Trzaskowski o dwukadencyjności: "Paradoksalnie będzie więcej wpływów partyjnych"

2026-01-08 21:20

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, wypowiedział się na temat ewentualnego zniesienia dwukadencyjności w samorządach, prezentując swoją perspektywę. W rozmowie z TVN24 stanowczo podkreślił, że to mieszkańcy miast i miasteczek najlepiej wiedzą, czy ich włodarz powinien kontynuować swoją misję. Jego zdaniem, wszelkie ograniczenia mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Rafał Trzaskowski. Sesja budżetowa Rady Warszawy

i

Autor: Facebook/ Materiały prasowe Prezydent Warszawy omawia finanse stolicy na 2026 r.
  • Rafał Trzaskowski ostrzega, że nowe decyzje mogą osłabić głos obywateli w samorządach.
  • Prezydent Warszawy uważa, że partie polityczne mogą zyskać większą kontrolę nad lokalnymi władzami.
  • Dowiedz się, dlaczego Trzaskowski stawia na zaufanie do wyborców i jakie konsekwencje mogą mieć ograniczenia dla mieszkańców.

Więcej wpływów partyjnych?

Polityk odniósł się do argumentów mówiących o potrzebie limitowania kadencji w celu rozbicia lokalnych układów i sitw. Według Trzaskowskiego, wprowadzenie ograniczenia do zaledwie dwóch kadencji może paradoksalnie wzmocnić wpływy partii politycznych. Dlaczego? Ponieważ samorządowcy, stojąc przed wizją końca swojej kariery na stanowisku, zaczną szukać alternatyw.

- Paradoksalnie jest dokładnie odwrotnie, tzn. jeżeli by wprowadzony został limit, tylko dwie kadencje, to większość samorządowców będzie się zastanawiała, co dalej, w związku z tym w pewnym sensie będą się uzależniali bardziej od partii politycznej, będą się starali o to, żeby w przyszłości być może dalej kontynuować swoją karierę polityczną – wyjaśnił prezydent Warszawy w TVN24.

- Tego typu decyzje doprowadzą do tego, że będzie więcej wpływów partyjnych i politycznych paradoksalnie, niż wpływów obywateli. Ja uważam, że to obywatele powinni podejmować decyzje - dodał.

Czy to obywatele stracą głos?

Rafał Trzaskowski podkreśla, że tego typu decyzje, zamiast zwiększać wpływ obywateli, mogą doprowadzić do sytuacji, w której to partie polityczne zyskają większą kontrolę nad lokalnymi władzami. Jego zdaniem, klucz do sprawnego i transparentnego samorządu leży w zaufaniu do wyborców. To oni, poprzez swoje głosy, powinni decydować o przyszłości swoich włodarzy. Ograniczenia mogą więc osłabić bezpośredni wpływ mieszkańców na lokalną politykę, spychając ich decyzje na drugi plan.

Nawrockiemu puściły nerwy. Podsumował Czarzastego: "Postkomunista z 20 tys. głosów"

Debata o przyszłości samorządów

Kwestia dwukadencyjności od lat budzi gorące dyskusje w polskiej polityce. Zwolennicy tego rozwiązania często wskazują na potrzebę "wietrzenia" lokalnych struktur władzy, zapobiegania korupcji i powstawaniu nieformalnych układów. Argumentują, że długotrwałe sprawowanie urzędu przez jedną osobę może prowadzić do stagnacji i oderwania od rzeczywistych potrzeb mieszkańców. Trzaskowski, choć dostrzega te obawy, wskazuje na potencjalne ryzyko, jakim jest centralizacja władzy politycznej i osłabienie autentycznej samorządności, gdzie to obywatele są ostatecznymi recenzentami pracy swoich przedstawicieli. Jego wypowiedź dodaje nowy, zaskakujący wymiar do tej trwającej debaty.

Poniżej galeria zdjęć: Rafał Trzaskowski i Radosław Sikorski na uroczystej gali po Konkursie Chopinowskim

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - Arkadiusz Myrcha
Sonda
Czy dwukadencyjność w samorządach to dobre rozwiązanie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki