- MON przygotowuje tzw. „ustawę przedwojenną”, która ma wzmocnić system obrony państwa i przygotować kraj na ewentualny konflikt.
- Minister Kosiniak‑Kamysz podkreśla, że to działania prewencyjne wynikające z zagrożeń związanych z agresją Rosji i konieczności dostosowania prawa do zmieniającej się sytuacji.
- Projekt przewiduje m.in. usprawnienie współpracy wojska ze służbami, lepsze przygotowanie administracji oraz zmiany w szkoleniach obronnych.
"Stara maksyma o wojnie"
Rosja systematycznie niszczy Ukrainę, a eksperci podkreślają, że może być gotowa intensyfikować ataki na kraje NATO. Minister obrony narodowej cytuje starożytnych Rzymian, którzy mówili: „chcesz pokoju, szykuj się do wojny”. – I taki właśnie jest obowiązek każdego odpowiedzialnego rządu. Musimy być gotowi na najtrudniejsze scenariusze, żeby w razie konieczności działać szybko i pewnie. I jak najlepiej zadbać o bezpieczeństwo każdego Polaka – powiedział Władysław Kosiniak‑Kamysz „Super Expressowi”.
– Nie chodzi o straszenie. Chcemy, żeby te przepisy nigdy nie musiały zostać użyte; by nie pojawiła się taka potrzeba. Ale lepiej je mieć, na wszelki wypadek – zapowiada szef MON.
14 osób odesłało odznaczenia Nawrockiemu. Kancelaria zdradza powody
Warto być przygotowanym
Trwają prace nad ustawą, która ma nas przygotować na wypadek konfliktu. W ciągu najbliższych tygodni projekt powinien trafić do parlamentu. Co się zmieni?
– Zostanie usprawniona współpraca wojska ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo wewnętrzne. Poza tym administracja będzie lepiej przygotowana na sytuacje zagrożenia. Zmienią się też zasady szkoleń i kursów obronnych – wymienia Kosiniak‑Kamysz i dodaje, że prawo musi nadążać za rzeczywistością, która cały czas się zmienia. – Widząc to, musimy myśleć o trudniejszych czasach. Choć liczę na to, że one nigdy nie nadejdą. Warto jednak być jak najlepiej przygotowanym – dla bezpieczeństwa każdego Polaka – dodaje wicepremier.