Sprawa ojca Ziobry wraca. Wyrok ma zapaść 23 lipca

Po blisko 20 latach od śmierci Jerzego Ziobry, ojca byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, sprawa wraca na sądowy finał. Sąd Okręgowy w Krakowie nie zgodził się na przesłuchanie biegłych z Lozanny, czego domagała się prokuratura. Wyrok w procesie odwoławczym czterech lekarzy ma zapaść 23 lipca.

Zbigniew Ziobro w niebieskiej marynarce i białej koszuli, gestykulujący podczas wypowiedzi, z tłem sali sądowej w tle, co nawiązuje do sprawy ojca. Więcej informacji o tej kontrowersyjnej sprawie znajdziesz na naszym portalu.
Autor: Zieliński Marek / Super Express
  • Sprawa śmierci ojca Zbigniewa Ziobry wraca na wokandę, a proces odwoławczy czterech lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie zbliża się do finału.
  • Sąd wyznaczył datę wyroku na 23 lipca, tuż przed upływem terminu przedawnienia, co podnosi stawkę tego wieloletniego postępowania.
  • Mimo sprzeciwu prokuratury, sąd odrzucił wniosek o przesłuchanie zagranicznych biegłych; dowiedz się, jak ta decyzja wpłynie na ostateczny werdykt.

Sprawa ojca Ziobry wraca. Jest data wyroku

Sprawa śmierci Jerzego Ziobry, ojca Zbigniewa Ziobry, znów znalazła się na wokandzie. We wtorek przed Sądem Okręgowym w Krakowie kontynuowany był proces odwoławczy czterech lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego. Postępowanie dotyczy ewentualnych błędów w leczeniu pacjenta, który zmarł w krakowskiej placówce w 2006 roku.

Trzaskowski usuwa polityków ze spółek. Mentzen: „To patologia”

Sąd wyznaczył datę ogłoszenia wyroku na 23 lipca. Decyzja zapadnie więc na krótko przed upływem terminu przedawnienia, który ma minąć w sierpniu. Termin ten został wydłużony o 42 dni z powodu przepisów covidowych.

Sąd odmówił prokuraturze. Chodziło o biegłych z Lozanny

Jednym z najważniejszych punktów wtorkowej rozprawy był wniosek prokuratury o przesłuchanie biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. To właśnie szwajcarscy eksperci przygotowali opinię dotyczącą leczenia Jerzego Ziobry. Dokument wpłynął do sądu w maju, po kilkuletniej przerwie w procesie.

Prokuratura chciała, by biegli zostali przesłuchani w formie wideokonferencji. Jej zdaniem opinia zawiera sprzeczności i wymaga doprecyzowania.

— Wydawało się, że to będzie Święty Graal. Niestety uważam, że ta opinia tych oczekiwań nie spełniła. Zawiera pewne sprzeczności, nie odpowiada na fundamentalne pytania, które mają kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy — mówił prokurator Eryk Stasielak z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.

Sąd nie podzielił tej argumentacji. Uznał, że opinia nie jest niejasna ani niepełna, a więc nie ma podstaw do wzywania biegłych.

Spór o opinię. Rodzina i obrona patrzą na nią inaczej

Opinia ekspertów z Lozanny podzieliła strony postępowania. Szwajcarscy biegli ocenili, że zgodnie ze światowymi zaleceniami korzystniejszym wyborem dla pacjenta mogło być wszczepienie bypassów, czyli operacja kardiochirurgiczna, zamiast angioplastyki wieńcowej i założenia stentów. Zaznaczyli jednak, że był to wybór należący do lekarza, a przy operacji istniało wysokie ryzyko krwawienia związane z terapią stosowaną u chorego.

Pełnomocnicy rodziny Jerzego Ziobry ocenili, że ekspertyza jest jasna i nie budzi wątpliwości. Wskazywali na te fragmenty opinii, które — ich zdaniem — przemawiają za tezą o niewłaściwym leczeniu.

Inaczej argumentowali obrońcy lekarzy. Przekonywali, że materiał sprawy wystarcza do wydania orzeczenia, a opinia nie daje podstaw do uchylenia wcześniejszego wyroku uniewinniającego. Obrona podkreślała, że w 2017 roku sąd rejonowy uznał, iż nie było związku między działaniami lekarzy a śmiercią pacjenta.

Lekarze byli już uniewinnieni. Teraz sąd rozpozna apelacje

Czterech lekarzy zostało oskarżonych o narażenie Jerzego Ziobry na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Zarzuty dotyczyły m.in. diagnozy, wyboru metody leczenia, braku konsultacji kardiochirurgicznej i leczenia farmakologicznego. Oskarżeni nie przyznali się do winy.

W lutym 2017 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia uniewinnił lekarzy. Uznał wtedy, że zebrany materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, iż ich postępowanie miało cechy błędu medycznego skutkującego narażeniem pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Od tego wyroku apelacje wnieśli oskarżyciel publiczny, pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych oraz jeden z oskarżycieli posiłkowych. Teraz, po latach przerwy i oczekiwania na opinię biegłych, sprawa zbliża się do sądowego rozstrzygnięcia.

Sędzia Wojciech Domański wyjaśnił, że jeśli sąd uzna zarzuty apelacyjne za niezasadne, może utrzymać wyrok w mocy nawet po upływie terminu przedawnienia. Wyrok ma zostać ogłoszony 23 lipca.

Polityka SE Google News
Biedrzycka Expressem | 2026 06 23
Sonda
Czy po tylu latach takie sprawy powinny być rozstrzygane szybciej?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki