- Znany dziennikarz Andrzej Poczobut alarmuje, że eskalujący spór o Trybunał Konstytucyjny staje się pożywką dla wrogiej propagandy.
- Podkreśla, że rosyjskie i białoruskie media aktywnie wykorzystują polskie podziały, podsycając chaos i dążąc do destabilizacji.
- Dowiedz się, jak zagraniczne ośrodki wpływu manipulują informacjami i dlaczego świadomość tego zagrożenia jest dziś kluczowa.
Poczobut wskazuje na reakcję Mińska i Moskwy
W komentarzu zamieszczonym na X Andrzej Poczobut skupił się na tym, jak konflikt wokół Trybunału może być wykorzystywany poza granicami Polski. Według niego napięcia między polskimi instytucjami są dla rosyjskiej i białoruskiej propagandy okazją do podsycania sporów.
„Wybuch radości w białoruskiej i rosyjskiej propagandzie był łatwy do przewidzenia. Im większy polityczny chaos w Polsce, tym większe jest ich zadowolenie” — napisał Poczobut.
Dziennikarz nie wskazał w przytoczonym wpisie, która ze stron konfliktu o TK ma rację. Ostrzegł natomiast przed interesem tych, którzy wykorzystują polskie podziały do własnych celów.
„Nie kibicują żadnej ze stron sporu wokół TK. Ich interes jest inny: podsycać konflikt. Im bardziej jesteśmy skłóceni, tym lepiej dla nich” — podkreślił.
Rosyjska propaganda wykorzystuje wydarzenia w Polsce
Jak opisuje Wirtualna Polska, rosyjskie media relacjonowały wydarzenia wokół TK, posługując się określeniami takimi jak „szturm” czy „próba zamachu stanu”. Są to sformułowania używane w tych przekazach, a nie rozstrzygnięcie prawnego charakteru wydarzeń.
Głos zabrała również rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Na Telegramie nawiązała do wcześniejszej wypowiedzi Radosława Sikorskiego z Atlanty. Szef polskiej dyplomacji mówił, że nie chce znaleźć się na wspólnym zdjęciu z Siergiejem Ławrowem. Zacharowa wykorzystała sytuację wokół Trybunału do ironicznego komentarza pod jego adresem.
O co toczy się spór w TK?
Konflikt zaostrzył się w piątek, 30 października. Na stronie Trybunału pojawiła się informacja o zarządzeniu miesięcznej przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przejęcie kierowania instytucją. Dotychczasowe kierownictwo TK zakwestionowało legalność tych działań.
Nawrocki zwołuje pilne konsultacje. Ostre żądanie wobec rządu
Korwin-Piotrowska należy do pięciorga osób wybranych przez obecny Sejm na sędziów Trybunału, od których Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania. Spór dotyczy więc zarówno prawa do orzekania, jak i kierowania pracami TK.
Przed siedzibą instytucji zebrali się protestujący, w tym politycy PiS. Na miejscu pojawiła się policja. Prezydent przerwał podróż do Senegalu, wrócił do Warszawy i w nocy przyjechał do Trybunału. W sobotni poranek demonstracja była kontynuowana.
Poniżej galeria zdjęć: Trybunał Konstytucyjny - poranek 31.11.2026