- Prezes TK, Bogdan Święczkowski, oskarża o uniemożliwianie mu pracy, nazywając sytuację "zamachem stanu" i wskazując na MSWiA.
- Zapowiedział pilne, tajne spotkania, odmawiając ujawnienia ich szczegółów, co wzmaga napięcie wokół Trybunału.
- Jakie są prawdziwe intencje Święczkowskiego i kto stoi za jego "słodką tajemnicą"? Poznaj kulisy kryzysu, który wstrząsa Polską.
Święczkowski wskazuje na szefa MSWiA
W porannej wypowiedzi przed Trybunałem Konstytucyjnym Święczkowski rozdzielił odpowiedzialność za sytuację w państwie od swoich obowiązków związanych z TK. Za utrzymanie porządku w Polsce wskazał ministra spraw wewnętrznych i administracji.
Nawrocki zwołuje pilne konsultacje. Ostre żądanie wobec rządu
„Ja nie wiem, no ja nie odpowiadam za wprowadzanie porządku w Polsce. Odpowiada za to minister spraw wewnętrznych i administracji. A co robi to szanowni państwo, dobrze wiecie” — powiedział w rozmowie z Radiem ESKA.
Następnie zarzucił, że blokuje się mu możliwość wykonywania obowiązków w Trybunale.
„No to ja mogę tylko odpowiadać za Trybunał Konstytucyjny, co próbuje mi się uniemożliwić”.
Ponownie mówi o zamachu stanu
Zapytany, jak ocenia wydarzenia, Święczkowski określił je jako zamach stanu. Zaznaczył, że mówił o takim zagrożeniu już wcześniej. W tej krótkiej wypowiedzi nie rozwinął jednak argumentacji prawnej ani nie wskazał konkretnych działań, które zamierza podjąć w związku z tym zarzutem.
Rozmowa toczyła się przy samochodzie, którym miał odjechać. Święczkowski poprosił zgromadzonych o miejsce, tłumacząc, że musi już ruszać. Dziennikarze zdążyli jeszcze zapytać go o dalszy plan.
Zapowiada spotkania. Nie zdradza z kim
„No mówię spotkania. Spotkania” — odpowiedział.
Dodał, że właśnie jedzie na jedno z nich. Nie chciał jednak podać szczegółów ani ujawnić swoich rozmówców.
„A to już moja słodka tajemnica, nie będę ujawniał swoich spotkań” — zaznaczył.
Co ze spotkaniem z Nawrockim?
Na koniec padło pytanie, czy jeszcze tego dnia Święczkowski spotka się z prezydentem Karolem Nawrockim. Nie potwierdził takiej rozmowy. Wskazał, że trzeba poczekać na efekty konsultacji prezydenta.
Z porannej wypowiedzi wynika więc, że Święczkowski zamierza kontynuować rozmowy, ale nie ujawnia ich uczestników. Podtrzymuje również zarzut, że uniemożliwia mu się wykonywanie obowiązków w TK.
Źródło: Radio ESKA.
Poniżej galeria zdjęć: Trybunał Konstytucyjny - poranek 31.11.2026