- W najbliższą sobotę, 17 października, o godzinie 14:00 odbędzie się manifestacja przed TK w Warszawie, zwołana przez Prawo i Sprawiedliwość i środowiska z nim związane.
- Prezes PiS zarzucił rządzącym, że nominacja Macieja Berka na sędziego TK ma na celu uczynienie z Trybunału "przybudówki do dworu Tuska" i "zegarka na ręce Tuska", co jest próbą upolitycznienia instytucji.
- Jarosław Kaczyński stwierdził, że obecna władza "łamie prawo na wszystkie możliwe sposoby" i podejmuje działania mające na celu zastraszenie protestujących, wzywając do zdecydowanego sprzeciwu.
Jarosław Kaczyński odniósł się do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, koncentrując się na osobie Macieja Berka, wybranego przez Sejm na sędziego TK. Prezes PiS wyraził przekonanie, że obecność Berka w Trybunale ma na celu podporządkowanie tej instytucji rządzącym.
- Przecież Berek tam ma być po prostu dlatego, żeby to była przybudówka do dworu Tuska- powiedział Jarosław Kaczyński, komentując rolę Macieja Berka.
Podkreślił, że jeśli taka osoba miałaby zasiadać w Trybunale, to jego intencją byłoby uczynienie z TK narzędzia w rękach premiera.
- Jeśli ktoś taki ma być w Trybunale, to w oczywisty sposób jest wskazany na szefa, formalnego albo nieformalnego, bo to prezydent przecież decyduje, ale nieformalnego przynajmniej szefa, to wiadomo, o co chodzi - kontynuował. - Chodzi właśnie o to, żeby Trybunał chodził, jak to się mówi, jak zegarek, ale zegarek na ręku Tuska - dodał.
Wezwanie do sprzeciwu
Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie tylko skrytykował działania władz, ale również zaapelował do obywateli o aktywny sprzeciw i udział w zaplanowanej demonstracji.
- Musi być demonstracja, musi być sprzeciw. Mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby. Ale nie można temu ulec, trzeba po prostu atakować. A tym, którzy teraz opowiadają o resecie, bo są tacy, trzeba pokazać, na czym ten reset będzie polegał - mówił .
Podkreślił, że sukces sobotniej manifestacji jest kluczowy w obecnej sytuacji.
- To najważniejsze, żeby ludzie jutro przyszli, żeby ta demonstracja wyszła. […] Demonstracja musi się odbyć, musi być sprzeciw - stwierdził.
Jarosław Kaczyński odniósł się także do działań służb wobec osób protestujących w związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym. W piątek po południu dołączył do protestujących pod siedzibą TK, gdzie został zapytany przez TV Republikę o sytuację.
- Chciałem tutaj przybyć choćby na chwilę, żeby po prostu ludzie wiedzieli, że to jest po to, żeby ich zastraszyć i żeby jutro tutaj przyjechali, bo to jest w tej chwili najważniejsze, żeby ta demonstracja wyszła - powiedział, sugerując, że interwencje służb mają na celu zniechęcenie do protestu.
Na Facebooku z kolei opublikowano post, na który, wzywa się Polaków do stawiennictwa pod TK.
- W najbliższą sobotę, 17 października o godz. 14:00 widzimy się pod Trybunałem Konstytucyjnym na wielkiej manifestacji! Al. Jana Chrystiana Szucha 12A, Warszawa. Prezes PiS Jarosław Kaczyński - czytamy.
Nominacja Macieja Berka
Sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym eskalowała po wyborze Macieja Berka na sędziego przez Sejm. W środę, po złożeniu ślubowania w Kancelarii Prezydenta (z formułą "wobec prezydenta"), Berek pojawił się w TK, gdzie spotkał się m.in. z prezesem Trybunału. Według relacji Berka, prezes Bogdan Święczkowski miał fizycznie uniemożliwić mu wejście do pomieszczenia sędziów. Prezes TK oraz ugrupowania opozycyjne z PiS na czele argumentują, że formuła ślubowania sprawia, iż Berek nie jest pełnoprawnym sędzią.
Prokuratur i policja weszli do Trybunału Konstytucyjnego! Święczkowski alarmuje Nawrockiego
W piątek do siedziby TK przybył prokurator. Prokuratura Krajowa podała, że celem wizyty było zabezpieczenie monitoringu i dokumentacji niezbędnej do postępowania dotyczącego m.in. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w Trybunale. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów, a czynności zostały zakończone.
Stanowisko Tuska
W kontekście sporu o ślubowanie sędziów, Komisja Wenecka w wydanej opinii zarekomendowała, aby w przypadku odmowy lub opóźnienia prezydenta w odebraniu ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm, dopuszczono możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta.
Premier Donald Tusk podkreślił w środę, że sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent odmawiając przyjęcia ślubowania od Macieja Berka "abdykuje" z konstytucyjnych obowiązków. Tusk zapowiedział, że rząd będzie przywracał ład prawny "dostępnymi państwu metodami".
Protest pod TK
Od dnia ślubowania Macieja Berka, Trybunał Konstytucyjny jest otoczony przez grupę manifestujących, którzy nadal są obecni na miejscu. Pod Trybunałem rozstawiono namioty, m.in. środowiska klubów "Gazety Polskiej". Organizatorzy protestu, w tym PiS i związane z nim środowiska, wezwali na sobotnią demonstrację w celu "obrony Trybunału".
W naszej galerii zobaczysz sytuację pod TK: