontakty ze środowiskiem amerykańskiej prawicy, a Stany Zjednoczone zajmują coraz więcej miejsca w jego politycznej aktywności.
Republikanie zaprosili Tarczyńskiego do „Małej Polski”
Spotkanie odbyło się w Wallington, mieście z dużą społecznością polskiego pochodzenia, określanym przez organizatorów mianem „Little Poland”. Według informacji Partii Republikańskiej w New Jersey na wydarzeniu pojawiły się setki osób. Obok Tarczyńskiego byli lokalni działacze Partii Republikańskiej, a także Rosie Pino, republikańska kandydatka do Kongresu.
Polish-American Republican Coalition ma zachęcać Polonię do większego udziału w amerykańskim życiu politycznym. Organizacja chce również wzmacniać znaczenie wyborców polskiego pochodzenia w strukturach Republikanów.
Tarczyński podczas spotkania mówił m.in. o relacjach Polski ze Stanami Zjednoczonymi, bezpieczeństwie, ochronie granic i roli Polonii. Promował również swoją koncepcję „Be Like Poland”.
Romanowski siedział przy stole z dyplomatką Rosji? Nowe ustalenia
Najpierw Trump. Teraz kolejne kontakty z Republikanami
Amerykański kierunek nie jest dla europosła PiS nowością. Podczas kampanii prezydenckiej w 2024 roku Tarczyński otwarcie wspierał Donalda Trumpa. Pojawił się m.in. na jego wiecu w Salem w Wirginii. Stał w jednym z pierwszych rzędów, a kamery wielokrotnie pokazywały go podczas wystąpienia późniejszego prezydenta USA. Jedno ze zdjęć z wydarzenia znalazło się także w materiałach opublikowanych przez Trumpa.
Europoseł zwracał się wtedy również bezpośrednio do amerykańskiej Polonii, zachęcając ją do poparcia republikańskiego kandydata.
– Jeśli zależy wam na Ameryce, jeśli kochacie Polskę, głosujcie na Trumpa – mówił Tarczyński w 2024 roku.
Jego zainteresowanie relacjami z USA ma też wymiar formalny. Tarczyński jest członkiem Delegacji Parlamentu Europejskiego do spraw stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Zasiada również w Komisji Handlu Międzynarodowego PE.
Wielka Brytania zamknęła przed nim drzwi
Jeszcze kilka miesięcy temu Tarczyński znalazł się jednak w zupełnie innej sytuacji. W maju brytyjskie władze cofnęły jego elektroniczne zezwolenie na podróż ETA. Europoseł miał przyjechać do Wielkiej Brytanii, aby wystąpić podczas wydarzenia Unite the Kingdom związanego z Tommym Robinsonem.
Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych tłumaczyło decyzję względami bezpieczeństwa i interesu publicznego. Podobne decyzje dotknęły także kilku innych zagranicznych polityków i komentatorów planujących udział w wydarzeniu. Tarczyński zareagował bardzo ostro.
„To jest oblicze komunizmu w XXI wieku” – napisał w mediach społecznościowych. Zapowiedział również pozwanie premiera Keira Starmera.
Sprawa była tym bardziej symboliczna, że sam Tarczyński podaje w swoim oficjalnym biogramie, iż w latach 2003–2008 mieszkał w Londynie. Działał tam przy polskiej społeczności i pracował w polonijnym radiu.
Z Londynu do New Jersey
Kilka miesięcy później obraz jest więc zupełnie inny. Podczas gdy brytyjski rząd odmówił mu możliwości wjazdu, w New Jersey Tarczyński wystąpił jako gość wydarzenia organizowanego przez stanowe struktury Republikanów.
Nie jest to jeszcze dowód na szczególną pozycję europosła w całej Partii Republikańskiej. Widać jednak, że Tarczyński regularnie pojawia się w środowiskach związanych z amerykańską prawicą i konsekwentnie wykorzystuje temat bezpieczeństwa granic oraz migracji, by budować rozpoznawalność także poza Polską.
W jego przypadku USA są już czymś więcej niż kierunkiem pojedynczych politycznych wizyt. Najpierw były wystąpienia i poparcie dla Trumpa, potem kolejne kontakty z amerykańskimi konserwatystami, a teraz udział w inauguracji polsko-amerykańskiej organizacji przy Partii Republikańskiej.
I wygląda na to, że na tym jego aktywność za oceanem się nie skończy.
Poniżej galeria zdjęć: Tarczyński z Trumpem