- W niedzielę Koalicja Obywatelska wybierze swoich liderów na szczeblach powiatów, regionów oraz przewodniczącego partii.
- W 10 regionach nie będzie zmiany władz, gdyż jedynymi kandydatami są obecni szefowie regionów.
- W 6 województwach zapowiada się zacięta rywalizacja o przywództwo.
- Jedynym kandydatem na szefa warszawskiej KO jest dotychczasowy przewodniczący, sekretarz generalny KO, szef MSWiA Marcin Kierwiński.
W 10 województwach jest tylko jeden kandydat
W niektórych regionach sytuacja wydaje się być przesądzona. W aż 10 województwach nie dojdzie do zmiany władzy, ponieważ jedynymi kandydatami na szefów regionów są obecni liderzy. Tak będzie m.in. na Mazowszu, gdzie o reelekcję ubiega się obecny przewodniczący, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) Jan Grabiec. Podobnie w Małopolsce, gdzie jedynym zgłoszonym kandydatem jest prezydent Krakowa, obecny szef małopolskiej KO Aleksander Miszalski.
Również na Podlasiu o reelekcję stara się poseł KO Krzysztof Truskolaski, syn prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego. Na Pomorzu, jako jedyny kandydat, startuje obecny szef regionu, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.
Konkurentów nie będą mieć także:
- Szef kujawsko-pomorskiej KO, senator Tomasz Lenz,
- Szef łódzkiej KO, wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) Cezary Tomczyk,
- Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa (śląska KO),
- Poseł Artur Gierada (świętokrzyska KO),
- Europoseł Jacek Protas (warmińsko-mazurska KO),
- Marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz (zachodniopomorska KO).
W których regionach zapowiada się rywalizacja?
W pozostałych sześciu regionach zapowiada się zacięta rywalizacja o przywództwo. Stawką jest realny wpływ na kształtowanie list wyborczych przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Szefowie regionów będą mieli bowiem decydujący głos w kwestii obsady miejsc na listach.
W województwie lubuskim dotychczasowy szef regionu, poseł Waldemar Sługocki, zmierzy się z wojewodą Markiem Cebulą. Początkowo wydawało się, że do rywalizacji dołączy także posłanka Elżbieta Polak, była marszałek województwa lubuskiego, jednak ostatecznie wycofała się, udzielając poparcia Cebuli.
Zarówno Cebula, jak i Polak argumentują, że po 10 latach region potrzebuje zmiany na stanowisku szefa. Sługocki natomiast przekonuje, że jest najbardziej doświadczonym i najmłodszym kandydatem, a region pod jego rządami rozwija się najlepiej w historii. Działacze KO, z którymi rozmawiała Polska Agencja Prasowa (PAP), oceniają, że zwycięstwo Sługockiego jest najbardziej prawdopodobne, choć jego szanse byłyby większe, gdyby miał przeciwko sobie dwóch kandydatów.
Na Dolnym Śląsku o fotel przewodniczącego rywalizują obecny szef, wiceminister rozwoju i poseł KO Michał Jaros oraz wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska. Rozmówcy PAP oceniają, że pojedynek będzie wyrównany. Wielichowska cieszy się nieformalnym poparciem premiera Donalda Tuska, który ceni ją za zaangażowanie w kampanię parlamentarną w 2023 roku. Z kolei Jaros jest dobrze postrzegany przez działaczy terenowych, regularnie odwiedza struktury powiatowe i utrzymuje z nimi bliskie relacje. Sam Jaros w rozmowie z PAP wyraził wiarę w swoje zwycięstwo.
W województwie podkarpackim o przywództwo zmierzą się posłanka Joanna Frydrych i poseł Paweł Kowal. Jeden z polityków KO ocenił, że Frydrych ma większe szanse, ponieważ jest pracowita i blisko ludzi, podczas gdy Kowal jest postrzegany jako osoba z zewnątrz. Kowal, obecny szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, ma za sobą przeszłość w Prawie i Sprawiedliwości (PiS) oraz innych ugrupowaniach prawicowych.
Inny rozmówca PAP przyznał, że Frydrych ma większe szanse, ponieważ Kowal traktowany jest przez podkarpackie struktury partyjne jak obce ciało. Obecny szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych w przeszłości był politykiem PiS, liderem ugrupowania Polska Jest Najważniejsza, a także kandydatem do europarlamentu z Polski Razem Jarosława Gowina. Choć posłem KO był od 2019 roku, nie należał do Platformy Obywatelskiej, zapisał się dopiero do partii Koalicja Obywatelska i jest jedynym kandydatem na szefa regionu spoza dotychczasowej PO.
W województwie lubelskim rywalizacja rozegra się pomiędzy europosłanką Martą Wcisło a posłem Michałem Krawczykiem. Jeden z polityków KO określił to starcie jako pojedynek ognia z wodą. Krawczyk, podobnie jak Wielichowska, otrzymał nieformalne poparcie od premiera Tuska, który zaprosił go na rozmowę do Kancelarii Premiera i zrobił sobie z nim wspólne zdjęcie. Z kolei Wcisło, zdaniem jednego z polityków KO, wykorzystała filmik z kampanii parlamentarnej z 2023 roku, sugerując poparcie Tuska dla jej kandydatury.
W Wielkopolsce zmierzą się wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ), poseł Marcin Bosacki, oraz poseł i szef sejmowej komisji regulaminowej Jarosław Urbaniak. Bosacki uchodzi za kandydata Poznania, a Urbaniak za reprezentanta reszty województwa. Urbaniak podkreśla, że zależy mu na wzmocnieniu roli struktur powiatowych i działaczy samorządowych KO w regionie. Bosacki z kolei wskazuje na konieczność przekonywania do KO „Polski powiatowej”.
Do rywalizacji na szefa opolskiej Koalicji Obywatelskiej przystąpili poseł Tomasz Kostuś oraz członek zarządu województwa opolskiego Robert Węgrzyn. Węgrzyna popierają m.in. minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz dotychczasowy szef regionu Andrzej Buła. Kostuś podkreśla, że choć jego kontrkandydat ma poparcie „prawie całego establishmentu Koalicji Obywatelskiej”, to nie zniechęca go to do dalszej pracy. Chce otworzyć partie na młodych i proponuje parytet na listach dla ludzi przed 30. rokiem życia.
Kierwiński bez konkurenta, Tusk liderem
Jedynym kandydatem na szefa warszawskiej KO jest dotychczasowy przewodniczący, sekretarz generalny KO, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) Marcin Kierwiński.
Podobnie sytuacja wygląda na szczeblu krajowym – jedynym kandydatem na przewodniczącego KO jest obecny lider ugrupowania, Donald Tusk.
W wyborach mogą wziąć udział działacze KO, którzy regularnie opłacają składki członkowskie, w tym także byli politycy Nowoczesnej i Inicjatywy Polska, partii, które w październiku ubiegłego roku połączyły się z Platformą Obywatelską.