- Prezydent Nawrocki od trzech miesięcy dostaje zestawy posiłków na wynos, bo przez intensywne podróże często nie ma czasu na tradycyjny obiad; kuchnia dba, by dania były zbilansowane i bogate w białko.
- Ostatnio zjadł pstrąga pieczonego z warzywami, a poza rybami lubi też schabowego i drób, choć unika słodyczy.
- Wcześniej informowaliśmy o aferze dotyczącej „luksusowych zakupów” warzyw, którą szef kuchni odpiera, tłumacząc, że to normalne produkty używane do potraw dla zagranicznych przywódców, a wyliczenia kosztów są fałszywe.
Karol Nawrocki zabiera jedzenie na drogę
Jak informowaliśmy, prezydent Nawrocki bardzo lubi jeść ryby i one często goszczą na jego talerzu. Ale okazuje się, że od pewnego czasu nie tylko na talerzu.
– Od trzech miesięcy przygotowujemy dla pana prezydenta posiłki w postaci zestawów na wynos, dostosowanych do jego intensywnego harmonogramu. Pan prezydent bardzo dużo podróżuje i nie zawsze ma czasu, żeby spokojnie usiąść do tradycyjnego obiadu. Dlatego dbamy o to, aby mógł zjeść pełnowartościowy posiłek również w trakcie wykonywania obowiązków. Dbamy o to, aby posiłki były odpowiednio zbilansowane, bogate w białko i dostarczały energii potrzebnej podczas intensywnego dnia pracy – tłumaczy prezydencki kucharz.
Co ostatnio zjadł Karol Nawrocki na obiad? - Pstrąga pieczonego w folii z warzywami. Dodatkiem była kasza jęczmienna i świeże warzywa – informuje Miecznikowski.
Prezydent nie lubi czekolady
Prezydent Karol Nawrocki (43 l.), jego żona Marta (40 l.) oraz dzieci pary prezydenckiej jedzą posiłki przygotowywane przez kucharzy w Pałacu Prezydenckim. Ale okazuje się, że prezydent spożywa dania na wynos, czyli w pudełkach! - Pan prezydent bardzo dużo podróżuje i nie zawsze ma czas, żeby spokojnie usiąść do tradycyjnego obiadu – tłumaczy „Super Expressowi” szef kuchni w Pałacu Prezydenckim Łukasz Miecznikowski.
Prezydent nie jest za to wielkim miłośnikiem słodyczy. Jeśli już wybiera deser, najchętniej sięga po pieczone owoce. Oprócz ryb lubi również tradycyjnego schabowego oraz dania z drobiu – kurczaka lub indyka.
Polskie produkty, choć mało znane
Wcześniej informowaliśmy o aferze dotyczącej „luksusowych zakupów” warzyw do kuchni prezydenckiej. Szef kuchni Kancelarii Prezydenta, odpiera zarzuty. Tłumaczy, że produkty takie jak topinambur czy karambola są normalnymi składnikami kuchni regionalnej i służą przygotowaniu potraw dla zagranicznych przywódców. Podkreśla, że wyliczenia o kosztach 14 tys. zł dziennie są fałszywe, a wysokie wydatki wynikają z organizacji dużych uroczystości. Dodaje, że kuchnia prezydencka promuje polskie produkty, a gotowanie dla gości państwowych to rzemiosło wymagające jakości.