A dlaczego radykalna prawica? W gruncie rzeczy pan nigdy nie określał siebie jako radykał.
To znaczy nie. Ja jestem prawicowiec radykalny. W tej chwili mamy sytuację już od dość dawna, od paru lat, że mamy radykalną prawicę, czyli Korwin-Mikke, Braun, mamy centro prawicę, czyli Bosak i Mentzen. No i mamy tam jakieś takie centrum. Dawne Pozdrowienia Centrum to się nazywa teraz PiS.
To pan trochę nobilitował w tym przypadku formację Jarosława Kaczyńskiego ponieważ jeszcze z reguły nazywał pan ich zgniłymi socjalistami z PPS-owskim rodowodem.
No bo oni jeśli chodzi o gospodarkę, to są to są gorsi niż komuna. Natomiast jeśli idzie o sprawy obyczajowe, no to tak można ich uważać za prawicę.
Ale ja chciałem się też zapytać o sprawę niegospodarczą, a cywilizacyjną. Teraz jest dość popularne takie coś, że każdego dnia jest jakieś dzień. Dzień czegoś. I dzisiaj jest dzień związany, zapomniałem jak się nazywa cały dokładnie, ale to jest dzień ograniczenia mediów społecznościowych dla dzieci i ogólnie rzecz biorąc Dzień bezpiecznego Internetu. No i w związku z tym rusza kampania za tym, żeby dzieci nie miały dostępu do telefonów, do smartfonów i do mediów społecznościowych. Czy pan jako człowiek, który był bardzo aktywny w mediach społecznościowych, jak jeszcze niewiele osób wiedziało o czym są i w Internecie jest za tym czy przeciwko temu? A gimbaza, a gimbaza na pana głosowała w referendach.
To znaczy, znaczy od tego, od tego są rodzice, żeby, żeby kontrolować smartfony swoich dzieci.
No a jak dzieci pójdą do szkoły, to nie będą kontrolować?
No to można, można im nie dać smartfonów do szkoły. Nie, ale to jest w tej chwili trudne do obejścia, znaczy do, do ustalania. Nie wydaje się ustaw, których się nie da, nie potem przestrzegać.
Roman Giertych się do tego się do tego odniósł. Na posiedzeniu klubu KO zaproponowałem wprowadzenie na wzór Australii, aby platformy mediów społecznościowych miały zakaz udostępniania swoich usług dzieciom do 15 roku życia. Po rozmowie z panią posłem Moniką Rosą, przewodniczącą Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży udałem się do MEN i porozmawiałem i tak dalej z panią Nowacką i ustaliliśmy, że będzie to nasza wspólna inicjatywa poselska. Chodzi o to, żeby dzieci do 15 roku życia nie miały dostępu do platform społecznościowych.
Pomysł, żeby coś robić z panią z panią Rosną i panią Nowacką, to już budzi śmiech.
Ale z drugiej, ale Roman Giertych jest twórcą bardzo znanej farmy trolli, która zatrudnia czy angażuje tysiące anonimowych ludzi, którzy tworzą hejt w sieci, więc w gruncie rzeczy chyba dobrze wie, być może on najlepiej w Polsce wie z czym mamy do czynienia i jak niebezpieczne są media społecznościowe.
Niebezpieczne. Powtarzam, powtarzam jeszcze raz, tylko powtarzam, nie wydaje się ustawa , które każdy może obejść. No, 15 latki są bardzo sprawne i naprawdę nikt im nie uniemożliwi założenia sobie konta. Moim zdaniem poradzą sobie lepiej niż pan Giertych.
Czy poradzi sobie marszałek Czarzasty dalej? Jak pan ocenia jego sytuację tę sytuację do której doszło mówi o, może zresztą dalej tutaj będą przebitki z wypowiedzi ministra Boguckiego. No ale generalnie rzecz biorąc po pierwsze o pan Bogucki uderza w Czarzastego i tak dalej i tak dalej. Natomiast no po pierwsze obrona Armii Czerwonej, po drugie uderzenie w sojusz postrzegany jako strategiczny, chociażby także przez Leszka Millera.
Zaraz, zaraz, ale żebyśmy powiedzieli sobie o co chodzi. Zaczęło się od tego, że nie wiadomo dlaczego republikanin na ważnym stanowisku w USA i przewodniczący Knesetu zwrócili się nie wiadomo dlaczego do pana Czarzastego, żeby poparł kandydaturę jego ekscelencji Donalda Trumpa, co jest świadczy o zupełnym braku rozeznania. Nie mieli kogo innego poprosić, poprosili akurat jego. No więc najczcigodniejszy marszałek Czarzasty…
Czyli nie powinni go w ogóle prosić.
Oczywiście, że nie powinni, przede wszystkim to zwracam uwagę. Znaczy, kim jest dla na Knessetu pan to jest prywatna prośba. To nie jest prośba przewodniczącego izby reprezentantów. To jest prywatna prośba pana …… czy jakoś tam i jego prywatna prośba. I teraz oni proszą pana Czarzastego, który oczywiście, nie poparł. Ja też bym nie poparł. Gdyby chodziło o poparcie pana Trumpa w konkursie na najbardziej agresywnego polityka. No to ja bym go nominował. Ja lubię agresywnych polityków i ja bym go nominował. Ale na nagrody pokojowej, gdzie ja go nominuję, a na drugi dzień on tam pośle rakiety na Iran albo komandosów na Grenlandie, prawda? Więc oczywiście nie można go poprzeć, także wcale się nie dziwię i wcale i pan Czarzasty wcale go nie obraził. Nic takiego obraźliwego nie było. I moim zdaniem jego ekscelencja Tomasz Rose absolutnie postąpił w sposób niedopuszczalny. On nie jest prywatnym ambasadorem jego ekscelencji Donalda Trumpa, tylko jest ambasadorem Stanów Zjednoczonych.
Ale Włodzimierz Czarzasty poszedł trochę dalej. Mógł to mógł to olać. On tego nie olał, tylko właściwie wygłosił kilka nawet tyrad antyamerykańskich, głosząc, że nie będziemy kasztelanią, nie będziemy tam niszczyć lotniskowcem przepraszam, amerykańskim, że Trump łamie prawo międzynarodowe. No powiem tak, Włodzimierzowi Czarzastemu rzeczywiście w jego historii łamanie prawa międzynarodowego przez rozmaite duże mocarstwa nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie korzystał z tego.
Nie mam, nie mam pojęcia. Przede wszystkim nie ma pewnie nie istnieje prawo międzynarodowe, więc nie ma czego łamać. To jest podstawowa sprawa. Nie ma Nie ma nic takiego.
No nie, istnieją konwencje, istnieją umowy międzynarodowe.
Tylko państwo je podpisały, także jeżeli na przykład Stany Zjednoczone nie podpisały konwencji o prawach morza, to mają prawo aresztować statki na po środku morza, prawda? Bo nie podpisały konwencji. Więc nie łamią prawa międzynarodowego, bo po prostu nie podpisały tej konwencji.
Ale porwanie, ale ujęcie Maduro skąd inąd moim zdaniem dosyć słuszne, ale w kontekście prawa międzynarodowego było jego ewidentnym złamaniem. Uprowadzenie faceta z terenu jego państwa.
Jest to po prostu wypowiedzenie wojny Wenezueli de facto. Tam zginęło 80 osób.
Ale nie było kwitu takiego, że tutaj wypowiadamy, wypowiadamy wojnę.
No nie ma, no w tej w tej chwili wszyscy są przeciwnikami wojennymi, bo nikt dzisiaj już wojennie wypowiada i w sensie Włodzimierz Putin też nie wypowiada wojny w Ukrainie. I do dzisiaj twierdzi, że wojny nie prowadzi.
No dobra, a wracając a wracając a wracając do Włodzimierza Czarzastego i do tej sytuacji.
No nie wiem, ja nie mam tutaj żadnych pretensji do pana Czarzastego. Po prostu jak, jak go poproszono, to się narażono na to, co on zrobi.
Ale przy, ale przy okazji była cała seria przypomnień no właściwie rzeczy znanych, ale takich nie nowych ale trzeba przyznać, że Włodzimierzowi Czarzastemu jest to wypominane konsekwentnie od zawsze, ale się specjalnie od tygodni odcina, czy rzeczywiście akurat w tyle lat po upadku komunizmu, nie wypominając wszystkim panom, którzy w byliście po różnych stronach sporu politycznego zaangażowanie w politykę PESELI, ale no czy akurat ten marszałek musi być marszałkiem sejmu, który bronił armii czerwonej, który mówi, że jest komunistą, który razem z ambasadorem rosyjskim bronił pomników wyzwolicieli sowieckich i tak dalej.
Wie pan, odróżnijmy kilka rzeczy. Przede wszystkim Rosja, nie wiadomo dlaczego, mianowała się następczynią prawną Związku Sowieckiego. Ale chcę przypomnieć, że Republika Federalna Niemiec jest też następczynią prawną hitlerowskiej III Rzeszy.
No ale ambasadorzy Niemiec i dyplomacja niemiecka nie broni pomników, zresztą nieistniejących już żołnierzy Wehrmachtu albo na przykład ciężkiego trudu.
I nie bronią? Oj, chyba bronią.
No chyba mówimy o cmentarzach, mówimy o cmentarzach, mówimy o cmentarzach wojennych, ale nie o pomnikach. To to jest trochę Wie pan, wie pan. Mam wrażenie, że przede wszystkim to dotyczy pierwszojennych cmentarzy. A w tym przypadku to chodzi o ekshumację bardziej.
Nie, nie, no wszystkimi pomnikami to jest tak, że Polska była cała upstrzona tymi tandetnymi pomnikami. I szczerze mówiąc ja bym ja bym to trochę pousuwał, ale z drugiej strony, no to są winni ci ludzie, co są winni ci ludzie, prawda? Za zbrodnie Stalina nie odpowiadają. Prawda? Więc znowu już bez przesady.
No dobra, ale chwalenie ich trudu, chwalenie ich trudu wojennego to jest trochę dalej idąca sprawa.
Dlaczego? Walczyli i ginęli, nie rozumiem o co chodzi.
Ale Włodzimierz Czarzasty nie był, akurat pan pewnie byłby konsekwentny, ale Włodzimierz Czarzasty nie broniłby żołnierzy Wehrmachtu w ten sam sposób.
Ja bym bronił oczywiście jednych i drugich oczywiście.
No mam świadomość, ale marszałek Czarzasty jednak tego zapewne by nie zrobił. Ale broni, broni konsekwentnie jednych.
Trzeba by go spytać, nie? Niech pan go zaprosi i spyta.
Mam wrażenie, że to pytanie padało i on rzeczywiście no nie chciał pójść za ciosem, kiedy w TVP doszło do takiej słynnej pyskówki na ten temat. Chciałbym przejść teraz na do oceny drugiej strony. Jak pan postrzega, może zobaczmy najpierw, ponieważ minęło pół roku prezydentury Karola Nawrockiego. Pan poparł Karola Nawrockiego w kampanii wyborczej.
Zdecydowanie lepszym prezydentem od pana Andrzeja Dudy jest jego ekscelencja Karol Nawrocki. Nie jest ideałem, nie robi wszystko tak jak ja bym chciał, prawda? Ale no ideałów to w pół demokracji to ciężko się doczekać.
Czyli chwali pan go w miarę.
W miarę, ale nie jestem w stanie zrozumieć i to jest wina po obu stronach, ale główna po stronie strony rządowej, czyli małego pałacu, to jest ich wina, bo jest niedopuszczalne traktowanie prezydenta. Dawanie no poparcia w sforze różnych prawda, psów, które obsikują nogawki prezydentowi. Jednak mimo wszystko …
No mówimy tam o panach Zembaczyńskim, Treli, tak, tam Bartosz Zieliński czy tam inne osoby, które używają tam "alfons", Batyr i tak dalej.
Ale nawet no oczywiście, ale nawet jego ekscelencja Donald Tusk nie traktuje prezydenta tak jak powinien traktować. Zresztą wzajemnością, trzeba to powiedzieć jasno.
Ale on się jednak chyba dużo bardziej powstrzymuje, a rzeczywiście jest to grono tych osób, które no takich, które chyba chcą budować w jakiś tam sposób karierę albo
No wspomniany przed chwilą mecenas Roman Giertych na przykład.
I pewnie też te osoby gdzieś tam inspirowane przez tą jego farmę. A pan no bo z jednej strony pan mówi, że to jest niedopuszczalne, że coś z tym z tym trzeba zrobić. Rzeczywiście tak chamskiego, mówiąc najkrócej, ataku na głowę państwa chyba jeszcze nie było w Polsce po wyborze były państwa uznane to za narzędzie polityczne, ale z drugiej strony no mamy wolność słowa. Są oczywiście zapisy o zniesławieniu głowy państwa, ale pan jest zwolennikiem tych zapisów?
Tak, oczywiście, że tak. Ja jestem zwolennikiem chronienia autorytetów. Czy to będzie autorytet prezydenta, czy autorytet ojca, czy nie wiem, czy autorytet rodziców w ogóle, prawda? Mimo wszystko społeczeństwo musi mieć jakieś autorytety. Bo jak nie ma autorytetów, no to potem wracają takie młodzi ludzie, którzy nie wiedzą, nie wiedzą, gdzie żyją. Jak to kiedyś tak w słynnym artykule w Forbsie było napisane, pewnie, że zombie wyrastają. Niestety to jest problem.
Trochę mnie pan tym zaskoczył, bo przypominam sobie spór, w którym no pana takich może pan się trochę będzie odcinał od tego, ale takich quasi wychowanych, czyli Sławomir Mentzen, w trakcie kiedy doszło do sporu dotyczącego tam upamiętnienia u polskich i ścigałem, przepraszam, ścigania obrony UPA w Polsce, wyszedł z takiej pozycji czysto wolnościowej, że jest przeciwko zmianie konstrukcji prawa, gdzie miałoby być to ścigane, ponieważ z jednej strony no jego bardzo krytyczny wobec Ukrainy kurs jest znany, ale on stwierdził, że wolność słowa jest wartością nadrzędną. Dla pana nie jest i ja jestem przekonany, że Sławomir Mentzen w tej sytuacji też by odpowiedział, że wolność słowa jest wartością nadrzędną. Dla pana nie.
Wolno powiedzieć, że UPA to są zbrodniarze, natomiast nie wolno używać słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Bo to jest co innego stwierdzić obiektywne fakty, weryfikowalny, prawda, czy są zbrodniarze czy nie a co innego jest obrażać ludzi używając słów niedopuszczalnych, także granice tutaj nie są w sferze obyczajowej, bo prawdę zawsze wolno powiedzieć, moją prawdę, prawda? Natomiast nie wolno posługiwać się słowami niewłaściwymi. Ja mówię jego ekscelencja taki i taki jest łajdakiem. No i mi to w jednym słowie to jest formalność, prawda? A że to jest łajdak, to to to łajdakiem.
A co zrobić z takimi sytuacjami jak Roman Giertych już trudno, dzisiaj będzie nam przyświecał jako taki antypatron tej rozmowy, ale Roman Giertych w mediach społecznościowych przy okazji afery pana Epsteina i Roman Giertych tak wrzucił taki rodzaj no własnej roboty mema czy komentarza do tego, publikując zdjęcie Donalda Trumpa z jego, no wówczas jeszcze po prostu małymi dziećmi, ojca z dziećmi. Czy coś takiego powinno być dozwolone, czy nie? No była to była to supozycja, była to supozycja, ja tak rozumiem ten mem Romana Giertycha, że Donald Trump, że z jednej strony ten właśnie Epstein wspomniany, z drugiej Donald Trump, z trzeciej zdjęcie faceta z dziećmi dorosłego, no to wiadomo, jak ma się kojarzyć, ale tak naprawdę było to zdjęcie Trumpa po prostu ojca z własnymi dziećmi.
No więc nie wiem, o co o co tu chodzi.
No chodziło o to, żeby no jakoś tam napluć, rozumiem, na Trumpa. No ale teraz czy coś takiego czy coś takiego powinno być legalne czy nielegalne tego rodzaju działania?
To tego sądy powinny to oceniać, ale moim zdaniem tu się nie ma do czego przyczepić.
A nie ma tu się do czego przyczepić?
Nie, to jak się pokazuje zdjęcie Trumpa z dziećmi. Co w tym jest złego?
A z sugestią, że z tymi dziećmi…
A inny może mieć sugestie, że to jest wspaniałym ojcem pana Trump. Uważam, że tutaj to są to są subtelne sugestie.
A jeszcze ale jeszcze chciałem na chwilę zostać przy tej przy tej aferze. Czy pana zdaniem ona w jakiś sposób wywróci światową politykę?
Nie, nie wywróci. Zdaje się, że już jego ekscelencja Donald Trump się pożegnał z zmyślą, że dostanie w pokoju u nagrody Nobla. Już, naobrażał się na Norwegów przede wszystkim. W ogóle to pokazuje, że pan Trump niczym się nie różni od już nie chcę obrażać jego ekscelencji Włodzimierza Putina. Ale on nie jest w stanie zrozumieć, że nagrodę Nobla przyznaje komitet. Ten komitet składa się akurat z lewaków, to jest inna para kaloszy. I im bardziej rząd norweski każe im coś robić, tym bardziej oni tego nie zrobią. A on tego nie rozumie. On jest przekonany, że rząd norweski może spowodować, że oni przyznają te nagrody Nobla. I zobaczy pan, że jak nie przyznają mu nagrody Nobla, to okaże się, że Spitsbergen i Wyspa Jan Mayen są niezbędne dla obrony Stanów Zjednoczonych.
A gdyby, a gdyby, bo no prawica lubi krytykować nagrodę Nobla i wyśmiewać, aż do momentu, kiedy się pojawia taki moment, kiedy ktoś z prawicy jest perspektywa, że może dostać. Wtedy się okazuje, że ta nagroda Nobla na chwilę jest fajna. Gdyby się tak okazało, że ten komitet noblowski coś takiego tam się stało, że oni mają dać panu tą nagrodę.
Literacka nagroda Nobla, teraz jest w rękach komitetu, który jest całkowicie zlewaczały. Natomiast ekonomiczna nagroda, to w ogóle ona nie istniała. To jest w ogóle odrębny komitet powołany później. Ja nawet nie wiem kto ją w tej chwili przyznaje. Trzeba zawsze patrzeć kto to daje.
Daje komitet jakiś tam złożony z Skandynawów. Wziąłby pan to w nagrodzie czy nie?
Ekonomią z całą pewnością. Literackiej to bym chyba nie wziął. Zresztą nawiasem mówiąc mi się ekonomiczna nagroda Nobla oczywiście należy.
A czyli jednak czyli jednak pan ją docenia. To trochę tak jak z tym Europarlamentem, który pan krytykował zasiadanie w nim aż do pewnego momentu.
Nie ja nie krytykuję zasiadania w nim tylko jego istnienie.
No więc okej, ekwilibrystyka. Panie prezesie, jeszcze chciałem zapytać o kwestie pana przyszłości politycznej ale też przyszłości tej, no, radykalnej prawicy, jak pan sam określił to grono. Jak pan widzi przyszłość Grzegorza Brauna i tej strony prawej sceny politycznej? To jednak, ja mam wrażenie, że to jednak ładnie poszło, ale zabuksowało i gdzieś i koło tych 7% 8%.
No bo to niestety jest taki 7-9%. To jest jakaś granica.
Pana doświadczenie uczy, że czasami 6-7% w sondażach się zamienia w dużo mniej wyborach.
No więc to różnie. Partia KORWiN popiera radykalną prawicę czyli popieramy zdecydowanie kolegę Brauna co nie znaczy, że podzielamy wszystkie jego bo gdybyśmy podzielali wszystkie no to bylibyśmy w jednej partii. My jesteśmy zdecydowanie bardziej, że tak powiem, wolnorynkowi, bardziej bardzo otwarci, no nie podzielamy niektórych poglądów kolegi Brauna. Natomiast, natomiast nie rozumiemy ataków na niego, które są które są bardzo często absolutnie nieusprawiedliwione.
A czy nie jest to nie to nie jest tak, że kolega Braun podobnie jak pan tego pana, to czy nie żywi się tak naprawdę tymi atakami i to jest czy to nie jest pewien model działania, który był panu bliski przez kilka dekad w polskiej polityce. Powiem coś strasznego, no więc wszyscy się będą tym media się będą tym żywić przez najbliższych kilka tygodni. No i ja będę wtedy rozkoszował się.
Nigdy nie mówiłem nic, co pan nazywa strasznym po to, żeby się media rozkoszowały. Jeżeli coś mówiłem, to dlatego, że ta straszna ta rzecz jest zwykłą prawdą. Na przykład to, że nie ma żadnych dowodów, że Hitler wiedział o Holokauście, jest po prostu obiektywną prawdą. Nie ma dowodów. Jeżeli wszyscy mówią, że są, to proszę pokazać dowód. Nie ma. Otóż ja tego nie mówię po to, żeby media miały co mieć, tylko bardzo lubię prawdę. Jestem werdyktem. Werdyktem i koniec. I natomiast to, że jestem na przykład od pięciu lat nie byłem ani razu w telewizji, żadnej. Ani razu. Jestem zablokowany całkowicie. Też się nie dziwię, bo Winston Churchill jak się nie zgadzał z polityką establishmentu to tez go nie pokazywali ani razu w BBC.
Dobrze, my jesteśmy telewizją internetową, ale u nas był pan z pięć razy. Robi pan zasięgi.
Dobrze, dobrze, bardzo chętnie będę robi będę robił zasięgi. To jest ciekawe, bo ogólnie dziennikarzem słupki poparcia i ją w górę, także jest mi bardzo miło, że, że Super Express tutaj nie, nie podzielam po powszechnej, powszechnej, że tak powiem, opinii. Wie pan, był taki człowiek, nazywał się, nazywał się Władysław Gisbert Sudnicki. I on jedyny w 39 roku wiedział co robić.
Miał, no chciał, chciał, żeby Polska była koalicjantem hitlerowskich Niemiec
I razem z nim zniszczyć Związek Sowiecki. I ciekawe, że ci sami ludzie, którzy mówią że trzeba zniszczyć ten Związek Sowiecki. Jak ja to powiem, to od razu mówię: "Nie, nie wolno zniszczyć Związku Sowieckiego". No to przepraszam bardzo, no.
Powiem panu na zakończenie, że, jeżeli, jeżeli mamy taką politykę jaką ja to jest i dopóki, dopóki ta banda czwórka, dopóki panowie Kaczyński, Kwaśniewski, Pawlak, Tusk, czyli to banda czworga, nie wylądują razem w kryminale i nie będziemy mogli znowu normalnie mówić, to nie będzie porządku w Polsce.
Na koniec jeszcze chciałem pana zapytać o, bo naszym następnym gościem będzie pani wiceminister klimatu i środowiska, pani Urszula Zielińska i nasi widzowie na czacie domagaliby się debaty między państwem. My nie jesteśmy w stanie tego zorganizować, ale no tutaj będzie pan trochę gorszej sytuacji, ponieważ pani Zielińska będzie mogła się odnieść do tego, co pan powie, a pan nie i chciałem się zapytać, jak pan ocenia obecne i zmiany i tendencje w polityce klimatycznej i środowiskowej bo to bardzo ważne, żeby klimat był zdrowy.
Dużo ludzi robi pieniądze na walce z glociem. I robią te pieniądze, oddają łapówki politykom.
Strasznie poważny zarzut, politycy biorący łapówki.
Inaczej musiałbym uznać, że są wariaci.
Może idealiści, pana czasem też nazywają wariatem.
Przepraszam bardzo, nie no to są sprawy oczywiste, że nie ma wpływu człowiek na te globalne poza tym, że globalne ocieplenie no jest marne w tym roku jest trzeba przyznać te globalne ocieplenie, ale jest przyjemne no naprawdę. Za chwilę trzeba będzie walczyć z globalnym oziębieniem. I mi chodzi o to, żeby móc wydawać pieniądze, jak się jak państwo dostanie miliard do wydania, to zawsze 100 milionów przyjdzie w łapę politykom. I o to im chodzi, żeby walczyć. Bo socjalizm nie umie istnieć bez wroga. Musi być wróg, z którym się walczy. Teraz się walczy z klimatem.
Ale to też jest bardzo niesprawiedliwe, co pan powiedział bo przecież teraz za walka z globalnym ociepleniem trwała, wszyscy się śmiali w Unii Europejskiej, że to tam 1 procent.
I udało się. Jest zimno.
To chyba teraz trzeba zwracać uwagę tym twórcom tej polityki.
Zauważył pan, że oni nawet nie odważają się powiedzieć, że to dzięki nam jest zimno. Bo oni doskonale wiedzą, że to jest śmieszne.
Nie wiem, co jest gorsze, czy żeby w Polsce był Cypr czy Islandia, czy Spitsbergen. No dobrze, a pana zdaniem w tym momencie ta walka i cały ten trend klimatyczny, który nasz następny gość będzie prezentował. On jest w natarciu czy raczej czy raczej w odwodzie?
No teraz to są w głupiej sytuacje, ale bo już teraz nie walczą z globalną zmianą klimatu, walczą z wiosną, latem, zimą, jesienią, nie odwieją, walczyli za chwilę. Natomiast, powiedzmy jasno, tu chodzi o bardzo duże pieniądze. O bardzo duże pieniądze. Ja pamiętam jeszcze jak na przykład ci ludzie od Greenpeace'u, prawda, jak na przykład młodzi ludzie blokowali wycinkę lasów i tak dalej. Jak dano im 100 000 dolarów to już się okazało, że szosa może iść. I tak dalej. To jest banda łajdaków i ja powtarzam, albo ktoś, kto mówi, że jest antropogeniczne globalne ocieplenie albo jest debilem, albo jest łapówkarzem. Nie ma innego powodu, żeby, żeby to robić.
Rozmawiała Wiktor Świetlik