Tajemnicza wizyta Nawrockiego. Tusk ujawnia: "Nie zwykł mnie informować"

2026-03-26 15:21

Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech budzi coraz więcej pytań. Premier Donald Tusk otwarcie przyznaje, że nie rozumie jej celu, a co więcej – nie został o nie poinformowany. Co naprawdę wydarzyło się w Budapeszcie i dlaczego polski prezydent spotkał się z Viktorem Orbanem, mimo wcześniejszych kontrowersji?

Karol Nawrocki, Donald Tusk

i

Autor: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS
  • Prezydent nie informuje premiera o swoich zagranicznych podróżach, co budzi kontrowersje, szczególnie w kontekście wizyty w Budapeszcie.
  • Wizyta prezydenta Nawrockiego u premiera Węgier, Viktora Orbana, zbiega się z umacnianiem przez Orbana prorosyjskiego kursu i zbliżającymi się wyborami na Węgrzech.
  • Premier Tusk wyraża obawy, że prezydent wspiera Orbana, a jego plany podróży do Teksasu na konferencję konserwatystów dodatkowo podgrzewają atmosferę.
  • Jakie są prawdziwe motywy działań prezydenta i czy jego wizyty służą polskim interesom?

Prezydent nie informuje premiera o zagranicznych podróżach

Donald Tusk podczas czwartkowej konferencji prasowej, 26 marca 2026 roku, jasno stwierdził, że "prezydent nie zwykł mnie informować o swoich dokonaniach międzynarodowych". Ta deklaracja nabiera szczególnego znaczenia w kontekście wizyty w Budapeszcie. Jak ujawnił Patryk Michalski, do środowego wieczora do Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie trafiła notatka w tej sprawie.

W poniedziałek Nawrocki spotkał się w Budapeszcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem, mimo że jeszcze kilka miesięcy temu odwołał podobne rozmowy. Wówczas powodem była kontrowersyjna wizyta Orbana u "zbrodniarza Putina" – jak argumentował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w TVN24, kilka dni wcześniej Orban pojawił się bowiem na Kremlu. Co zmieniło się teraz, że doszło do tego spotkania?

Orban umacnia prorosyjski kurs

Premier Tusk nie kryje rozczarowania. Podkreślił, że "jesteśmy świadkami coraz bardziej prorosyjskiego kursu pana Orbana", a "wizyta prezydenta Nawrockiego, delikatnie mówiąc, nie przyniosła zmiany tego kursu". Szef polskiego rządu zwrócił uwagę na szokujące wypowiedzi Orbana, takie jak te o odcięciu Ukrainy od dostaw gazu czy nazywanie Ukrainy "państwem terrorystycznym".

"Ja tak ostrych wypowiedzi chyba na Kremlu nie słyszałem" – skomentował Tusk, dodając, że "w interesie Polski i Europy nie jest popieranie tych prorosyjskich działań i w ogóle prorosyjskich polityków w Europie". Ta retoryka stawia pod znakiem zapytania sens i celowość spotkania polskiego prezydenta z węgierskim premierem.

Czarnek szczerze dla SE o fotowoltaice: "Ceny mnie zmusiły".

Czy prezydent wspiera Orbana przed wyborami?

Premier Tusk wyraził obawę, że wizyta prezydenta Nawrockiego mogła być motywowana jego osobistymi poglądami. 

"Jest mi bardzo przykro, że czy przez brak kompetencji, czy ze względu na swoje poglądy, bo tego się najbardziej boję, że są to poglądy pana prezydenta, które kazały mu wyjechać do Budapesztu i wspierać pana Orbana w tak kluczowym momencie historii" – mówił. Ta hipoteza nabiera wagi w świetle zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech, które odbędą się za niespełna trzy tygodnie.

Obecne sondaże wskazują na istotną zmianę, opozycyjna partia TISZA prowadzi, wyprzedzając rządzący Fidesz. Czy wizyta polskiego prezydenta miała na celu udzielenie wsparcia politycznego Viktorowi Orbanowi w kluczowym momencie kampanii wyborczej?

Kontrowersyjna podróż do Teksasu

Nie tylko wizyta na Węgrzech budzi wątpliwości. Prezydent Nawrocki planuje również podróż do Teksasu, aby wziąć udział w konferencji amerykańskich konserwatystów CPAC. Tusk zauważył, że "wiem, że wybiera się na polityczną partyjną imprezę do Stanów Zjednoczonych, gdzie też bardzo gorąco poparto premiera Orbana w tej kampanii wyborczej".

Premier Tusk zastanawia się nad celem tej wizyty, zwłaszcza jeśli prezydent Nawrocki nie spotka się z Donaldem Trumpem.

"Jedyna informacja, jaka dotarła do mnie w kwestii wizyty pana prezydenta w Stanach Zjednoczonych, to informacja medialna przekazana przez przedstawicieli pana prezydenta" – powiedział szef rządu. "Nie wiem, co jest prawdą w tej chwili. Czy doniesienia medialne, że pan prezydent Nawrocki spotka się z prezydentem Trumpem, czy te ostatnie doniesienia, że się nie spotka" – dodał.

"Jeśli się nie spotka, to nie bardzo wiem, dlaczego prezydent jedzie na stricte partyjną imprezę, gdzie większość polityków ma poglądy zdecydowanie wbrew polskim interesom" – podsumował Tusk, podkreślając brak jasnych informacji na temat agendy prezydenta.

Poniżej galeria zdjęć: Karol Nawrocki pokazał się z patriotyczną palemką w zaskakującym miejscu! Była ogromna!

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - Paweł Kowal
Sonda
Czy premier Tusk dobrze robi, odpoczywając w tak gorącym politycznie czasie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki