Porażające, co ujawnił Tusk! Chodzi o pierwszą połowę listopada

2026-11-03 12:38

Służby ostrzegają przed próbami wtargnięcia na teren Polski i aktami dywersji zaplanowanymi na najbliższe dni. Premier Donald Tusk, przed posiedzeniem rządu, potwierdził, że na granicy z obwodem królewieckim doszło już do pierwszych niepokojących incydentów. - Od dłuższego czasu otrzymywaliśmy informacje od naszych i sojuszniczych służb, że w pierwszej połowie listopada może dojść do aktów dywersji i prowokacji na granicy z Rosją - przekazał.

Narada z udziałem Donalda Tuska w związku z aktami przemocy w szkołach
Autor: Albert Zawada/ PAP

Donald Tusk ujawnił, że otrzymuje informacje od polskich i sojuszniczych służb, z których wynika, że w pierwszej połowie listopada może dojść do groźnych prowokacji. – Od dłuższego czasu otrzymywaliśmy informacje od naszych i sojuszniczych służb, że w pierwszej połowie listopada może dojść do aktów dywersji i prowokacji na granicy z Rosją. W związku z tym zdecydowaliśmy o skierowaniu poważnych sił policji, straży granicznej i kontrterrorystów w ten rejon – ogłosił szef rządu przed posiedzeniem Rady Ministrów.

Nocna akcja na granicy. Tusk: "Tuż po północy otrzymałem meldunki"

Sytuacja stała się wyjątkowo napięta minionej nocy. Funkcjonariusze Straży Granicznej zauważyli przy granicy z obwodem królewieckim podejrzaną aktywność. W ciemnościach dostrzeżono osoby wyposażone w latarki, które operowały tuż przy linii granicznej.

– Tuż po północy otrzymałem meldunki od Straży Granicznej o zaobserwowaniu niepokojącego ruchu na granicy polsko-rosyjskiej. Zmobilizowaliśmy siły i skutecznie zapobiegliśmy próbie prowokacji – przekazał premier. Tusk zaznaczył jednocześnie, że choć nocne zdarzenia nie przerodziły się w nic tragicznego, to czujność służb musi pozostać na najwyższym poziomie. - Napięcie i eskalacja ze strony Rosji mogą potrwać i dalej musimy być skupieni oraz gotowi, żeby zapobiegać ewentualnym prowokacjom - podkreślił premier.

Elitarne jednostki w pełnej gotowości

Ostrzeżenia o możliwej eskalacji napięcia jesienią płynęły nie tylko z polskiego wywiadu. Przed podobnym scenariuszem ostrzegał podczas wizyty w Polsce gen. Alexus Grynkewich, głównodowodzącego wojsk NATO w Europie.

Według premiera, rosyjskie działania idą w parze z atakami propagandowymi, które wykorzystują m.in. krajowe spory polityczne: - Wszyscy znamy rosyjską metodę, polegającą na angażowaniu się w wewnętrzne konflikty. Mamy dzisiaj do czynienia z napięciem prowokowanym przez Rosjan, czy to wokół wyborów połówkowych, czy też podsycanie poczucia niestabilności opartego na agresywnych zachowaniach polityków opozycji i prezydenta.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI