- Barbara Piwnik podważyła status osób, które 30 października weszły do siedziby Trybunału Konstytucyjnego
- Jedną z osi sporu jest to, gdzie osoby wybrane przez Sejm złożyły ślubowanie
- Policja interweniowała po zgłoszeniu o możliwym zagrożeniu życia i zdrowia sędziów
- Piwnik uznała obecność policjantów z odległych garnizonów za sygnał, że akcję przygotowano wcześniej
Czy ślubowanie wystarczyło, by objąć urząd?
Spór dotyczy wydarzeń z 30 października 2026 roku. Do gmachu Trybunału Konstytucyjnego weszły wówczas osoby wcześniej wybrane przez Sejm na stanowiska sędziowskie, w tym Anna Korwin-Piotrowska. Towarzyszyły temu protesty oraz interwencja policji. Jedna z głównych wątpliwości dotyczy tego, że część tych osób złożyła ślubowanie w Sejmie, a nie przed prezydentem.
Barbara Piwnik oceniła w „Porannym Ringu”, że Anna Korwin-Piotrowska i Markiewicz nie byli wówczas sędziami TK. Jej zdaniem nie dopełnili procedury wymaganej do objęcia urzędu. Wskazywała na kwestie ślubowania oraz stawienia się w wyznaczonym terminie. Zwróciła również uwagę, że po wyborze do TK Korwin-Piotrowska powinna była zrzec się stanowiska sędziego sądu powszechnego. Brak takiej decyzji, jak argumentowała, rodziłby kolejne wątpliwości prawne.
Korwin-Piotrowska ogłosiła, że pokieruje pracami TK
Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła, że jako sędzia o najdłuższym stażu przejmuje kierowanie pracami Trybunału. Wydała także zarządzenia o przerwie w wykonywaniu obowiązków przez urzędującego prezesa TK i jego zastępcę. Legalność tych działań i status osób biorących udział w wydarzeniach pozostają przedmiotem sporów i analiz prawnych.
Piwnik broniła też wizyty prezydenta w Trybunale. Jak mówiła, prezydent przyjechał po rozmowie z prezesem TK, na jego zaproszenie. W spotkaniu uczestniczył również wiceprezes Trybunału. W jej ocenie organy państwa powinny działać w granicach obowiązującego prawa, tak aby obywatele nie czuli się zagrożeni działaniami instytucji publicznych.
Czy akcja policji była przygotowana wcześniej?
Policja weszła na teren Trybunału po zgłoszeniu o możliwym zagrożeniu życia i zdrowia sędziów. Piwnik zastrzegła, że opiera się na własnych obserwacjach. Jej zdaniem obecność funkcjonariuszy, którzy mieli przyjechać między innymi z Lublina i Gdańska, mogła świadczyć o wcześniejszym przygotowaniu akcji. Pytała, kiedy rozpoczęto przygotowania, skoro podstawą wejścia na teren TK miało być wezwanie Anny Korwin-Piotrowskiej.
Zakwestionowała także zasadność objęcia Korwin-Piotrowskiej ochroną Służby Ochrony Państwa. Podkreślała, że nie przedstawiono informacji o zagrożeniu wobec niej, a osoba obawiająca się o bezpieczeństwo może zwrócić się o ochronę do policji. Spór dotyczy także granic użycia służb wobec organu konstytucyjnego.
Piwnik krytycznie o słowach premiera
Odtworzono fragment orędzia Donalda Tuska. Premier mówił w nim o różnicy między państwem prawa a „prawem dżungli” oraz o sędzi, która nie powinna ustępować przed agresywnym osiłkiem. Piwnik skrytykowała te słowa. Uznała, że utrwalają one przekaz, według którego Anna Korwin-Piotrowska jest sędzią TK.
Spór wokół Trybunału może mieć znaczenie dla oceny legalności przyszłych orzeczeń, procedur powoływania sędziów i granic interwencji służb porządkowych. Podnoszone wątpliwości prawne pozostają przedmiotem debaty publicznej.
Poniżej możesz obejrzeć cały materiał: