Według autorów teksktu, Marcina Wikły i Marka Pyzy: - Podpisana 29 października 2010 r. umowa gazowa nie jest dla Polski korzystna, nie ma co do tego wątpliwości (...) rzeczywiście projekt nie został wydłużony, choć znacznie zwiększono ilość kupowanego gazu. Rząd oraz PGNiG odpuściły też Gazpromowi gigantyczny dług i zrezygnowały z wielomilionowych zysków za tranzyt gazu na Zachód.
Co więcej, według autorów "mogło być jeszcze gorzej, gdyby Waldemar Pawlak przeforsował wszystkie swoje 'warianty i scenariusze'. W dużej mierze uniemożliwił mu to prezydent Lech Kaczyński, który wraz z powołanym w swej kancelarii zespołem alarmował przed pogłębieniem gazowego uzależnienia od Rosji. Były wicepremier chciał przedłużenia kontraktu jamalskiego aż do 2037 r.".
Dziennikarze mieli dotrzeć do "Sprawozdaniu ze spotkania w rosyjskim Ministerstwie Energetyki w dniu 07.10.2009", gdzie zaznaczono, że nawet Rosjanie mieli wątpliwości, co do proponowanych przez Pawlaka rozwiązań. Miano tam napisać: - Odnosząc się do propozycji W. Pawlaka na temat przedłużenia kontraktu do 2037 r., zarówno A. Sheykin i S. Szmatko wyrazili wątpliwości co do potrzeby konstrukcji takich zapisów. Przekonać Rosjan miała "jednoznaczna postawa" Pawlaka.
Bardzo ciekawy materiał od Marka Pyzy i @marcin_wiklo - może w końcu premier Pawlak zacznie być pytany o poważne sprawy i duże wątpliwości. https://t.co/SJzv2gHA4l
— Marcin Fijołek (@marcinfijolek) 4 listopada 2017
Zobacz także: Trzaskowski lusturuje się sam "przed PiS-owskimi hejterami". Przyznał, że "palił TRAWKĘ"
Przeczytaj również: NOWA partia w Sejmie! Gowin prezentuje "Porozumienie"
Polecamy ponadto: Ogromny przetarg na piwo uczelni Macierewicza: p.o. kanclerza uczelni podał się do DYMISJI