Kilka dni temu Jacek Kurski był gościem telewizji Republika. Były szef TVP ostro wypowiadał się o kolegach, którzy odeszli z PiS. Nie oszczędzał przede wszystkim byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Oskarżył on wręcz Morawieckiego o zdradę i działanie na zlecenie rządu Donalda Tuska i Niemiec, a także wdał się w gwałtowną sprzeczkę z posłem Robertem Gontarzem, który także gościł w studiu Republiki. Jacek Kurski wprost wypalił, że w całej sytuacji z Morawieckim: - Mamy do czynienia z ordynarną akcją na zlecenie Tuska, na zlecenie koalicji 13 grudnia, rozbicia jedynej realnej machiny politycznej i wyborczej, która może odebrać im władzę - komentował.
Do tych wypowiedzi Kurskiego odniósł się w rozmowie z Kanałem Zero Mateusz Morawiecki. Polityk przyznał, że... dziękuje Kurskiemu za jego postawę: - Jestem absolutnie bardzo wdzięczny, że pan Jacek Kurski stał się twarzą PiS-u, ponieważ widzę reakcje w internecie i rozumem, że każda partia, żeby przegrać musi mieć swojego Jacka - przyznał. - Jeśli PiS bierze sobie teraz na sztandary takiego Jacka to tylko przyklasnąć - dodał Morawiecki.
Jak wiemy, w zeszłym roku, czyli w czasie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi, a w zasadzie na ostatniej prostej, premier Donald Tusk udzielił wywiadu, w którym padły zaskakujące słowa. Tusk powoływał się wówczas na Jacka Murańskiego, zawodnika gal freakfightowych, w kontekście Karola Nawrockiego i jego relacji z Wielkim Bu. Premier powoływał się na wypowiedzi Murańskiego w rozmowie z Polsatem News.
Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości podejmie decyzję ws. rozłamowców
Przypomnijmy, że we wtorek (28 lipca) Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości ma podjąć decyzję w sprawie wykluczenia Mateusza Morawieckiego oraz jego stronników, którzy zebrali się w stowarzyszeniu "Rozwój Plus". Mateusz Morawiecki już zapowiedział, że jeśli członkowie jego stowarzyszenia zostaną usunięci z PiS, to wówczas utworzą nowy, własny klub.