Jeszcze przed wylotem do USA prezydencki minister, szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz podkreślał, że zaproszenie dla Karola Nawrockiego na uroczystości do Stanów Zjednoczonych jest wyrazem bardzo dobrych relacji personalnych między prezydentami Polski i USA. – Będą spotkania z obecnymi tam, na miejscu politykami, także rozmowa z prezydentem Trumpem – mówił Przydacz. Minister przekazał, że z prezydentem Donaldem Trumpem polski prezydent będzie rozmawiał o zasadniczych sprawach dotyczących polskiego bezpieczeństwa, stosunków dwustronnych, także współpracy energetyczno–gospodarczej.
Jednym z tematów poruszanych przez udaniem się Nawrockiego do Stanów Zjednoczonych w Polsce była kwestia zapowiedzi Donalda Trumpa o obecności wojsk USA w Polsce. Mówił o tym choćby szef MSZ, Radosław Sikorski. Minister nie ma wątpliwości, że najważniejszą kwestią jest zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce, dlatego też zdaniem Sikorskiego, dodatkowe siły USA powinny zostać skierowane przede wszystkim na wschodnią flankę NATO, gdzie zagrożenia dla bezpieczeństwa są największe. – To numer jeden – podkreślił minister.
O tę sprawę został też zapytany, przez dziennikarzy, Karol Nawrocki już w USA. Prezydent w niedzielę w południe czasu lokalnego spotkał się z Polakami w Maryland, wraz z nimi wziął też udział we mszy świętej.
Jeszcze przed wejściem do kościoła jeden z obecnych na miejscu dziennikarzy zapytał Nawrockiego: - Co pan powie Donaldowi Trumpowi ws. wojsk? Co pan chce mu powiedzieć ws. amerykańskich wojsk? Karol Nawrocki natychmiast zareagował i upomniał pytającego: - Idę się modlić, nie krzyczcie drodzy państwo, kościół... modlitwa....panie redaktorze - powiedział prezydent.
Po mszy Nawrocki rozmawiał z dziennikarzami. - Czym więcej wojsk amerykańskich w Polsce, tym lepiej - przyznał. Jak dodał: - Pan prezydent Donald Trump regularnie powtarza, że Polska jest wzorowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Bardzo ceni naszą osobistą relację, ale też bardzo ceni naród polski. To jest ważne. Naszą historię, nasze wydatki na zbrojenia, naszych żołnierzy, którzy także przecież brali udział w misjach amerykańskich, w misjach NATO. Więc pana prezydenta Donalda Trumpa w sposób szczególny nie trzeba przekonywać - powiedział.
Dopytany o to, jakie życzenia złoży jubilatowi, Nawrocki odparł: - Oczywiście będę życzył panu prezydentowi dużo zdrowia, dużo zdecydowania, którego prezydentowi Trumpowi nie brakuje, ale żeby miał dużo zdrowia, dużo zdecydowania w swoich działaniach i żeby tak jak do tej pory zawsze doceniał swojego sojusznika w centralnej Europie, najważniejszego, czyli Polskę - podkreślił Nawrocki.