Przydacz o "Radzie Pokoju": Putin i Łukaszenka na liście! Polska ma dylemat?

2026-01-20 10:03

Marcin Przydacz, wiceszef Kancelarii Prezydenta, rzuca nowe światło na kontrowersje wokół zaproszenia Polski do nowej "Rady Pokoju" inicjowanej przez Biały Dom. Jak się okazuje, największym problemem nie jest sama idea, lecz... lista zaproszonych gości! Przydacz otwarcie przyznaje, że obecność Aleksandra Łukaszenki i Władimira Putina w gronie uczestników budzi poważne zastrzeżenia po stronie polskiej. Czy to oznacza, że Polska może odmówić udziału w tak prestiżowej inicjatywie?

Marcin Przydacz

i

Autor: Marek Kudelski/Super Express Marcin Przydacz
  • Polska rozważa udział w nowej "Radzie Pokoju" inicjowanej przez Biały Dom, ale napotyka na poważne kontrowersje.
  • Wiceszef Kancelarii Prezydenta, Marcin Przydacz, wyraża sprzeciw wobec obecności Łukaszenki i Putina na liście zaproszonych.
  • Czy Polska zrezygnuje z prestiżowej inicjatywy, czy spróbuje wpłynąć na skład Rady?

W rozmowie z RMF FM Przydacz stwierdził:

"Oczywiście jest ta kontrowersja, o której wszyscy wiemy, że do Rady Pokoju zapraszani są tacy politycy, z którymi z całą pewnością prezydentowi Nawrockiemu po drodze nie jest." Dodał, że "z wiadomych względów nie uznajemy funkcjonowania w takiej formule Aleksandra Łukaszenki, a z drugiej strony wszyscy wiemy, że Władimir Putin jest agresorem".

To mocne słowa, które jasno określają polskie stanowisko wobec tych postaci.

Dyplomatyczny labirynt: Amerykański skład, polskie wątpliwości

Fakt, że to strona amerykańska decyduje o składzie "Rady Pokoju", stawia Polskę w trudnej sytuacji dyplomatycznej. Zaproszenie od Białego Domu to prestiż i szansa na realny wpływ na globalne procesy pokojowe. Wspólne zasiadanie przy stole z agresorem i dyktatorem jest politycznie i moralnie problematyczne.

"Jak wiemy, prawie 60 uczestników ma mieć ta rada" – zaznaczył Przydacz, sugerując, że Polska nie ma wpływu na całą listę.

To stawia pytanie o to, jak duży wpływ na kształt Rady będzie miała Polska i czy jej głos w kwestii wykluczenia pewnych postaci zostanie usłyszany.

Dlaczego obecność Putina i Łukaszenki jest tak problematyczna?

Udział Władimira Putina, prezydenta Rosji, w jakiejkolwiek "Radzie Pokoju" jest szczególnie kontrowersyjny w kontekście trwającej wojny w Ukrainie. Rosja jest agresorem, a jej działania są potępiane przez większość społeczności międzynarodowej. Zasiadanie z Putinem przy stole negocjacyjnym, zwłaszcza w formacie mającym na celu budowanie pokoju, mogłoby być odebrane jako legitymizowanie jego działań.

Podobnie rzecz ma się z Aleksandrem Łukaszenką, prezydentem Białorusi, którego reżim jest oskarżany o łamanie praw człowieka i wspieranie rosyjskiej agresji. Dla Polski, która bezpośrednio graniczy z tymi państwami i jest świadkiem ich działań, wspólne uczestnictwo w takim forum jest szczególnie wrażliwe.

Polityk pod lupą. Andrzej Szejna tłumaczy się z drogich zegarków

Brak opinii MSZ: Czy czas nagli?

Wiceszef Kancelarii Prezydenta ujawnił również, że Pałac Prezydencki zwrócił się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o oficjalną opinię w sprawie udziału Polski w Radzie Pokoju. Jednakże, jak zaznaczył Przydacz, "od wczoraj jeszcze nie mamy odpowiedzi z MSZ, choć czas jest tutaj kluczowy". Fakt, że Amerykanie planują dyskutować o Radzie już w najbliższych dniach w Davos, sugeruje, że tempo podejmowania decyzji może być bardzo szybkie.

To opóźnienie ze strony MSZ może budzić pytania o sprawność komunikacji między kluczowymi ośrodkami decyzyjnymi w Polsce, zwłaszcza w tak ważnej kwestii międzynarodowej.

Co dalej? Polska przed trudną decyzją

Wypowiedź Przydacza jasno wskazuje, że Polska ma poważny dylemat. Udział w "Radzie Pokoju" z udziałem Putina i Łukaszenki może być trudny do zaakceptowania przez polskie społeczeństwo i partnerów w regionie. Z drugiej strony, rezygnacja z udziału może oznaczać utratę wpływu na ważną inicjatywę międzynarodową. Najbliższe dni, w tym rozmowy w Davos, będą kluczowe dla podjęcia decyzji, która będzie miała dalekosiężne konsekwencje dla polskiej polityki zagranicznej.

Poniżej galeria zdjęć: Karol Nawrocki w National Army Museum

Polityka SE Google News
ZIOBRO STRACI TYSIĄCE ZŁOTYCH! Scheuring-Wielgus: TO TCHÓRZ I FUJARA BEZ HONORU | Express Biedrzyckiej
Sonda
Czy Polska powinna uczestniczyć w "Radzie Pokoju", jeśli w jej składzie znajdą się Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki