- Ambasada USA w Bagdadzie doświadczyła „najintensywniejszego ataku” od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Trzy drony i cztery rakiety uderzyły w placówkę, zmuszając USA do pilnego apelu o natychmiastowe opuszczenie Iraku przez swoich obywateli.
- Czy eskalacja konfliktu w regionie jest nieunikniona? Dowiedz się więcej o przyczynach i skutkach tych dramatycznych wydarzeń.
Reuters, powołując się na irackie służby bezpieczeństwa, określił to zdarzenie jako "najintensywniejszy atak" od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie, który rozpoczął się 28 lutego od amerykańsko-izraelskiego uderzenia na Iran. Od tego czasu irańskie wojsko regularnie odpowiada, atakując cele wojskowe i cywilne w regionie, w tym bazy i placówki dyplomatyczne USA.
Rosnące napięcie i ofiaryNoc poprzedzająca atak na ambasadę również była niespokojna. W stolicy Iraku słychać było potężne eksplozje. W wyniku nalotu na jeden z domów w Bagdadzie zginęły cztery osoby, w tym "dwaj irańscy doradcy". To zdarzenie dodatkowo podsyca obawy o eskalację konfliktu i jego rozszerzenie na cały region.
Atak na ambasadę 17 marca nie był odosobnionym incydentem. Wcześniej, w sobotę, placówka została trafiona irańskim pociskiem rakietowym. W poniedziałek wieczorem w pobliżu budynku ambasady doszło również do ataków i wybuchów. Uderzenie drona spowodowało pożar na dachu pobliskiego hotelu, choć na szczęście obyło się bez ofiar i większych strat materialnych.
Pilny apel do obywateli USAW odpowiedzi na rosnące zagrożenie amerykańska ambasada w Bagdadzie wydała pilny komunikat, wzywając wszystkich obywateli Stanów Zjednoczonych do "natychmiastowego opuszczenia Iraku". W oświadczeniu podkreślono, że "wspierane przez Iran bojówki terrorystyczne wielokrotnie atakowały Zieloną Strefę w centrum Bagdadu", która pozostaje zamknięta.
Ambasada ostrzegła również przed podróżami do okolic międzynarodowego lotniska w Irbilu oraz Konsulatu Generalnego USA w Irbilu, gdzie również doszło do ataków.
"Ze względu na utrzymujące się zagrożenia bezpieczeństwa, prosimy nie podejmować prób podróżowania do Ambasady w Bagdadzie ani Konsulatu w Irbilu" – czytamy w komunikacie.
Sytuacja w regionie pozostaje niezwykle napięta, a międzynarodowe służby bezpieczeństwa monitorują rozwój wydarzeń.