Andrzej Domański może wkrótce zostać jednym z najważniejszych polityków w rządzie Donalda Tuska. Premier zapowiedział wystąpienie do prezydenta Karola Nawrockiego z wnioskiem o powołanie ministra finansów i gospodarki na stanowisko wicepremiera. Decyzję ogłosił po wtorkowym głosowaniu nad wotum nieufności wobec Domańskiego, które zakończyło się utrzymaniem ministra na stanowisku.
Jak opisuje Business Insider Polska, powołując się na rozmówców z otoczenia rządu i Koalicji Obywatelskiej, planowany awans ma kilka politycznych celów. Chodzi nie tylko o wzmocnienie zaufanego współpracownika premiera, lecz także o zwiększenie wpływu KO na politykę gospodarczą oraz przygotowanie ugrupowania do kolejnej kampanii wyborczej.
Domański od początku kadencji stopniowo umacnia swoją pozycję. Kieruje Komitetem Ekonomicznym Rady Ministrów, odpowiada za finanse i gospodarkę, a także stoi na czele Rady Przyszłości przy premierze. Jest również wiceprzewodniczącym Koalicji Obywatelskiej. Według informatorów portalu jego atutem pozostaje lojalność wobec Donalda Tuska. Awans ministra może jednak wywołać kolejne napięcia zarówno wewnątrz koalicji, jak i na linii rząd–Pałac Prezydencki.
Gra o unijne miliardy. Kto przejmie kontrolę nad pieniędzmi?
Jednym z najważniejszych wątków politycznej rozgrywki jest przyszłość Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz oraz rezygnacji wiceministra Jana Szyszki resort znalazł się w trudnej sytuacji kadrowej. Tymczasem Polska przygotowuje się do negocjacji dotyczących podziału pieniędzy z unijnego budżetu na lata 2028–2034.
Kluczowe znaczenie będzie miał Program Partnerstwa Krajowego i Regionalnego, określający sposób wykorzystania funduszy europejskich oraz zobowiązania Polski wobec Komisji Europejskiej. Według ustaleń Business Insider Polska Andrzej Domański może odegrać istotną rolę w nadzorowaniu tych prac. Rozważany jest również scenariusz, w którym jego resort odpowiadałby za część nowego budżetu UE związaną z Funduszem Konkurencyjności. To jednak na razie informacje o możliwym podziale kompetencji, a nie podjęte decyzje. Stawką są więc nie tylko ministerialne stanowiska, lecz wszystkim wpływ na kierunki finansowania inwestycji w Polsce w kolejnych latach.
Polska 2050 stawia warunki. Kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz?
Odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz otworzyło kolejny spór w koalicji rządzącej. Polska 2050 nie zamierza łatwo rezygnować z kierowania resortem funduszy. Szymon Hołownia zapowiedział, że stanowisko powinno pozostać w rękach jego ugrupowania. W przeciwnym razie będzie rekomendował pozostałym ministrom związanym z partią opuszczenie rządu.
Donald Tusk poinformował, że rozważa dwie kandydatki na następczynię Pełczyńskiej-Nałęcz, a decyzję ma ogłosić po powrocie z wizyty w Indiach i Wietnamie. Wśród nazwisk wymienianych w politycznych spekulacjach pojawiają się m.in. była unijna komisarz Elżbieta Bieńkowska oraz wiceministra obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Ta ostatnia zaprzecza jednak, aby prowadzono z nią rozmowy na ten temat. W doniesieniach pojawia się także Renata Kaznowska, była wiceprezydentka Warszawy.
Zmiany następują w szczególnie trudnym momencie. Polska musi przygotować się do rozmów o przyszłych funduszach unijnych, a jednocześnie odbudować kierownictwo ministerstwa odpowiedzialnego za ich wykorzystanie.
Nawrocki może pokrzyżować plany Tuska? W tle także NBP
Ostateczne powołanie Andrzeja Domańskiego na wicepremiera wymaga udziału prezydenta. Karol Nawrocki może więc stać się kolejnym uczestnikiem politycznej rozgrywki. Zgodnie z art. 161 Konstytucji prezydent dokonuje zmian w składzie Rady Ministrów na wniosek premiera. Cytowani przez Business Insider Polska prawnicy wskazują, że odmowa nominacji oznaczałaby precedensowy spór konstytucyjny. W politycznych kuluarach rozważany jest natomiast scenariusz opóźniania uroczystości powołania ministra.
Sprawa może mieć dodatkowy wymiar ze względu na sytuację w Narodowym Banku Polskim. Z początkiem listopada kończy się kadencja jednego z członków zarządu NBP, Adama Lipińskiego. Prezydent zabiega o powołanie nowych osób do zarządu banku centralnego, ale potrzebuje do tego kontrasygnaty premiera. Według informatorów Business Insider Polska w Ministerstwie Finansów pojawiają się głosy, że obie strony powinny dojść do porozumienia. Nie ma jednak potwierdzenia, że nominacja Domańskiego i decyzje dotyczące NBP zostały formalnie powiązane.
Awans Domańskiego osłabi koalicjantów? Tusk wzmacnia własne zaplecze
Planowane powołanie Domańskiego oznaczałoby, że Koalicja Obywatelska miałaby dwóch wicepremierów. Obecnie funkcję tę z ramienia KO pełni Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych. Jak podaje Business Insider Polska, część rozmówców portalu uważa, że premier chce w ten sposób zrównoważyć rosnącą pozycję Sikorskiego, który rozwija aktywność polityczną i spotyka się ze strukturami partyjnymi.
Nie bez znaczenia pozostają napięcia z pozostałymi ugrupowaniami tworzącymi rząd. Spory wokół zmian w zasadach kadencyjności samorządowców ujawniły rozbieżności między koalicjantami. Szczególnie ostre reakcje pojawiły się w PSL po głosowaniu, w którym część polityków Lewicy nie poparła stanowiska oczekiwanego przez ludowców.
W tej sytuacji awans Andrzeja Domańskiego może stać się dla Donalda Tuska sposobem na wzmocnienie własnego zaplecza przed kolejnymi politycznymi wyzwaniami. Najbliższe decyzje pokażą, czy minister finansów rzeczywiście otrzyma tekę wicepremiera i jak duży wpływ zyska na podział unijnych pieniędzy.