Cieśnina Ormuz jest kluczowym szlakiem morskim, którym wywożone są surowce z regionu Zatoki Perskiej. W normalnych warunkach przez ten szlak przepływa 20 proc. zużywanej na świecie ropy i skroplonego gazu ziemnego (LNG). Wszystko zmieniło się po tym, gdy USA zaatakowały Iran. To wówczas Iran praktycznie zablokował cieśninę po ataku USA i Izraela 28 lutego, przepuszczając tylko wybrane statki. Blokada spowodowała wzrost cen ropy i gazu. USA ogłosiły w poniedziałek blokadę irańskich portów, aby zmusić Iran do zniesienia restrykcji.
Do sprawy odniósł się amerykański prezydent: - Iran właśnie ogłosił, że cieśnina Ormuz jest w pełni otwarta i gotowa do żeglugi - napisał prezydent USA Donald Trump w serwisie Truth Social. O otwarciu cieśniny poinformował też szef MSZ w Teheranie Abbas Aragczi.Po tym ogłoszeniu ceny ropy spadły o 10 proc.
Przypomnijmy, że jest już 49. dzień wojny USA i Izraela z Iranem, a zarazem 10. dzień dwutygodniowego zawieszenia broni, ogłoszonego przez prezydenta Donalda Trumpa. Siły amerykańsko-izraelskie 28 lutego rozpoczęły naloty na Iran. W odpowiedzi Iran przystąpił do atakowania Izraela i państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając w położone tam amerykańskie bazy oraz obiekty cywilne, a także zamknął cieśninę Ormuz, odcinając eksport ropy i gazu z arabskich państw regionu. Spowodowało to drastyczny wzrost cen tych surowców na świecie. Po sesji amerykańsko-irańskich rozmów w ubiegły weekend w Islamabadzie, ale nie zakończonych porozumieniem, prezydent Donald Trump ogłosił amerykańską blokadę irańskich portów, która trwa od poniedziałku.