- Prezydent USA Donald Trump publicznie pochwalił polskiego prezydenta Karola Nawrockiego w Davos, nazywając go "fantastycznym człowiekiem".
- Pochwała padła w kontekście tworzenia globalnej Rady Pokoju, co sugeruje kluczową rolę Polski w nowych inicjatywach bezpieczeństwa.
- Gest ten wzmacnia pozycję Polski na arenie międzynarodowej i buduje osobiste relacje między liderami.
„Fantastyczny człowiek”. Trump Wyróżnia Nawrockiego na Globalnej Scenie
W czwartek, podczas uroczystej inauguracji nowej międzynarodowej inicjatywy, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump skierował osobiste słowa uznania w stronę polskiej głowy państwa. W swoim przemówieniu, transmitowanym przez światowe media, nieoczekiwanie odniósł się do prezydenta Karola Nawrockiego.
„Dziękuję Karolowi Nawrockiemu z Polski. Fantastyczny człowiek. Wygrał bardzo ważne wybory. Jesteśmy z niego bardzo dumni” – powiedział Donald Trump.
Wypowiedź padła w kluczowym momencie, podczas ceremonii powołania Rady Pokoju, nowej organizacji, której dokument założycielski został podpisany właśnie w Davos. Co istotne, Donald Trump wymienił nazwisko polskiego prezydenta jako jednej z kluczowych osób dla powstania tej inicjatywy. Jak jednak donoszą media, prezydent Nawrocki nie pojawił się na scenie obok amerykańskiego lidera ani nie zasiadał w pierwszym rzędzie, co sugeruje, że jego rola mogła być konsultacyjna, a nie ceremonialna.
Wywiad Nawrockiego w Davos dla CNBC. Prezydent ostrzega przed Rosją
Kulisy Spotkania w Davos: Rozmowy Nawrocki-Trump
Publiczna pochwała nie była dziełem przypadku. Dzień wcześniej, w środę, na marginesie forum doszło do bezpośredniego spotkania obu prezydentów. Rozmowa odbyła się bez udziału mediów, a o jej fakcie poinformował Biały Dom. Sam prezydent Nawrocki potwierdził spotkanie, publikując w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie z podpisem: „Thank you, Mr. President for a successful meeting!”.
Choć szczegóły rozmowy nie zostały ujawnione, stanowi ona kontynuację dialogu nawiązanego podczas wcześniejszych wizyt i spotkań, m.in. w Waszyngtonie w 2025 roku. Dyskrecja wokół rozmów wskazuje, że mogły one dotyczyć wrażliwych kwestii bezpieczeństwa i przyszłej współpracy w ramach nowo tworzonych formatów międzynarodowych.
Po spotkaniu prezydent Nawrocki uchylił rąbka tajemnicy na temat poruszanych kwestii. Ujawnił, że rozmowy z Donaldem Trumpem dotyczyły nie tylko bezpieczeństwa, ale również kwestii gospodarczych, w tym potencjalnej obecności Polski w grupie G20. Jak podkreślił, spotkanie to potwierdziło doskonałe relacje, które wykraczają poza strategiczne partnerstwo obu narodów.
„Myślę, że ta nasza dyskusja, nasze spotkanie tylko potwierdziło doskonałe relacje, nie tylko między dwoma narodami (...), ale także osobistą, personalną relację między dwoma prezydentami” – stwierdził Nawrocki, pozycjonując się jako kluczowa postać w dbaniu o relacje transatlantyckie.
Odniósł się również do kluczowej kwestii swojego braku podpisu pod dokumentem założycielskim Rady Pokoju. Jak wyjaśnił, jako „strażnik konstytucji” zna polski porządek prawny, który wymaga wcześniejszej zgody parlamentu i inicjatywy rządu do przystąpienia do takiej organizacji. Mimo to wyraził „ogromne zainteresowanie” projektem, a samo zaproszenie uznał za prestiż i „wyraz wielkiego szacunku do polskich żołnierzy, do polskiej dyplomacji, do prezydenta Polski, do całego polskiego narodu”.
Drobne Zgrzyty na Linii Prezydent-Rząd?
Prezydent Nawrocki nie omieszkał jednak wbić szpili w stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zaznaczył, że w tak ważnej sprawie rząd nie podjął wystarczających kroków, a on sam „spodziewał się czegoś innego”. Skrytykował reakcję resortu, ironizując, że „opinia jednego z wicedyrektorów jednego z departamentów Ministerstwa Spraw Zagranicznych to trochę mało, jak na moment, w którym zmienia się pewna geopolityka świata”. Dodał z przekąsem, że przypomniało mu to skecz Wojciecha Manna.
Jednocześnie zapewnił, że był w stałym kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem, wymieniając z nim rozmowy telefoniczne i wiadomości. Podkreślił, że w kwestiach bezpieczeństwa rząd i prezydent „muszą być na tej samej stronie”, a ich współpraca, mimo różnic ustrojowych, przysłużyła się polskiej sprawie na arenie międzynarodowej. Słowa te pokazują złożoność kohabitacji w polskiej polityce i próbę zachowania jedności w kluczowych momentach.
Poniżej galeria zdjęć: Karol Nawrocki - Davos