Szef SOP zawieszony! Wszczęto postępowanie dyscyplinarne

2026-01-20 12:16

Generał brygady Radosław Jaworski, komendant Służby Ochrony Państwa (SOP), został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Informację tę, wraz z komunikatem o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, przekazało we wtorek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). To kolejny zwrot akcji w sytuacji wokół formacji odpowiedzialnej za ochronę najważniejszych osób w państwie. Kto przejmie obowiązki i co stało za tą nagłą decyzją?

Radosław Jaworski

i

Autor: Radek Pietruszka/ PAP
  • Generał brygady Radosław Jaworski, komendant Służby Ochrony Państwa (SOP), został zawieszony.
  • MSWiA wszczęło postępowanie dyscyplinarne po "wieloaspektowej kontroli" w SOP.
  • Obowiązki komendanta przejął dotychczasowy zastępca, płk Tomasz Jackowicz.
  • Co doprowadziło do tej nagłej decyzji i jakie będą jej konsekwencje dla Służby Ochrony Państwa?

MSWiA, w komunikacie opublikowanym na portalu X oraz na swojej stronie internetowej, przekazało, że:

"zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego. W związku z tym został on zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Do pełnienia obowiązków komendanta SOP został wyznaczony dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz".

To oznacza natychmiastową zmianę na czele Służby Ochrony Państwa.

Kontrola w SOP i tajemnicze zwolnienie lekarskie

Decyzja o zawieszeniu generała Jaworskiego następuje po okresie, w którym w SOP prowadzona była "wieloaspektowa kontrola". Dodatkowo, gen. Jaworski w tym czasie przebywał na zwolnieniu lekarskim, co mogło komplikować wyjaśnienie niektórych kwestii.

Warto przypomnieć, że w ubiegłym tygodniu do MSWiA wpłynął list od pracowników SOP-u, którzy domagali się powrotu do służby swojego komendanta. To świadczy o wewnętrznych napięciach i podziałach w formacji, a także o tym, że decyzja o zawieszeniu nie jest obojętna dla podległych funkcjonariuszy.

Przydacz o "Radzie Pokoju": Putin i Łukaszenka na liście! Polska ma dylemat?

Kulisy sprawy. Kradzież auta rodziny premiera i konsekwencje

Kluczowym momentem, który prawdopodobnie zapoczątkował serię wydarzeń prowadzących do obecnej sytuacji, była kradzież samochodu należącego do rodziny premiera Donalda Tuska we wrześniu 2025 roku. Po tym incydencie, zwolnieni ze stanowiska zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera. Generał Radosław Jaworski najpierw udał się na zaległy urlop, a następnie wziął zwolnienie lekarskie.

W związku z tą sytuacją szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa. Rzeczniczka MSWiA wcześniej wskazywała, że list pracowników SOP ws. komendanta "wiąże się z końcem kontroli", co sugeruje, że raport z kontroli mógł zawierać ustalenia dotyczące odpowiedzialności gen. Jaworskiego.

W sprawie kradzieży auta, prokuratura postawiła zarzuty mieszkańcowi Sopotu, który miał ukraść samochód i posłużyć się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi. Grozi mu do 10 lat więzienia. Chociaż sprawca został ujęty, incydent ten bez wątpienia rzucił cień na skuteczność działań SOP i jej kierownictwa.

Wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i zawieszenie komendanta SOP to poważne wydarzenia, które mogą mieć długofalowe konsekwencje dla funkcjonowania Służby Ochrony Państwa.

Poniżej galeria zdjęć: Limuzyną SOP zawiozła kota do weterynarza

Polityka SE Google News
ZIOBRO STRACI TYSIĄCE ZŁOTYCH! Scheuring-Wielgus: TO TCHÓRZ I FUJARA BEZ HONORU | Express Biedrzyckiej
Sonda
Czy zawieszenie szefa SOP w związku z postępowaniem dyscyplinarnym jest uzasadnioną decyzją, biorąc pod uwagę niedawne wydarzenia?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki