To była pierwsza taka miesięcznica smoleńska od lat! Zabrakło na niej Jarosława Kaczyńskiego

2026-02-10 11:39

Taka sytuacja na miesięcznicy smoleńskiej nie zdarza się często, właściwie przez niemal kilkanaście lat doszło do niej tylko dwa razy w 2019 roku i 2023 roku. Teraz się to powtórzyło. Chodzi o jego brak na upamiętnieniu ofiar katastrofy w Smoleńsku prezesa PiS. Wszystko przez obecny stan zdrowia Jarosława Kaczyńskiego, który dosłownie kilka dni temu wyszedł ze szpitala.

Jarosław Kaczyński przed weekendem wyszedł ze szpitala, w którym spędził kilka dni. Wszystko przez to, że jeżdżąc na spotkania z wyborcami, nabawił się infekcji, a jak nieoficjalnie ustalono, mogło chodzić nawet o zapalenie płuc. Na szczęście pod opieką lekarzy z jednego z warszawskich szpitali, prezes Prawa i Sprawiedliwości doszedł do siebie i zdecydowano, że może opuścić placówkę. Jednak lekarze zalecili politykowi, by się oszczędzał i przez pewien czas odpoczywał w domowym zaciszu.

Kaczyński jednak nawet z domu ma oko na wszystko, co dzieje się w partii, a jak mówił "Super Expressowi" jeden z polityków PiS: - Rozmawiamy z prezesem telefonicznie. Tematem są m.in. spory wewnątrz partii, bo walki frakcyjne nie ustały. Prezes dopiero co wrócił i już musi gasić pożar. Natomiast rzecznik PiS dodał, że z uwagi na zalecenia lekarskie przez najbliższe dni prezes w tym tygodniu pozostanie w domu.

Polityka SE Google News

Tak się złożyło, że akurat teraz przypadła kolejna miesięcznica smoleńska, a wiadomo, że każdy 10. dzień miesiąca to dla niego szczególnie ważna data. Niestety, z uwagi na aktualny stan zdrowia prezes nie pojawił się na porannych uroczystościach, które jak zwykle rozpoczęły się w kościele seminaryjnym na Krakowskim Przedmieściu, a potem przy pomniku smoleńskim oraz pomniku Lecha Kaczyńskiego na Placu Piłsudskiego.

Takiej sytuacji na miesięcznicy nie było od lat!

To dosłownie pierwszy raz od lat, gdy doszło do takiej sytuacji. Pierwszy raz prezes Kaczyński opuścił wydarzenia związane z miesięcznicą smoleńską w grudniu 2019, czyli ponad 5 lat temu. Drugi raz w styczniu 2023 roku, czyli trzy lata temu. Potem nigdy się to już nie zdarzyło. Wówczas dwukrotnie był nieobecny, ponieważ przechodził rekonwalescencję po operacji kolan - raz jednego, raz drugiego, co było zrozumiałe. Tak samo jest teraz, prezes musi się wykurować i dojść do pełni sił po chorobie. 

Miał jednak godnych zastępców, którzy pojawili się na miesięcznicy. Wśród obecnych 10 lutego 2026 roku byli m.in. Antoni Macierewicz, Ryszard Terlecki oraz Mariusz Błaszczak, który zabrał głos w czasie obchodów: 

Pamiętamy, że nad Smoleńskiem polegli dlatego, że Rosją znów rządzą ludzie, którzy chcą odbudować Imperium Rosyjskie. Tak było, kiedy Imperium Rosyjskie było czerwone. Wtedy, w Katyniu Rosjanie dopuścili się aktu ludobójstwa, mordując polskich oficerów, funkcjonariuszy, elitę polskiego narodu. Imperium Rosyjskie zawsze, czy było białe, czy czerwone, czy teraz putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża - mówił wiceprezes PiS. 

Niestety, jak to bywało w poprzednich miesiącach, tak i teraz nie obyło się bez incydentów. W czasie przemówienia Błaszczaka doszło do prób jego zagłuszenia. Polityk nazwał ich "barbarzyńcami".

NIŻEJ ZDJĘCIA Z MIESIĘCZNICY SMOLEŃSKIEJ 10 LUTEGO 2026

POLACY NIE CHCĄ BRAUNA U WŁADZY. NAWROCKI ZIGNOROWANY W TVP, ATAK NA CZARZASTEGO | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki