- Prezydent Zełenski twierdzi, że USA chcą zakończyć wojnę na Ukrainie do początku lata i będą wywierać presję w tym kierunku, dążąc do jasnego harmonogramu działań.
- USA zaproponowały organizację kolejnej rundy rozmów Ukraina-USA-Rosja w Miami w przyszłym tygodniu. Ukraina potwierdziła swój udział.
- Zełenski uważa, że deficyt budżetowy Rosji i straty na froncie skłaniają Putina do rozważenia przerwy w działaniach wojennych, aby uniknąć ogłoszenia mobilizacji.
Według prezydenta Zełenskiego, Amerykanie dążą do zakończenia konfliktu do początku lata i będą wywierać presję w celu osiągnięcia tego celu.
- Mówią, że chcą wszystko zakończyć do czerwca. I że zrobią wszystko, by zakończyć wojnę. Chcą jasnego harmonogramu wszystkich działań - oświadczył Zełenski w rozmowie z międzynarodowymi mediami.
Stany Zjednoczone zaproponowały organizację kolejnej rundy rozmów trójstronnych Ukraina-USA-Rosja w przyszłym tygodniu, prawdopodobnie w Miami. Byłaby to pierwsza tura negocjacji w USA. Prezydent Zełenski potwierdził udział Ukrainy w tych rozmowach. Poprzednie rundy odbyły się w Abu Zabi w styczniu i w minioną środę i czwartek. Mimo braku przełomu w postaci wstrzymania walk, rozmowy te zostały ocenione jako konstruktywne przez wszystkie strony.
Putin rozważa przerwę w wojnie
Wołodymyr Zełenski odniósł się również do działań prezydenta Rosji Władimira Putina. Według ukraińskiego prezydenta, deficyt rosyjskiego budżetu zmusza Kreml do zmniejszenia wypłat dla wojskowych, co w połączeniu z rosnącymi stratami na froncie prowadzi do redukcji sił. Polityk uważa, że Putin nie chce ogłaszać mobilizacji i dlatego rozważa przerwę w działaniach wojennych.
Zełenski oficjalnie podziękował Polsce za pomoc. Tak mówił o Polsce, poruszające słowa
- Myślę, że potrzebują przerwy. Myślę, że Putin myśli o przerwie - powiedział prezydent Ukrainy.
Ukraińskie żądania
Według danych ukraińskiego wywiadu wojskowego, rzeczywisty deficyt rosyjskiego budżetu w 2025 roku wyniósł ponad 100 mld dolarów, a w tym roku będzie jeszcze większy. Mimo zmian w retoryce Rosjan, prezydent Ukrainy pozostaje sceptyczny.
- Nie wierzę im ani trochę. Myślę, że żywią wobec nas mniej więcej takie same uczucia jak wcześniej, ponieważ nienawidzą Ukrainy, i tyle. To oni wypowiedzieli nam wojnę. I nie była to wojna sprowokowana przez Ukrainę. Przybyli tutaj i zaczęli zabijać Ukraińców. To jest nienawiść. Pamiętacie przecież, ile było znęcania się, tortur, morderstw od samego początku wojny. Dlatego nie mamy żadnych złudzeń - podsumował.
W naszej galerii zobaczysz ostatnie spotkanie Wołodymyra Zełenskiego i Donalda Tuska w Kijowie: