7 lutego służby zatrzymały prezesa giganta. Komisja śledcza z Giertychem i Macierewiczem

2026-02-07 3:00

Dokładnie 24 lata temu (7 lutego 2002 roku) polska scena polityczna i gospodarcza zadrżała, gdy Urząd Ochrony Państwa zatrzymał Andrzeja Modrzejewskiego, ówczesnego prezesa PKN Orlen. Wydarzenie to, szybko okrzyknięte "Aferą Orlenu" lub "Orlengate". Skala kontrowersji sprawiła, że w maju 2004 roku Sejm powołał specjalną komisję śledczą, mającą na celu rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej sprawy. Jej skład może po latach zaskakiwać. Co naprawdę kryło się za zatrzymaniem prezesa największego koncernu paliwowego w Polsce?

Lata temu służby zatrzymały znanego prezesa. Powstała komisja śledcza z Giertychem i Macierewiczem

i

Autor: Nocoń Adam / Super Express

Zatrzymanie Modrzejewskiego, przeprowadzone na wniosek prokuratury pod nadzorem Ryszarda Bieszyńskiego z UOP, od początku budziło wątpliwości. Krytykowano zarówno teatralny charakter akcji, jak i jej timing – tuż przed posiedzeniem rady nadzorczej Orlenu. Choć zwolniono go na krótko przed posiedzeniem, rada odwołała go ze stanowiska. W 2004 roku Wiesław Kaczmarek, były Minister Skarbu, ujawnił, że celem zatrzymania było zablokowanie lukratywnego kontraktu na dostawy ropy, a decyzja miała zapaść podczas nieformalnego spotkania u premiera Millera.

Zobacz: Senator KO zaatakował Krzysztofa Stanowskiego. Ależ ten mu się odwinął!

Po publikacji wywiadu Wiesława Kaczmarka, sprawą zajęła się prokuratura w Katowicach, a także sejmowa komisja ds. służb specjalnych. Komisja ta ustaliła, że UOP wywierał presję na prokuraturę, czemu zaprzeczyła ABW. W kwietniu 2004 roku komisja ds. służb specjalnych zasugerowała powołanie specjalnej komisji śledczej, co Sejm uczynił 28 maja 2004 roku. Komisja ds. Orlenu rozpoczęła pracę 6 lipca 2004 roku. W jej składzie znalazł się m.in. Zbigniew Wasserman, Antoni Macierewicz, a także... Roman Giertych.

Sprawdź: Posłanka PiS chciała uderzyć w WOŚP. Wyszło to dla niej naprawdę fatalnie

Ostatecznie w czerwcu 2006 roku sąd oczyścił Modrzejewskiego z zarzutu ujawnienia poufnych informacji, a w grudniu tego samego roku – z zarzutu niegospodarności. W 2012 roku Ryszard Bieszyński, dyrektor zarządu śledczego UOP, został prawomocnie skazany w tej sprawie. Rok później skazano również Zbigniewa Siemiątkowskiego. Sędzia w uzasadnieniu wyroku podkreśliła, że prokuratura była uległa wobec UOP, a działania UOP i kancelarii premiera Millera były skoordynowane i pozaprawne.

Sam Modzelewski w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” opowiadał o swoim zatrzymaniu i próbie usunięcia go z władz koncernu. Jak przekonywał wówczas, nie ma czegoś takiego jak „afera Orlenu”. - Orlen jest tak odpowiedzialny za aferę Orlenu jak hotel Watergate - za aferę Watergate. To jest afera służb specjalnych i polityków – mówił. Były prezes Orlenu twierdził, ze Jan Kulczyk wyraźnie sugerował mu, że ani Leszek Miller, ani Aleksander Kwaśniewski nie życzą sobie jego obecności w PKN Orlen. Modrzejewski dodał również, ze Wiesław Kaczmarek informował go tuż przed wyborami, ze nowy rząd Leszka Millera będzie chciał go usunąć z zajmowanego stanowiska.

Galeria poniżej: Rocznica wypadku Leszka Millera i katastrofy śmigłowca

Polityka SE Google News
Risercz [5.02.2026]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki