Stanowcze słowa Czarnka. Mówi wprost, czy zgodzi się współpracować z Braunem. Mocne!

2026-05-04 8:09

Przemysław Czarnek w najnowszym wywiadzie szeroko przedstawił swoją wizję polityki, gdyby przyszło mu zostać premierem Polski. Zapytany wprost, o to z kim mógłby współpracować i czy w grę wchodzi Grzegorz Braun, polityk Prawa i Sprawiedliwości postawił sprawę jasno.

Tak zmieniał się Przemysław Czarnek

i

Autor: @CzarnekPL/Facebook/ Facebook

Przemysław Czarnek został wskazany przez Prawo i Sprawiedliwość jako przyszły kandydat na premiera, jeśli partia ta wygra wybory w 2027 roku. Polityk ma być też lokomotywą wyborczą, której celem jest doprowadzenie środowiska PiS do zwycięstwa. W najnowszym wywiadzie dla Wirtualnej Polski, Czarnek wprost przyznał: - Z wielką pokorą i odpowiedzialnością podchodzę do postawionego przede mną niełatwego zadania. Cele mamy jasne. Zgodziłem się na propozycję pana prezesa i kierownictwa partii i zostałem maszynistą w naszym pociągu dużych prędkości, który mknie do zwycięstwa. Jak dodał ma do wykonania przede wszystkim dwa zadania, pierwsze to odwrócenie trendów, czyli spadek notowań PiS, a drugie zadanie to pokazanie oferty konserwatywnej dla wyborców prawicy. 

Polityk został zapytany także o ostatnie tarcia wewnątrzpartyjne i sytuację z Mateuszem Morawieckim, który założył stowarzyszenie, a tym samym narobił zamieszania. Wiceprezes PiS wyznał, że rozmawiał z byłym premierem, dogadali się, a teraz jest przekonany, że razem idą do przodu. Dziennikarze zapytali, czym w takim razie ma być to "razem do przodu" oraz czy w grę wchodzi scenariusz, w którym premierem jest Czarnek, a prezesem PiS Morawicki, jeśli Kaczyński wycofałby się z polityki: - W ogóle nie myślę w tych kategoriach. Prezesem naszej partii jest Jarosław Kaczyński, a ja nie lubię, kiedy ktoś z góry rozdaje stanowiska na czas po wyborach - kto wicepremierem, ministrem, kto kim. Dla partii liczy się dzisiaj jedno: pokonać Tuska. Reszta to przyszłość - postawił sprawę jasno Czarnek. Oczywiście w rozmowie pojawiła się wizja przyszłego Sejmu. 

(...) W przypadku niepełnego zwycięstwa PiS, czyli wygranej z koniecznością zawierania sojuszy, trzeba będzie jeszcze patrzeć, z kim te sojusze będą musiały być zawierane. (...) Nie wiemy, z kim. Mam nadzieję i jestem przekonany, że Mateusz Morawiecki nie będzie żadną partią, tylko będzie po prostu płucem, skrzydłem PiS. Bardzo ważnym. Doświadczenie pokazuje, że tylko zjednoczona prawica potrafi osiągać historyczne zwycięstwa. Podział, rozdrobnienie, rozłam polskich patriotów to scenariusz, na który liczy Tusk - odparł Czarnek.  

W kontekście powyborczych współprac pojawił się także wątek Konfederacji oraz Grzegorza Brauna. Bo jak przyznał Przemysław Czarnek: - Dla mnie jedność - i to szeroka jedność - jest kluczowa, dlatego głoszę tezę "Pokój na Prawicy". Czy w takim razie widzi w tym też Brauna? wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przyznał wprost: - Z samym Braunem i z ludźmi, którzy się wokół niego pojawiają - na przykład obrońcami pomnika czerwonoarmistów czy sedewakantystami, którzy ubliżają Janowi Pawłowi II - na pewno nie. Nie wiem, kto będzie startował z listy Brauna i kto się dostanie do Sejmu. I jak dodał nie widzi też możliwości współpracy ze Stanem Tymińskim. Czarnek przyznał, że przede wszystkim interesuje go elektorat prawej strony sceny politycznej: 

Problem Brauna polega na tym, że on chyba sam nie wie, kogo wystawi jeszcze do tego Sejmu, więc szuka ludzi. Nas teraz nie interesuje jednak sam Braun ani Korona Polska, tylko elektorat, który kiedyś był u nas, a teraz jest u niego. Dlatego chcę temu elektoratowi przedstawić alternatywę. Powiedzieć: mamy dzisiaj dla was, kochani wyborcy, którzy głosowaliście na PiS w 2019 roku, a także po części w 2023 roku, ofertę konserwatyzmu odpowiedzialnego, bez szaleństw. 

I jak dodał: - (...) Nie rozumiem ludzi, którzy dziś są u Brauna, a jednocześnie są związani np. ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej i tolerują to, że jego środowisko broni pomników czerwonoarmistów, którzy m.in. tych żołnierzy mordowali. To jest tak sprzeczne wewnętrznie, że musi pęknąć. 

CZYTAJ: Zapytali Czarnka o mieszkania dla młodych. Polityk ma jedną konkretną radę!

Alfabet Millera - C jak Czarnek

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki