- Funkcjonariuszka policji została zaatakowana i ranna w głowę pod Trybunałem Konstytucyjnym przez mężczyznę, który rzucił się do ucieczki, a po zatrzymaniu okazało się, że miał przy sobie nóż.
- Premier Donald Tusk publicznie obarczył polityczną odpowiedzialnością za wzrost agresji prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
- Incydent miał miejsce w kontekście trwających od tygodni protestów pod TK, które w ostatnich dniach przybrały na sile, a Jarosław Kaczyński apelował do swoich zwolenników, że "trzeba po prostu atakować" i wezwał do licznego udziału w manifestacji.
W piątek 16 października doszło do napaści na funkcjonariuszkę policji, która pełniła służbę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Jak poinformowała stołeczna policja na platformie X, zdarzenie miało miejsce podczas zabezpieczania zgromadzenia w Alei Szucha. Funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, którego nietypowe zachowanie i nerwowość wzbudziły ich podejrzenia. Gdy mężczyzna zaczął oddalać się w kierunku ulicy Marszałkowskiej, policjanci postanowili sprawdzić jego tożsamość. W odpowiedzi mężczyzna rzucił się do ucieczki, wbiegając do jednego z budynków w pobliżu Alei Szucha i Placu Unii Lubelskiej.Wewnątrz budynku doszło do ataku.
- W środku mężczyzna zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy. Ranna policjantka została przewieziona do szpitala, gdzie udzielana jest jej niezbędna pomoc medyczna – przekazała Komenda Stołeczna Policji.
Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany, a podczas przeszukania okazało się, że pod kurtką posiadał nóż.
Bezpośrednio po zdarzeniu premier Donald Tusk skomentował sytuację na platformie X, wyrażając swoje stanowisko.
- Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Został zatrzymany i odpowie przed prawem. Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na Karola Nawrockiego i Kaczyńskiego – napisał Tusk.
Protesty i eskalacja napięć
Incydent ten wpisuje się w szerszy kontekst trwających od kilku tygodni manifestacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. W zgromadzeniach tych uczestniczą środowiska związane m.in. z Ruchem Obrony Granic i klubami „Gazety Polskiej”. Do protestujących regularnie dołączają politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym lider ugrupowania, Jarosław Kaczyński.
Eskalacja napięć wokół Trybunału Konstytucyjnego nastąpiła w środę, kiedy Maciej Berek, wybrany przez Sejm na nowego sędziego TK, złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Tego dnia przed siedzibą TK doszło do przepychanek demonstrantów z policją, a protestujący próbowali blokować wjazd do Trybunału. Prezes TK Bogdan Święczkowski wyszedł wówczas do manifestujących, apelując o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji”. Z kolei Maciej Berek ocenił w czwartek wieczorem, że „odpowiedzialność osobistą” za środową sytuację ponosi „sędzia Święczkowski”.
Prokuratur i policja weszli do Trybunału Konstytucyjnego! Święczkowski alarmuje Nawrockiego
W piątek, Jarosław Kaczyński, prezes PiS, ponownie pojawił się przed siedzibą TK, wzywając do udziału w sobotniej manifestacji. „Demonstracja musi się odbyć, musi być sprzeciw” – powiedział prezes PiS. Ocenił również, że w sprawie TK „mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby”, dodając: „Nie można temu ulec, trzeba po prostu atakować”.
Stanowisko MSWiA
Do sytuacji odniósł się również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Podczas piątkowego briefingu prasowego nawiązał do protestów pod Trybunałem Konstytucyjnym, w których od środy uczestniczą środowiska związane z opozycją i PiS. Minister zapewnił, że funkcjonariusze policji pod TK dążą do tego, by nie eskalować sytuacji, a wszystkie ich interwencje są nagrywane. Incydent, w którym policjantka została zaatakowana, określił jako skandaliczny.
Kierwiński podkreślił konsekwencje prawne dla osób atakujących funkcjonariuszy.
- Każda osoba, która dopuszcza się znieważenia funkcjonariusza, próby wywierania na niego nacisku, przemocy wobec funkcjonariusza, prędzej czy później trafi pod sąd - mówił.
Dodał, że „to, że niektóre czynności nie są realizowane od razu, wynika z chęci nieeskalowania tej sytuacji, z którą mamy do czynienia przed TK”. Minister zapowiedział, że wobec wszystkich, którzy „dopuszczają się agresji wobec funkcjonariuszy publicznych i eskalują agresję pod TK”, prędzej czy później zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury.
Szef MSWiA skrytykował również działania mediów.
- Jest skandaliczne, że funkcjonariusze jednej konkretnej telewizji wzywają do publicznego udostępniania wizerunków policjantów, którzy realizują swoje ustawowe, konstytucyjne obowiązki – dodał, informując, że w tej sprawie „stosowne wnioski” złoży Komendant Główny Policji, z pełnym wsparciem MSWiA.
Kierwiński zaapelował również do społeczeństwa przed planowaną sobotnią demonstracją.
- Apeluję do wszystkich, aby nie ulegali chęci podgrzewania atmosfery przez polityków. (...) To jest bardzo niebezpieczny proces – powiedział.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Donald Tusk: