Spór o Trybunał Konstytucyjny znów się zaostrza. Politolog: Nawrockiemu trudniej będzie być arbitrem

2026-11-02 12:33

Spór o kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym ponownie zaostrzył konflikt między prezydentem, rządem i sędziami TK. Pod koniec października przed siedzibą Trybunału doszło nocą do konfrontacji, a teren zabezpieczała policja. W programie „Express Biedrzyckiej” prof. Rafał Chwedoruk ocenił, że Karol Nawrocki, opowiadając się po jednej ze stron sporu, może stracić możliwość występowania w roli arbitra.

Rafał Chwedoruk
Autor: Terlecki fot. Raport Złotorowicza
  • Spór o Trybunał Konstytucyjny jest kolejną odsłoną konfliktu trwającego od 2015 roku
  • Pod koniec października przed siedzibą Trybunału doszło do konfrontacji, a teren zabezpieczała policja
  • Prof. Rafał Chwedoruk ocenił, że Karol Nawrocki stał się jedną z wyraźnych stron sporu
  • Zdaniem politologa wydarzenia mogą chwilowo wzmacniać PiS, ale dla większości wyborców nie są najważniejszym tematem

Co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym?

Pod koniec października 2026 roku zaostrzył się spór o kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym. Dotyczy on statusu sędziów oraz sposobu obsadzania stanowisk w Trybunale. Jest kolejną odsłoną kryzysu, który rozpoczął się po zmianach kadrowych i prawnych wprowadzonych przez rząd PiS po 2015 roku.

Według doniesień medialnych nocą, przed budynkiem Trybunału i w jego wnętrzu, doszło do konfrontacji związanej ze zmianami w kierownictwie instytucji. Sędziowie podejmowali decyzje dotyczące kierownictwa TK, a na miejscu pojawił się prezydent Karol Nawrocki. W sieci opublikowano nagrania przepychanek, a teren zabezpieczała policja. W sporze biorą udział m.in. prezes TK Bogdan Święczkowski i Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm na stanowisko sędziego TK, która ogłosiła, że tymczasowo przejmuje kierowanie Trybunałem.

Część nominacji i orzeczeń Trybunału od lat jest kwestionowana w Polsce i przez instytucje europejskie. Spór ma wymiar zarówno prawny, jak i polityczny. Jego dalszy przebieg zależy od rozmów między politykami, możliwych działań prawnych oraz reakcji zaangażowanych środowisk.

To nie zamach stanu, lecz kolejny etap kryzysu

W programie „Express Biedrzyckiej” prof. Rafał Chwedoruk ocenił, że wydarzeń wokół Trybunału nie należy nazywać zamachem stanu, puczem ani przewrotem. Jego zdaniem to kolejny etap sporu o sądownictwo konstytucyjne, który trwa od około 11 lat.

Nocne wydarzenia mogły zapisać się w pamięci opinii publicznej przede wszystkim za sprawą wyrazistych scen. Chwedoruk zastrzegł jednak, że dla większości wyborców spór o Trybunał nie jest dziś najważniejszym tematem. To konflikt istotny dla polityków i mocno zaangażowanych środowisk, ale mniej obecny w codziennych problemach większości Polaków.

W krótkiej perspektywie sytuacja mogła być korzystna dla obozu rządzącego. Politolog zwrócił uwagę na sceny konfrontacji prezydenta z sędzią oraz na wspólne zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Brauna przed siedzibą TK.

Nawrockiemu trudniej będzie zachować rolę arbitra

Zdaniem politologa bezpośrednie zaangażowanie Karola Nawrockiego w spór wokół Trybunału może umacniać jego pozycję wśród wyborców prawicy. Zarazem może utrudnić prezydentowi zdobywanie poparcia poza tym elektoratem. Polityk, który staje się wyraźną stroną konfliktu, ma bowiem mniejsze szanse na występowanie ponad podziałami.

Chwedoruk uznał, że w dłuższej perspektywie w polityce korzystniej jest zachować pozycję arbitra niż stać się uczestnikiem ostrej konfrontacji. Jego zdaniem działania ośrodka prezydenckiego w sprawie TK ostatecznie służą PiS, choć dla samego prezydenta oznaczają polityczny koszt.

Zdaniem politologa wspólne zdjęcie Kaczyńskiego i Brauna daje Koalicji Obywatelskiej, Lewicy oraz innym ugrupowaniom argument do podkreślania bliskości PiS ze środowiskami skrajnej prawicy. Dodał, że wydarzenia wokół TK pokazały dominującą pozycję lidera PiS po prawej stronie sceny politycznej, a szczególnie mocno uderzają w Mateusza Morawieckiego.

Czy w sporze o Trybunał jest jeszcze miejsce na kompromis?

Prof. Chwedoruk ocenił, że Donaldowi Tuskowi byłoby dziś trudno przyjąć pojednawczą postawę w sporze o Trybunał. Taki zwrot mógłby nie spotkać się ze zrozumieniem wśród środowisk politycznych i społecznych zaangażowanych w konflikt. Politolog uznał, że premier świadomie wzmacnia polaryzację, by mobilizować własny elektorat.

Jego zdaniem doraźne zmienianie konstytucji nie rozwiązałoby problemu. Źródłem kryzysu nie jest bowiem sama treść przepisów, lecz spór o ich przestrzeganie przez najważniejszych uczestników życia publicznego. Chwedoruk ostrzegł, że taki krok mógłby stworzyć niebezpieczny precedens i być wykorzystywany w kolejnych sporach politycznych.

Poniżej możesz obejrzeć cały materiał:

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI