W Polsce brakuje lekarzy w armii! Liczby porażają

2026-01-19 11:45

Nie od dziś wiadomo, że polska opieka zdrowotna boryka się z przeróżnymi problemami. Okazuje się, że także kłopoty występują też w wojskowej służbie zdrowia. Z raportu Wojskowego Instytutu Medycznego - Państwowego Instytutu Badawczego wynika, że istnieją poważne deficyty kadrowe i brak motywacji do służby lekarzy wojskowych. Dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB, gen. broni Grzegorz Gielerak, wskazał przyczyny.

Wojskowy lekarz, żołnierz w mundurze

i

Autor: Getty Images Żołnierz w mundurze z kamizelką taktyczną, na której widnieje naszywka "MED". Dłoń osoby reguluje ekwipunek, obok widoczny scyzoryk i czarne rękawiczki. Obraz symbolizuje przygotowania do pomocy medycznej w trudnych warunkach, o czym szerzej przeczytasz na portalu Poradnik Zdrowie.

Gen. broni Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB, zabrał głos na temat sytuacji medyków w armii. Jak przyznał w rozmowie z portalem polska-zbrojna.pl, spośród 1506 etatów lekarskich przewidzianych w strukturach armii obsadzonych jest jedynie 888 etatów: - (...) co stanowi 59% stanu etatowego – brakuje 618 lekarzy. Równie istotny pozostaje współczynnik zabezpieczenia medycznego. Sojusz Północnoatlantycki zaleca, aby na jednego lekarza przypadało stu żołnierzy. Przy pełnej realizacji obecnej normy etatowej – której i tak nie spełniamy – wskaźnik ten wynosiłby w Polsce 140 żołnierzy na lekarza. W rzeczywistości, przy obecnym stanie kadry, proporcja sięga 260 do jednego. Podane liczby powinny więc budzić niepokój - zaznaczył.

Generał wskazał też, jakich specjalistów brakuje najbardziej, i przyznał, że wchodzący do zawodu lekarze nie chcą wybierać tych specjalizacji, które wymagają wielu lat szkoleń: - Młodzi lekarze niechętnie wybierają specjalizacje wymagające wieloletniego, intensywnego szkolenia – dotyczy to zarówno dziedzin zabiegowych, takich jak chirurgia czy ortopedia, jak i anestezjologii, interny, chorób zakaźnych oraz intensywnej terapii – a więc specjalności o kluczowym znaczeniu dla zabezpieczenia medycznego sił zbrojnych i na wypadek sytuacji kryzysowych. Osobnym, równie niepokojącym problemem pozostaje opieka psychologiczno-psychiatryczna: w czynnej służbie mamy zaledwie 13 psychiatrów.

Polityka SE Google News

Jak wskazał zasadniczym problemem wojskowej służby zdrowia nie jest wykształcenie ani przygotowanie lekarzy, ale utrzymanie ich w służbie. Co można na to zaradzić? Zdaniem generała wszystko się zmienia, w tym także zmienia się wojsko, a co za tym idzie również lekarze wstępujący do służby. Młodzi medycy chcą się doskonalić, wiedzieć, że czeka ich rozwój: - Planujmy kariery na 25 lat służby, stwórzmy system rozwoju i świadczeń wykorzystujący możliwości, jakie daje członkostwo w NATO – tylko w ten sposób przyciągniemy do armii i zatrzymamy w niej specjalistów najwyższej klasy - podkreślił gen. broni Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego. 

Sonda
Czy uważasz, że zasadnicza służba wojskowa powinna powrócić?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki