Spór o Trybunał Konstytucyjny trwa. Ponad 1,2 tys. spraw czeka na rozpoznanie

2026-11-03 12:33

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego dotyczy tego, kto ma prawo kierować jego pracami, zwoływać Zgromadzenie Ogólne oraz jak należy liczyć kworum. Nasilił się po wejściu prezydenta Karola Nawrockiego do siedziby TK pod koniec października. W programie „Express Biedrzyckiej” poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela mówił, że Trybunał powinien wrócić do rozpatrywania spraw obywateli.

Kamila Biedrzycka, Tomasz Trela i Karol Nawrocki na tle budynku. O sporze w Trybunale przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Materiały autorskie/ Wygenerowane przez AI Spór o Trybunał Konstytucyjny trwa. Ponad 1,2 tys. spraw czeka na rozpoznanie
  • Spór dotyczy kierowania pracami Trybunału Konstytucyjnego oraz zasad zwoływania Zgromadzenia Ogólnego
  • Prezydent Karol Nawrocki uzasadniał wejście do siedziby TK ochroną ciągłości państwa
  • Spór budzi sposób liczenia kworum: jedna strona liczy je od 13 sędziów, druga od konstytucyjnego składu 15 sędziów
  • Tomasz Trela mówił o ponad 1,2 tys. nierozpoznanych spraw w Trybunale

Kto kieruje Trybunałem Konstytucyjnym?

Konflikt wokół TK nasilił się pod koniec października 2026 r. Spór dotyczy tego, kto kieruje pracami instytucji i czyje decyzje należy uznać za skuteczne. Według części sędziów wobec prezesa TK Bogdana Święczkowskiego zarządzono przerwę w czynnościach. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła, że przejmuje kierowanie pracami Trybunału, i wydała zarządzenia dotyczące jego działania.

W nocy z 30 na 31 października prezydent Karol Nawrocki wszedł do siedziby TK. Ośrodek prezydencki uzasadniał ten krok koniecznością ochrony ciągłości państwa w czasie kryzysu instytucji. W „Expressie Biedrzyckiej” Tomasz Trela ocenił, że prezydent nie powinien ingerować w niezależność władzy sądowniczej, a samo wejście do budynku nie rozstrzyga sporu.

Jak liczyć kworum w Trybunale?

Jedna z najważniejszych kwestii dotyczy liczby sędziów potrzebnych do podejmowania decyzji przez Zgromadzenie Ogólne TK. Według jednej interpretacji po zawieszeniu dwóch sędziów kworum wynosi osiem osób, ponieważ liczy się je od 13-osobowego składu. Druga strona wskazuje, że konstytucja określa skład Trybunału na 15 sędziów, dlatego kwestionuje taki sposób obliczania kworum.

Bogdan Święczkowski zapowiadał, że będzie zwoływał sędziów, których uznaje za prawidłowo wybranych. Trela podkreślał natomiast, że najważniejsze jest to, by TK rozpoznawał sprawy obywateli, niezależnie od miejsca i formuły spotkań zwoływanych przez Święczkowskiego.

Sporny dokument dla Piotrowicza

Otoczenie Bogdana Święczkowskiego opublikowało skan dokumentu, który miał zostać podpisany w kwietniu 2026 r. i upoważniać Stanisława Piotrowicza do kierowania pracami TK podczas nieobecności prezesa i wiceprezesa. Wątpliwości wzbudziły jednak jego cechy formalne.

Przywołując ocenę Adama Bodnara, Kamila Biedrzycka zwróciła uwagę, że na pokazanym piśmie brakowało m.in. pieczęci i sygnatury. Tomasz Trela domagał się dowodów, że dokument powstał w kwietniu, oraz potwierdzenia jego rejestracji w obiegu urzędowym. Nie kwestionował wprost autentyczności pisma, ale wskazywał, że nie przedstawiono dowodów dotyczących jego sporządzenia.

Na rozstrzygnięcia czekają sprawy obywateli

Trela mówił, że w Trybunale czeka na rozpoznanie ponad 1,2 tys. spraw, a część z nich nie została podjęta od 12, a być może nawet 13 lat. Jego zdaniem powrót do orzekania pozwoliłby TK znów rozstrzygać sprawy osób czekających na decyzje.

Dla osób czekających na rozstrzygnięcie spór ma konkretne konsekwencje: przedłużający się konflikt utrudnia rozpoznawanie spraw kierowanych do Trybunału. Strony sporu inaczej oceniają jednak, kto może podejmować decyzje w TK i na jakiej podstawie prawnej.

O tym, i nie tylko, możesz posłuchać poniżej:

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI